Nie mamy się czego wstydzić

To wydarzenie bezprecedensowe w historii. Nigdy wcześniej najlepsze polskie uczelnie nie miały szansy zaprezentować swojej oferty edukacyjnej zarówno w USA, jak i w Kanadzie. Teraz jest to możliwe. Już 29 lutego z inicjatywy Fahrenheit Center rozpoczną się II Polskie Targi Uniwersyteckie Chicago – Toronto 2012.

 

Sześć razy więcej studentów z USA

Pomysł zorganizowania Targów zrodził się w 2009 roku, podczas wizyty na Politechnice Łódzkiej. Po rozmowie z doc. dr, Tomaszem Saryuszem-Wolskim, który jest wielkim entuzjastą promowania polskich uczelni poza granicami kraju, zorganizowałem I Polskie Targi Uniwersyteckie w Chicago – opowiada Zbigniew Piwoni, prezes Fahrenheit Center. Pierwsza edycja targów zakończyła się sukcesem. Do Schaumburga, północnozachodniego przedmieścia Chicago, przyjechało 15 polskich uczelni. Wiele z nich pozyskało nowych studentów: – Po ostatnich targach przyjęliśmy 12 osób z USA. To sześciokrotnie więcej, niż w poprzednim roku. Polskie uczelnie są bardzo atrakcyjne dla osób z Ameryki. Mamy bogatą ofertę dydaktyczną i 10-krotnie niższą cenę, a poziom kształcenia nie odbiega od światowych standardów – komentuje Łukasz Salwarowski, dyrektor Kancelarii Rektora Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Podobnej oceny dokonuje dr Anna Tarnowska-Waszak, zastępca dyrektora ze Szkoły Języka i Kultury Polskiej, która przyjechała na targi, żeby promować Katolicki Uniwersytet Lubelski. – Po prezentacji naszej uczelni wzrosło zainteresowanie programami w języku angielskim oraz ofertą kursów letnich. Młodzież mieszkająca w Stanach interesuje się studiami w Polsce, kursami językowymi, tematycznymi – podsumowuje.

 

Dajemy wybór

Po udanym debiucie powstały kolejne pomysły. Tym razem Piwoni postanowił rozszerzyć zasięg wydarzenia. Podczas spotkania z Iwoną Malinowski wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego w Kanadzie ustalono, że kolejne targi odbędą się nie tylko w Chicago, ale też w Toronto.

 

To nasz moralny obowiązek, żeby dawać młodym ludziom możliwość wyboru edukacji. W Kanadzie, podobnie jak w USA, jest bardzo duże skupisko Polonii, przez którą możemy docierać do innych środowisk etnicznych – mówi Zbigniew Piwoni. W Kanadzie mieszka 900 000 osób, mających polskie korzenie. Coraz więcej osób studiuje w Polsce medycynę. – O tym, że rośnie zainteresowanie, świadczy fakt, że ja jako dyrektor Szkoły Języka Polskiego dla Dorosłych w Toronto przyjmuje, coraz więcej młodych ludzi pochodzenia hinduskiego, którzy planują uczyć się w Polsce. Oni najczęściej wybierają medycynę. Część moich studentów planuje studiować w Polsce biznes międzynarodowy, fizjoterapię, kierunki artystyczne – mówi Iwona Malinowski, wiceprezes Fahrenheit Center. Jednocześnie dodaje, że zainteresowanie II Polskimi Targami jest ogromne i to zarówno ze strony młodzieży polonijnej, jak i kanadyjskiej. – Parę dni temu miałam swoje stoisko na Międzynarodowych Targach Zdrowia i Urody, gdzie promowałam targi. Nie miało to wiele wspólnego ze zdrowiem, czy urodą, ale moje stanowisko było najbardziej oblegane. Większość osób zapewniła, że przyjdzie w marcu, aby otrzymać informacje bezpośrednio od przedstawicieli polskich uczelni – podsumowuje.

