Vuelta a Espana – Majka drugi na etapie, zwycięstwo Rodrigueza

Oscar Rodriguez wygrał po samotnym finiszu fot.Manuel Broque/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Rafał Majka (Bora-Hansgrohe) zajął drugie miejsce na 13. etapie wyścigu kolarskiego Vuelta a Espana. Na wzgórzu La Camperona w Górach Kantabryjskich triumfował po samotnym finiszu Hiszpan Oscar Rodriguez (Euskadi-Murias).

Rodriguez zachował najwięcej sił z grupy około 30 uczestników ucieczki, która porwała się na pięciokilometrowym finałowym podjeździe. Na mecie wyprzedził o 19 sekund Majkę oraz o pół minuty Belga Dylana Teunsa (BMC).

Michał Kwiatkowski (Sky) został sklasyfikowany na 40. pozycji ze stratą blisko czterech minut do Rodrigueza.

Czerwoną koszulkę lidera zachował Hiszpan Jesus Herrada (Cofidis), ale jego przewaga nad drugim w klasyfikacji Brytyjczykiem Simonem Yatesem (Mitchelton-Scott) zmalała o połowę – do minuty i 42 sekund.

Majka awansował na 18. miejsce – strata 4.45, a Kwiatkowski spadł na 19. lokatę i traci do lidera 5.02.

Sukces Rodrigueza jest sporą niespodzianką. 23-letni kolarz ze startującej z „dziką kartą” drużyny z Kraju Basków, odniósł pierwsze w zawodowej karierze zwycięstwo.

Majka stanął w piątek przed największą w tegorocznej Vuelcie szansą na etapową wygraną, a także na znaczącą poprawę lokaty w „generalce”. Rozpoczynając finałową wspinaczkę czołówka miała ponad trzy i pół minuty przewagi nad grupą faworytów wyścigu.

Kolarz z Zegartowic zaatakował około 3 km przed „kreską”. Przez chwilę jechał z nim Erytrejczyk Merhawi Kudus, który nie wytrzymał tempa, a niecałe 2 km przed metą dołączył do Polaka Teuns. Obu zaskoczył jednak Rodriguez, którego atak 1200 metrów przed metą okazał się bardzo skuteczny.

„To był dla mnie ciężki dzień, szykowałem się na ten etap z myślą o wygranej. Miałem do pomocy w ucieczce kolegów z drużyny – Marcus Burghardt i Jay McCarthy mocno mnie wspierali. Zdecydowałem się zaatakować w końcówce, niestety Oscar Rodriguez był dzisiaj szybszy pod górę. Drugie miejsce nie jest jednak złe, przesunąłem się też do przodu w generalce – do TOP 20, co też jest pozytywne. Udowodniłem sam sobie, że mogę walczyć. Teraz czekam na kolejne góry” – skomentował Majka na Facebooku.

W sobotę odbędzie się drugi z trzech następujących po sobie górskich odcinków, z metą w Les Praeres.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*