Jasełka tradycją w Szkole im. Tadeusza Kościuszki

23 stycznia szkoła im. Tadeusza Kościuszki wystawiła jasełka w sali pod kościołem św. Władysława. Mimo mroźnej pogody frekwencja była zaskakująco dobra. Przedział wiekowy widowni to trzy pokolenia (babcie, dzidziusie, rodzice, młodzież oraz dzieci) wszak to przede wszystkim dla nich wystawia się jasełka.

 

W tym roku w roli reżysera wystąpiła Elżbieta Gandy, której udało się stworzyć specyficzny klimat wydarzeń sprzed 2000 lat.

 

Przedstawienie rozpoczęła zastępca dyrektora p. Sabina Szalewska powitaniem gości. W atmosferę Jasełek wprowadziła Katarzyna Maria Niezgoda grając solo na flecie kolędę „Cicha noc”. Ciemne niebieskie światło stwarzało tło betlejemskiej nocy.

 

Każdą scenę poprzedzał fragment Pisma Świętego, korespondujący z graną sceną, czytany przez Pawła Wiktorko i kolędami granymi przez Justynę Koc ze swoim zespołem „Promyczki”.

 

Pierwsza scena to dialog pastuszków przy ognisku i anioł zapraszający ich do pójścia do Betlejem, gdzie narodziło się szczególne dziecko, dlatego jest to szczególna noc. Niebieskie światło i słaby blask ogniska, a w dali góry, po bokach smukłe choinki bez świateł i ozdób to dekoracja tej sceny.

 

Druga scena to trzej Magowie w pałacu grani przez Damiana Paczka, Konrada Węgrzyniak i Konrada Majerczyk, którzy za chwilę wyruszą w drogę, by witać zapowiedzianego Króla królów, którego przyjście było zapisane od tysięcy lat w starych księgach. Dekoracją były palmy, kwiaty, kolumny. Pozytywne nastawienie Magów i ich dobre charaktery tworzyły ciepło tej sceny.

 

Trzecia scena to scena z Herodem, którego rolę grał wspaniały Paweł Wiktorko. Czerwone światło oddawało zły charakter króla, chłodny wystrój, kolumny, dzbany oraz tron – atrybut władzy, i oczywiście złota korona, wysadzana szlachetnymi kamieniami, stwarzało chłód. Paweł Wiktorko grał tę rolę wspaniale. Pojawił się też szatan, którego grał Hubert Niewiński. Męskie tenory, intonacja głosu świetnie oddawały klimat grozy, zła, egoizmu, pychy, przewrotności i żądzy władzy za wszelką cenę. Każda z tych postaci miała wspólny cel, zgładzić nowego Króla. Wspólny wróg, a więc wspólne działanie.

 

W przerwie pomiędzy scenami p. Zofia Brzezińska ze swoim uczniem Szymonem Woźniak zagrali kolędę „Wesoła nowinę”.

 

Czwartą scenę rozpoczęli pastuszkowie idąc od końca widowni ku scenie. Karolina Stuś i Klaudia Sarat jako pastuszkowie grały na skrzypcach kolędę ”Przybieżeli do Betlejem”. W tym czasie trwały gorączkowe zmiany dekoracji. Gdy odsłoniła się kurtyna, zobaczyliśmy szopkę z Maryją i Józefem oraz Dzieciątko, nad którym czuwał anioł. Maryję grała nauczycielka Barbara Adamczyk, Józefa niezawodny Zygmunt Czarny, anioła Nikola Romanek. Szopkę oświetlała betlejemska gwiazda, która była drogowskazem dla gości. Prości pasterze w prostocie serca przyjęli Dobrą Nowinę i ofiarują proste dary, a nade wszystko swoje serca.

 

Następnie tę samą drogę przebyli Magowie niosąc swoje dary: złoto, kadzidło i mirrę. Symbol kapłaństwa, królestwa i męczeństwa. Po złożeniu darów wszyscy aktorzy wyszli na scenę i zaśpiewali kolędę „Bóg się rodzi”. Kacper Niewiński zaśpiewal solo piosenkę, w takt której wszyscy klaskali. Na zakończenie Elżbieta Gandy przedstawiła aktorów i podziękowa;a za wspaniałą grę, oraz widowni za tak liczne przybycie, księdzu proboszczowi Jackowi Wronie za udostępnienie sali i wszelką pomoc.

 

Elżbieta Gandy dziękuje wszystkim, którzy wzięli udział w jasełkach:

 

Pasterze: Oliwia Kamińska, Mariola Uszczek, Karolina Konopka, Bartosz Betlej, Jessica Rogowiec, Karolina Król, Artur Kielar, Kacper Boduch, Daria Bartecka, Anna Fedczuk, Aleksander Bartoszek.

 

Aniołowie: Ania Prokop, Dominika Chruszcz, Kamila Zadko.

 

Marszałek: Ewelina Jabłoński. Kapłan: Sebastian Lechowicz. Setnik: Izabela Nieszala. Szczególne podziękowania Elżbieta Gandy składa Mirosławowi Niewińskiemu za nagłośnienie i światła oraz mikrofony.

 

Grażyna Wójtowicz

Categories: Sprawy Polonijne

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*