Cameron: atak na „Dżihadi Johna” byłby uderzeniem w serce IS

David Cameron ft.Andy Rain/EPA

David Cameron ft.Andy Rain/EPA

Brytyjski premier David Cameron oświadczył w piątek, że władze nadal oczekują na potwierdzenie, że islamistyczny bojownik, brytyjski obywatel „Dżihadi John” zginął w nalocie USA, ale jeśli to prawda, to byłoby to „uderzenie w serce Państwa Islamskiego (IS)”.

Cameron powiedział dziennikarzom, że nalot sił amerykańskich, którego celem miał być Mohamed Emwazi, znany jako „Dżihadi John”, był rezultatem współpracy brytyjsko-amerykańskiej. To „akt samoobrony. Była to właściwa rzecz” – zaznaczył.

Premier dodał, że jeśli informacje zostaną potwierdzone, to „będzie to dowód dla tych, którzy chcieliby zrobić krzywdę Wielkiej Brytanii, naszym obywatelom czy naszym sojusznikom, że mamy daleki zasięg, niezachwianą determinację i nigdy nie zapominamy o naszych obywatelach”.

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka poinformowało w piątek, że jest bardzo prawdopodobne, iż osławiony „Dżihadi John”, walczący po stronie Państwa Islamskiego, zginął w nalocie sił USA w syryjskim mieście Ar-Rakka.

Wcześniej Pentagon przekazał informację, że lotnictwo USA dokonało w nocy z czwartku na piątek ataku na „Dżihadi Johna”, bojownika IS, który miał uczestniczyć w zarejestrowanych na wideo ścięciach zachodnich zakładników, w tym dwóch amerykańskich dziennikarzy.

Rzecznik Pentagonu Peter Cook oświadczył, że skuteczność ataku dokonanego w rejonie miasta Ar-Rakka, jest oceniana i nie wiadomo jeszcze, czy Mohamed Emwazi zginął podczas ataku. „Jesteśmy w trakcie oceniania rezultatów operacji dokonanej tej nocy. Dalszych informacji udzielimy w odpowiednim czasie” – powiedział Cook.

Dyrektor Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka Rami Abdul Rahman powiedział agencji Reutera, że samochód z czterema przywódcami IS, wśród których był jeden brytyjski dżihadysta, został zaatakowany z powietrza w Ar-Rakce.

„Wszystkie źródła mówią, że w szpitali w Ar-Rakce leżą zwłoki ważnego brytyjskiego dżihadysty. Wszystkie źródła mówią, że to +Dżihadi John+, ale nie mogę tego osobiście potwierdzić” – oświadczył Rahman.

Według anonimowych amerykańskich źródeł samochód, którym miał jechać Emwazi w rejonie Ar-Rakki, namierzył dron. To miasto jest nieformalną stolicą Państwa Islamskiego na północy Syrii.

Emwazi ma być zamaskowaną osobą, którą widać na nagraniach wideo, dokonującą ścięcia zachodnich zakładników przetrzymywanych przez Państwo Islamskie (IS), w tym m.in. amerykańskich dziennikarzy Stevena Sotloffa i Jamesa Foleya, Brytyjczyków Davida Hainesa i Alana Henninga oraz Japończyka Kenji Goto.

Jeden z byłych zakładników, hiszpański dziennikarz Javier Espinosa, który był przetrzymywany przez IS w Syrii przez ponad 6 miesięcy po uprowadzeniu go we wrześniu 2013 r., określił Emwaziego jako „krwiożerczego psychopatę”. Espinosa mówił, że Emwazi z upodobaniem groził przetrzymywanym i dokładnie wyjaśniał, w jaki sposób zostanie dokonane ich ścięcie.

Według danych Pentagonu Emwazi, z zawodu programista komputerowy, urodził się w Kuwejcie w rodzinie emigrantów z Iraku. W 1993 r. wyemigrował wraz z rodzicami do Wielkiej Brytanii.(PAP)

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Categories: Świat

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*