Francja. Burza po słowach o liczeniu muzułmańskich uczniów w Beziers

fot.Hochgeladen von Dantadd/Wikipedia

fot.Hochgeladen von Dantadd/Wikipedia

Burzę wywołała we Francji wypowiedź mera miasta Beziers, który w telewizji przyznał, że prowadzi statystyki uczniów z uwzględnieniem ich religii. Prezydent Hollande oznajmił, że takie praktyki są „sprzeczne z wszelkimi wartościami Republiki”. Otwarto śledztwo.

W poniedziałek wieczorem mer Robert Menard, wybrany w 2014 roku przy poparciu skrajnie prawicowego Frontu Narodowego, powiedział w telewizji France 2, że w szkołach Beziers, na południu Francji, odsetek uczniów wyznających islam sięga 64,6 proc.; dodał, że statystyki powstają na podstawie imion i nazwisk uczniów, a do tych danych merostwo ma dostęp. „Jeśli nazywasz się Mohammed, to wskazuje, kim jesteś – przekonywał. – Mówić inaczej to przeczyć oczywistości”.

Słowa Menarda wywołały potępienie niemal całej klasy politycznej. Natomiast prokuratura w Beziers wszczęła wstępne śledztwo w sprawie nielegalnego gromadzenia takich danych.

Głos zabrał prezydent Francois Hollande, który przebywa z wizytą w Arabii Saudyjskiej. Oświadczył, że ewidencjonowanie uczniów „jest sprzeczne z wszelkimi wartościami Republiki”. Premier Manuel Valls na Twitterze napisał: „hańba dla mera”. „Republika nie czyni żadnego rozróżnienia między swoimi dziećmi” – zapewnił.

W komunikacie szef MSW Bernard Cazeneuve podkreślił, że sporządzanie takiej ewidencji jest zakazane przez prawo. „Ewidencjonowanie dzieci na podstawie ich religii jest powrotem do najmroczniejszych czasów naszej historii” – napisał.

Do słów potępienia przyłączyła się minister edukacji Najat Vallaud-Belkacem, która wyraziła opinię, że tworzenie spisów uczniów muzułmańskich na podstawie ich nazwisk jest „nielegalne i głęboko antyrepublikańskie”.

We wtorek przed południem władze Beziers usiłowały wycofać się z idei spisów uczniów. „Merostwo nie tworzy i nigdy nie tworzyło spisów dzieci” – napisano w komunikacie. Jak podkreślono, nie ma nawet takich technicznych możliwości, dlatego „nie może istnieć żadna +ewidencja+ dzieci, muzułmańskich czy nie”.

Robert Menard, jeden ze współzałożycieli organizacji Reporterzy bez Granic, której był przewodniczącym do września 2008 roku, od wyboru na mera w marcu 2014 roku budzi rozmaite kontrowersje. Francuskie media piszą, że zakazał m.in. wywieszania prania w oknach w centrum miasta, wprowadził godzinę policyjną dla nieletnich i stał za kampanią, w ramach której w mieście zawisły plakaty z pistoletem i hasłem: „odtąd miejska policja ma nowego przyjaciela”.(PAP)

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Categories: Świat

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*