Izrael. Prokuratura postawiła zarzuty sprawcy ataku na polskiego ambasadora

Izrael. Prokuratura postawiła zarzuty sprawcy ataku na polskiego ambasadora

Izraelska prokuratura postawiła w czwartek zarzuty napaści i gróźb karalnych mężczyźnie, który we wtorek zaatakował fizycznie i słownie ambasadora Polski w Izraelu Marka Magierowskiego.

Te zarzuty zagrożone są karą do pięciu lat więzienia. Sprawca ataku, 65-letni Arik Lederman w środę decyzją sądu został umieszczony w areszcie domowym, a w czwartek rano wydał oświadczenie, w którym przeprasza ambasadora.

Arik Lederman wydał oświadczenie, w którym przeprosił za to co zaszło. Zapewnił, że nie wiedział, iż osoba, którą opluł, to polski ambasador – podał w czwartek portal matzav.

Lederman dodał, że pragnie osobiście przeprosić ambasadora. W swym oświadczeniu podkreślił też, że jego rodzina doświadczyła Holokaustu i że do polskiej ambasady zwrócił się w sprawie zwrotu mienia. Oskarżył też ochroniarza polskiej placówki dyplomatycznej, że ten użył wobec niego pogardliwego określenia Żyda – informuje matzav.Ambasador Magierowski wykluczył na Twitterze, by ochroniarz mógł się dopuścić niewłaściwego zachowania i niestosownego języka.

Lederman wyraził nadzieję, że cały incydent zakończy się i że zostaną zachowane proporcje.

W związku z atakiem do MSZ na środę została wezwana ambasador Izraela w Polsce Anna Azari. Azari wyraziła ubolewanie z powodu incydentu, deklarując zarazem pomoc władz izraelskich w jego pełnym wyjaśnieniu.

Rzecznik izraelskiego MSZ Emmanuel Nahszon podkreślił w środę na Twitterze, że państwo żydowskie jest wstrząśnięte napaścią na ambasadora Polski. „Nasi polscy przyjaciele” będą informowani o postępach w dochodzeniu, jakie w tej sprawie prowadzi izraelska policja – przekazał. „Dla nas to sprawa najwyższej wagi, ponieważ jesteśmy w pełni zaangażowani w bezpieczeństwo i ochronę dyplomatów” – zapewnił Nahszon.

Lederman decyzją sądu został umieszczony w areszcie domowym i ma zakaz zbliżania się do polskiej ambasady w Tel Awiwie przez 30 dni. (PAP)

Na zdjęciu: Marek Magierowski

fot.Yonhap/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Categories: Świat

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*