Włoskie media: Roma potrzebuje cudu, by przejść do finału

Roma drugi raz z rzędu będzie musiała odrabiać trzybramkową stratę fot.Peter Powell/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Teraz potrzeba już tylko cudu – tak włoskie media przedstawiają szanse klubu AS Roma na wejście do finału Ligi Mistrzów. W pierwszym półfinałowym meczu Liverpool przed własną publicznością wygrał we wtorek z drużyną z Rzymu 5:2.

Sprawozdawcy włoskiego radia RAI i komercyjnej telewizji Mediaset podkreślali po meczu, że najbardziej bolesne dla Romy były pierwsze dwie bramki strzelone przez Mohameda Salaha. Egipcjanin grał w rzymskim klubie w latach 2015-2017.

Jak się przypomina, w 83 spotkaniach, jakie rozegrał we włoskiej serie A, strzelił tylko 34 bramki.

„Te, których nie strzelał wtedy, zdobył w barwach Liverpoolu, także w meczu ze swoim dawnym klubem”- komentowali sprawozdawcy radiowi.

Obie bramki Egipcjanina określili jako „prześliczne”.

Gdy gospodarze prowadzili już 5:0, Roma – zdaniem włoskich komentatorów – zachowywała się jak „ogłuszony ciosem bokser, ratujący się przed upadkiem kurczowym trzymaniem się lin ringu”.

Ich zdaniem, rzymski klub grał bardzo źle i przeżywał swoje najgorsze chwile od lat, cierpiąc zasłużenie.

Roma według włoskich mediów była w totalnej rozsypce i żywione wcześniej nadzieje na awans do finału LM okazały się na razie mrzonką.

Zawodnicy rzymskiego klubu popełniali elementarne błędy, wykazując się nieznajomością „piłkarskiej gramatyki” – mówili włoscy sprawozdawcy telewizyjni.

„La Gazzetta dello Sport” ocenia, że gra Mohameda Salaha zasługuje na „Złotą Piłkę”. Grał „obłędnie” – pisze. Dodaje też: „Salah to potwór, wszędzie go pełno”.

W rewanżu 2 maja na Stadionie Olimpijskim w Rzymie potrzebny będzie „cud” – przyznaje sportowy dziennik. Pociesza następnie: „Finał Ligi Mistrzów to odległa perspektywa, ale słowa +niemożliwa+ nie należy używać po wyczynie z Barceloną”. Tak przywołuje zwycięstwo Romy nad tym klubem w walce o półfinał LM.

Tak naprawdę – zauważa gazeta – w Rzymie wystarczyłoby 3:0. „To niemożliwe, ale już to widzieliśmy” – przypomina.

„Corriere dello Sport” podkreśla, że „potrzebny jest inny wysiłek”.

„La Repubblica” też ogłasza, że w rewanżowym meczu 2 maja potrzebny będzie „następny cud”, a zatem kolejny po zakwalifikowaniu się klubu do półfinałów Ligi Mistrzów.

Dziennik „Tuttosport” na swojej stronie internetowej zauważa, że Salah „okazał się koszmarem dla swoich byłych kolegów strzelając dwa gole i dwa razy asystując”.

Roma w ocenie gazety była „słaba psychologicznie i taktycznie”. Mecz w Liverpoolu nazywa „lectio magistralis” trenera Anglików Juergena Kloppa, „rozjaśnioną przez piłkarza w stanie totalnej łaski”, jak nazywa Salaha. Jego gra to był „show” – przyznaje.

Rzymski dziennik „Il Messaggero” sarkastycznie stwierdza, że Liverpool dał piłkarzom Romy „lekcję angielskiego”. Ale dwa gole dla Romy, podkreśla, „podtrzymują marzenia” o finale.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*