KE: na porozumieniu z Trumpem ws. handlu skorzystają obie strony

KE: na porozumieniu z Trumpem ws. handlu skorzystają obie strony

KE przekonuje, że porozumienie zawarte przez jej szefa Jean-Claude’a Junckera z prezydentem USA Donaldem Trumpem jest korzystne tak dla USA, jak i UE. Jej zdaniem fakt, że USA chcą ponownie przeanalizować nałożenie na UE ceł na stal i aluminium, jest sukcesem.

„Wynik negocjacji jest dobry dla obu stron, zarówno dla Unii Europejskiej, jak i USA. To sytuacja, w której wszyscy są wygrani i tak to odbieramy” – powiedział w czwartek na konferencji w Brukseli rzecznik KE Alexander Winterstein.

Nie wszyscy jednak podzielają ten optymizm. Choć francuski minister gospodarki i finansów Bruno Le Maire ocenił, że to dobrze, że trwa dialog USA-UE, jego zdaniem dyskusje na temat handlu „nie powinny być prowadzone pod presją”. Zaznaczył, że „każda umowa powinna być wzajemna”, a Waszyngton powinien wykazać się gestem dobrej woli, zwłaszcza w kwestii nałożonych przez Trumpa ceł na unijną stal i aluminium.

Tymczasem Juncker i Trump uzgodnili, że UE i USA będą prowadzić kompleksowe rozmowy handlowe na temat ceł i ich ograniczenia, subsydiów oraz barier pozataryfowych. Francja jednakże od dawna wzywała USA do wycofania się z nałożonych na Wspólnotę taryf na stal i aluminium, zanim takie rozmowy się rozpoczną.

Winterstein był pytany w środę, już po wypowiedzi Le Maire’a, czy mandat negocjacyjny Junckera był konsultowany z państwami członkowskimi. Rzecznik odpowiedział, że szef Komisji rozmawiał przed wyjazdem do Waszyngtonu z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, kanclerzem Austrii Sebastianem Kurzem i premierem Holandii Markiem Ruttem. Dodał, że spawa była też dyskutowana z przywódcami na ostatnim unijnym szczycie w czerwcu.

Winterstein podkreślił ponadto, że Juncker prowadził negocjacje w „pełnej harmonii” z tym, co wyrazili przywódcy podczas tego szczytu w kwestii stosunków handlowych UE-USA.

Rzecznika pytano też, czy Macron w rozmowie z Junckerem przed jego wyjazdem do Waszyngtonu dał szefowi KE „zielone światło” na zawarcie porozumienie z Trumpem, które nie zakłada natychmiastowego zniesienia ceł na stal i aluminium. Winterstein nie odpowiedział jednak na to pytanie. „Nie będę wchodził na taki poziom szczegółów rozmowy szefa KE z kolegami. Rezultat, z jakim Juncker wrócił z Waszyngtonu, jest bardzo dobry zarówno dla Europy, jak i USA” – powiedział.

Dodał też, że ponowna ocena istniejących ceł na stal i aluminium oraz zobowiązanie, że nie będzie kolejnych taryf, jest sukcesem spotkania. Nazwał też to porozumienie „pakietem”.

Na pytania o jego szczegóły, m.in. kwestie importu amerykańskiej soi czy gazu LNG, jak również dalszej współpracy handlowej, Winterstein nie odpowiedział. Podkreślił jedynie, że strony ustaliły powołanie grupy roboczej.

„To, co ważne, to fakt, że mamy teraz ustrukturyzowany sposób prowadzenia dialogu. Nie będzie jednostronnych działań w trakcie tych dyskusji” – zaznaczył. Nie odpowiedział również, jak porozumienie będzie działało w praktyce.

Dziennikarze wskazywali na brak konkretów ze względu na to, że porozumienie nie przyniosło zobowiązań do zniesienia ceł na stal i aluminium, a jedynie zapowiedź ponownego ich przeanalizowania. Winterstenin zauważył jednak, że należy to odbierać pozytywnie. Powiedział, że celem wizyty Junckera w stolicy USA była deeskalacja konfliktu, uniknięcie nowych ceł, ponowna ocena obowiązujących taryf i zidentyfikowanie obszarów, w których współpraca miedzy USA i UE może być wzmocniona i to – zdaniem rzecznika – udało się osiągnąć.

Le Maire jednak wcześniej w czwartek podkreślał konieczność „sprecyzowania” ustaleń ze spotkania Junckera z Trumpem. Ponownie sprzeciwił się ewentualnemu negocjowaniu całościowego porozumienia handlowego między UE a USA, gdyż – jak powiedział – ograniczenia takiego rozwiązania pokazały zarzucone w 2016 roku negocjacje w sprawie TTIP – porozumienia o strefie wolnego handlu między USA a UE.

Po spotkaniu Trumpa i Junckera amerykański przywódca ogłosił, że relacje USA i UE wkraczają w „nową fazę” – Unia zgodziła się na „natychmiastowe” zwiększenie importu amerykańskiej soi i gazu skroplonego (LNG) oraz obniżenie taryf w sektorze przemysłowym. Uzgodniono też, iż USA i UE będą starały się wypracować politykę „zero taryf, zero subsydiów” na dobra przemysłowe spoza sektora motoryzacji.

Przywódcy podjęli również m.in. decyzję o utworzeniu specjalnej grupy roboczej, która będzie się zajmowała kwestiami handlu oraz że Waszyngton wstrzyma się z nakładaniem kolejnych taryf na czas rozmów.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

Na zdjęciu: Jean-Claude Juncker w Białym Domu
fot.JIM LO SCALZO/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Categories: Świat

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*