Chińczycy górą

fot.insidehpc.com

fot.insidehpc.com

Najnowsza, światowa klasyfikacja superkomputerów wykazuje, iż prym w tej dziedzinie wiodą Chiny, które po raz pierwszy w historii posiadają najbardziej zaawansowaną maszynę. Sunway TaihuLight, znajdujący się w Narodowym Centrum Superkomputerów w mieście Wuxi, potrafi wykonywać 93 kwadryliony (93 tysiące miliardów) operacji na sekundę, a jego sercem jest mikroprocesor posiadający 10 milionów rdzeni.

To obliczeniowe monstrum, działające pod kontrolą systemu operacyjnego Linux, wykorzystywane jest do „specjalnych zadań”, na czele z analizowaniem skomplikowanych danych oraz prognozowaniem pogody. Natomiast nie nadaje się do zadań bardziej przyziemnych, choć należy mieć nadzieję, że nadal wie, ile jest dwa razy dwa.

Na liście 500 najszybszych komputerów świata Chiny zajmują 167 miejsc, a USA – 165. Jest to o tyle zdumiewające, że jeszcze 10 lat temu Chińczycy mieli na tej samej liście tylko 28 maszyn. W czołowej dziesiątce znajdują się ponadto superkomputery w Japonii, Szwajcarii, Niemczech i Arabii Saudyjskiej.

Profesor Les Carr z angielskiego University of Southampton twierdzi, że pisanie programów dla tak szybkich maszyn jest bardzo trudne. Porównuje chińską maszynę do niezwykle zaawansowanego samochodu wyścigowego, którym trzeba jeździć po nieutwardzonej drodze pełnej dziur.
Mnie natomiast najbardziej martwi termin „specjalne zadania”. Nie sądzę, by Chińczycy korzystali z tego komputera wyłącznie po to, by przewidzieć, czy jutro będzie padał deszcz.

Andrzej Heyduk

Na skróty przez technikę

* Za jedyne 100 euro każdy może zostać Estończykiem. No, może nie całkiem. Uzyskanie elektronicznej karty tożsamości, wydawanej od pewnego czasu przez estoński rząd, nie daje wprawdzie obywatelstwa, ani też nie jest wizą wjazdową, ale przynosi zainteresowanym pewne korzyści. Estoński e-obywatel, a jest już ich ponad 10 tysięcy, zyskuje prawo do bezproblemowego prowadzenia interesów w Estonii, szybkiego finalizowania kontraktów, elektronicznego podpisywania umów handlowych, itd. Może się skuszę i jako Andrus Haarduk pojadę zobaczyć nową ojczyznę.

* Specjaliści ostrzegają, że ataki typu ransomware, polegające na tym, iż na zainfekowanym komputerze szyfrowane są niemal wszystkie dokumenty, za których odszyfrowanie żąda się potem okupu, przybrały nową, bardziej niebezpieczną formę. Nowe ataki opierają się na „doczepkach” do poczty elektronicznej, napisanych całkowicie w języku Javascript. Pliki z rozszerzeniem .js nie są zwykle automatyczne blokowane, a ich przypadkowe otworzenie powoduje infekcję. Jeden z tych szkodników nazywa się RAA, a „zarażona” maszyna wyświetla komunikat po rosyjsku, w którym znajduje się żądanie zapłacenia 250 dolarów. Nie dziwi mnie to − przecież Putin musi z czegoś żyć.

* W Chinach zbudowano robota, który świetnie gra w badmintona i potrafi pokonać nawet wytrawnych graczy, choć jeszcze nie mistrzów świata. Dziennikarka BBC Jen Copestake poddała maszynę próbie i stoczyła z nią mecz, który przegrała z kretesem. O ile robot ten poza kortem badmintonowym jest w zasadzie bezużyteczny, konstruktorzy twierdzą, że jego zbudowanie dało im możliwość zastosowania wielu nowatorskich rozwiązań, które mogą się przydać w przyszłości. Moim zdaniem następnym krokiem winno być zbudowanie skomputeryzowanej lotki do badmintona, która zawsze tak będzie lecieć, że nikt nigdy w nią nie trafi.

* Polski Senat przyjął po 6-godzinnej dyskusji ustawę antyterrorystyczną. Jest w niej wiele dość kontrowersyjnych zapisów, ale internautów najbardziej niepokoi fakt, iż władze mają zyskać możliwość blokowania dostępu do tych witryn internetowych, które zostaną uznane za „niebezpieczne”. Problem w tym, że definicja „niebezpieczności” leży w rękach prokuratury, a zatem blokowanie stron może być niemal dowolne i odbywać się bez jakichkolwiek konsultacji.

* Firma Rolls-Royce zaprezentowała prototyp elektrycznej limuzyny 103EX, która ma bardzo niezwykłą konstrukcję kół, sprawiającą wrażenie, iż samochód unosi się w powietrzu niczym poduszkowiec. Gdy ktoś wyda tyle kasy na samochód, niemal wszystko zaczyna się unosić w powietrze.

 

Categories: Technologie, Technology

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*