„FT”: Saudyjska interwencja może dodatkowo pogłębić chaos w Jemenie

Mężczyzna siedzi na gruzach swojego domu. To pozostałość operacji lotniczej Arabi Saudyjskiej w Jemenie fot.Yahya Arhab/EPA

Mężczyzna siedzi na gruzach swojego domu. To pozostałość operacji lotniczej Arabi Saudyjskiej w Jemenie
fot.Yahya Arhab/EPA

Interwencja Arabii Saudyjskiej w Jemenie ma na celu powstrzymanie rosnących wpływów Iranu, jednak eskalacja działań zbrojnych może doprowadzić do przemienienia się tamtejszego konfliktu w totalną wojnę domową – pisze w poniedziałek „Financial Times”.

Londyński dziennik zwraca uwagę w komentarzu redakcyjnym, że angażując się w jemeński konflikt Arabia Saudyjska „wysłała mocny sygnał Iranowi, który jest jej rywalem w walce o dominację w regionie”. „FT” przypomina, że Rijad jest poważnie zaniepokojony rosnącą aktywnością Teheranu w świecie arabskim i jego zaangażowaniem w konflikty w Iraku, Syrii i Libanie, a także ostatnio w Jemenie po stronie rebeliantów z ruchu Huti. Zdaniem „FT” to właśnie opowiedzenie się Iranu po stronie przeciwników władz w Sanie zmusiło Arabię Saudyjską do działania.

„Irańska rewolucja, która niedługo może dotrzeć do wschodnich prowincji Arabii Saudyjskich, gdzie znajdują się prawie wszystkie złoża ropy naftowej, a lokalni szyici są obiektem represji, wywołuje w Rijadzie paranoję. Jednak naloty powietrzne najpewniej nie zmienią skomplikowanej sytuacji (w Jemenie), a wysłanie tam sił lądowych najprawdopodobniej doprowadzi do całkowitego chaosu. Tak jak w Syrii i Libii nie ma w Jemenie jasno zarysowanych frontów tylko szerząca się krzywda i rosnące zagrożenie ze strony dżihadystów” – podkreśla „FT”.

Dziennik przypomina, że historia Jemenu pokazuje, że kraj ten był od dawna „prawie niemożliwy do rządzenia” o czym przekonała się m.in. Wielka Brytania i imperium osmańskie a także późniejsi regionalni przywódcy, którzy planowali jednoczyć świat arabski. Sytuację w Jemenie komplikuje udział w konflikcie wielu stron. Poza ruchem Huti wspieranym przez Iran są siły wierne prezydentowi Abd ar-Rabowi Mansurowi al-Hadiemu, oddziały deklarujące poparcie dla byłego przywódcy Alego Abd Allaha Salaha, a także dżihadyści z Al-Kaidy Półwyspu Arabskiego (AQAP) i Państwa Islamskiego (IS). Jednak „FT” zwraca uwagę, że dla Arabii Saudyjskiej nadal największym zagrożeniem pozostaje Iran. (PAP)

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Categories: Świat

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*