WTA Finals – Radwańska awansowała do półfinału

Agnieszka Radwańska fot.Wallace Woon/EPA

Agnieszka Radwańska w półfinale WTA Finals zagra z Angelique Kerber fot.Wallace Woon/EPA

Broniąca tytułu Agnieszka Radwańska pokonała w Singapurze Czeszkę Karolinę Pliskovą 7:5, 6:3 w meczu Grupy Białej w turnieju WTA Finals i awansowała do półfinału. W nim zmierzy się z liderką rankingu tenisistek, Niemką polskiego pochodzenia Angelique Kerber.

Spotkanie rozstawionej z „dwójką” Radwańskiej z Pliskovą (4.) było siódmą konfrontacją tych zawodniczek. W żadnym z wcześniejszych Polka nie straciła seta. Czeszka przekonywała przed tym pojedynkiem, że pora poprawić niekorzystny bilans w meczach z trzecią rakietą świata i że stać ją na zwycięstwo.

Stawką ich spotkania w Singapurze była przepustka do półfinału. Obie wcześniej przegrały w grupie z Rosjanką Swietłaną Kuzniecową (8.) i pokonały Hiszpankę Garbine Muguruzę (5.).

Mierząca 1,86 m Pliskova znana jest z mocnego serwisu i potwierdziła to na początku piątkowych zmagań. Dwa pierwsze gemy przy własnym podaniu wygrała bez straty punktu. Gdy jednak dochodziło do wymian, to często posyłała piłkę w siatkę lub na aut. To Czeszka jako pierwsza zaliczyła przełamanie w piątym gemie. Pomogła jej w tym nieco Radwańska, która przy drugim „break poincie” zanotowała podwójny błąd.

Niżej notowana z zawodniczek po chwili powiększyła prowadzenie na 4:2. Kolejną okazję na przełamanie miała w kolejnym gemie, ale najpierw zaliczyła autowe zagranie, a potem Polka wyratowała się dzięki skutecznemu serwisowi. Krakowianka szybko odrobiła straty i objęła prowadzenie, w czym udział miała też coraz częściej myląca się rywalka. W końcówce podopiecznej Tomasza Wiktorowskiego punkty przynosiły akcje pod siatką. Zwycięstwo w tym secie zaś zapewnił jej return posłany w okolice linii końcowej kortu.

Druga odsłona zaczęła się po myśli obrończyni tytułu – 2:0. Wówczas jednak coś się u niej zacięło, z czego skorzystała Czeszka. Podobnie jak w pierwszej partii przy „break poincie” dla przeciwniczki Radwańska popełniła podwójny błąd (przy swoim podaniu nie zdobyła wówczas żadnego punktu). W jej sztabie szkoleniowym zrobiło się nieco nerwowo, gdy Pliskova zapisała na swoim koncie trzeciego gema z rzędu. Polka od razu odpowiedziała przełamaniem, a przy stanie 3:3 wybroniła się przed stratą podania. Końcówka – jak w pierwszym secie – należała do krakowianki, a Czeszka notowała kolejne pomyłki.

Spotkanie trwało godzinę i 19 minut. Radwańska miała dwa asy, a Pliskova sześć. Pierwsza popełniła osiem niewymuszonych błędów, a jej rywalka 29.

27-letnia krakowianka po raz ósmy startuje w kończącej sezon imprezie masters. W latach 2008-09 zaliczyła po jednym spotkaniu jako rezerwowa. Od 2011 roku co sezon kwalifikuje się do tej imprezy. Jako jedyna spośród aktywnych tenisistek wystąpi w niej po raz szósty z rzędu.

Młodsza o trzy lata Pliskova, finalistka tegorocznej edycji wielkoszlemowego US Open, po raz pierwszy zagrała w WTA Finals.

Już wcześniej awans z pierwszego miejsca w Grupie Białej zapewniła sobie Kuzniecowa, która zagra w sobotę z Dominiką Cibulkovą (7.). Słowaczka uplasowała się na drugiej pozycji w Grupie Czerwonej. Na zwyciężczynię meczu Radwańska – Pliskova czekała zaś Kerber, jedyna niepokonana zawodniczka w stawce.

Krakowianka zmierzyła się ze starszą o rok Niemką 11 razy. Bilans nieznacznie przemawia na jej korzyść – wygrała sześć meczów, w tym ostatnią konfrontację, którą był ćwierćfinał ubiegłorocznej edycji turnieju w Pekinie. Żadna tenisistka nie może się jednak równać z Kerber pod względem osiągnięć w tym sezonie. Trenująca na co dzień w Puszczykowie zawodniczka zdobyła dwa tytułu wielkoszlemowe (Australian Open i US Open) oraz srebrny medal olimpijski w Rio de Janeiro. Jesienią została też liderką listy WTA.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*