Vuelta a Espana – wygrana Vivianiego, Kwiatkowski nadal liderem

Michał Kwiatkowski wciąż jedzie w czerwonej koszulce lidera fot.Manu Bruque/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Włoch Elia Viviani z grupy Quick-Step po finiszu z peletonu wygrał trzeci etap wyścigu Vuelta a Espana z Mijas do Alhaurin de la Torre o długości 182,5 km. Liderem pozostał Michał Kwiatkowski (Sky).

Drugi był także Włoch Giacomo Nizzolo (Trek – Segafredo), a trzeci mistrz świata Słowak Peter Sagan (BORA – hansgrohe). Kwiatkowski został sklasyfikowany na 13. pozycji, uzyskując taki sam czas co zwycięzca – 4:48.12.

Tuż po starcie z peletonu odjechała szóstka kolarzy Nans Peters (AG2R-La Mondiale), Pierre Rolland (EF Education First-Drapac), Jordi Simon (Burgos-BH), Antonio Molina (Caja Rural-Seguros RGA), Luis Angel Mate (Cofidis) oraz Hector Saez (Euskadi-Murias).

Dzięki dobrej współpracy szybko odjechali z peletonu, który na 80 km przed metą tracił prawie 4 minuty. Wtedy do pracy zabrało się kilka ekip z głównej grupy, zdecydowanie przyśpieszyli i przewagą uciekających zaczęła topnieć. Jako pierwszy z grupy odpadł Rolland.

Na 44 km przed metą na samotny atak zdecydował się Simon, ale po kilku kilometrach zrezygnował, natomiast do grupy uciekających dołączyło kilku kolarzy, m.in. Belg Victor Campenaerts (Lotto-Soudal), który dość długo jechał na jej czele.

Belg po dwóch dniach do lidera Kwiatkowskiego tracił 44 s, ale na 23 km przed metą miał upadek i przestał się liczyć w walce o zwycięstwo. Ucieczka została przez peleton ostatecznie zlikwidowana na 6 km przed metą, walkę o zwycięstwo na mecie stoczyli sprinterzy.

Kwiatkowski przez cały etap jechał w pobliżu najgroźniejszego rywala Hiszpana Alejandro Valverde (Movistar Team). Na metę Polak przyjechał tuż za nim i utrzymał pozycję lidera.

Viviani to mistrz Europy na torze w drużynowym wyścigu na dochodzenie oraz srebrny medalista w omnium. W maju 2018 wygrał cztery etapy na Giro d’Italia.

We wtorek zostanie rozegrany czwarty etap z Velez-Malaga do Puerto de Alfacar o długości 161,4 km.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*