 

W Polsce jest taniej

18-letni Michael Becheanu przyjechał do Polski z Chicago. Od zawsze marzył o studiach w Krakowie, gdzie często spędzał wakacje – Wybrałem International Business na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, bo zależało mi na programie w języku angielskim. Poza tym dostrzegam astronomiczną różnicę w cenie. Studia w Polsce są o wiele tańsze – podkreśla. Podobnie sądzi 20-letnia Paula Janik, która wcześniej pobierała naukę na University of Illnois. O możliwości nauki w Polsce dowiedziała się podczas I Polskich Targów Uniwersyteckich – W Chicago spotkałam przedstawicieli wielu uczelni. Wybrałam UEK, bo spodobał mi się rozbudowany program nauki w języku angielskim, a bardzo chciałam studiować ekonomię lub biznes. To teraz najbardziej pożądane kierunki. Poza tym znajduję się w samym sercu pięknego Krakowa. Duże znaczenie ma też cena. To absurdalne, ale w Chicago za studia płaci się 30 000 dolarów rocznie – dodaje.

 

Natomiast Joel Henderson wybrał Warszawę, gdzie jest studentem czwartego roku teologii prawosławnej na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej. – Mam polskie korzenie, ale urodziłem się w Kanadzie. Przyjechałem do Polski, żeby udoskonalić swoją znajomość języka polskiego i poznać wspaniałych ludzi z całego świata. Na Uniwersytecie Warszawskim, czy Jagiellońskim wykłady prowadzą wybitni profesorowie. Polska ma niepowtarzalną architekturę i wyjątkową historię. Warto przyjechać tutaj na studia. To idealne miejsce zarówno dla rozwoju naukowego, jak i indywidualnego – podsumowuje Joel.

 

O zaletach nauki w Polsce mówią także Antonina i Witold Ferenc z Missisauga w Kanadzie. Ich córka studiowała na Uniwersytecie Jagiellońskim, obecnie pracuje jako lekarz rodzinny. – Studia w Krakowie miały dla naszej córki wiele zalet. Udoskonaliła język, poznała bliżej kulturę polską, obyczaje, zabytki, rozszerzyła swoje horyzonty myślowe. Miała możliwość powrotu do swoich korzeni, bo my także studiowaliśmy w Krakowie. Co więcej, jej dziadek podobnie jak ona, skończył studia na Uniwersytecie Jagiellońskim – konkludują.

 

 

Odwagi, kształcimy najlepszych

 

Chętnych do studiowania w Polsce nie brakuje. Nie ma jednak wystarczających informacji na ten temat. Dlatego II Targi Uniwersyteckie będą trwały aż 4 dni. Od 29 lutego do 1 marca będziemy w Chicago, po czym 3 i 4 marca w Toronto. To będzie doskonała okazja, żeby wypromować polskie uczelnie w Ameryce Północnej. Zyskaliśmy wsparcie patronackie od wielu poważnych instytucji. Między innymi od Konsulatów Generalnych w Chicago i Toronto, Kongresu Polonii Amerykańskiej, Związku Nauczycielstwa Polskiego w Kanadzie, prezydentów i marszałków największych polskich miast, a także licznych mediów – wylicza prezes Fahrenheit Center.

 

Co więcej – podkreśla, że polskie uczelnie kształcą najlepszych. Czesław Miłosz, Roman Polański, Maria Siemonow, Jan Rapacz, Janusz Głowacki, Jan A. P. Kaczmarek, Jerzy Kosiński czy Stanisław Burzyński to tylko niektórzy znani w Ameryce absolwenci polskich uniwersytetów. Wybitnych naukowców, lekarzy, artystów, którzy reprezentują Polskę na całym świecie, jest znacznie więcej. Jak widać, nie mamy się czego wstydzić. Teraz jest szansa, żeby to pokazać. Warto ją wykorzystać.

 

Natalia Łabuz

www.fahrenheitcenter.org

Categories: Sprawy Polonijne

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*