Turniej WTA w Indian Wells – Venus Williams wyeliminowała siostrę Serenę

Venus Williams (z prawej) po raz 12. okazała się lepsza od swojej siostry Sereny fot.Mike Nelson/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Venus Williams zakończyła na 3. rundzie występ swojej siostry Sereny w turnieju WTA rangi Premier w Indian Wells, pokonując ją 6:3, 6:4. Druga z amerykańskich tenisistek zaliczyła powrót do rywalizacji w cyklu po prawie 14-miesięcznej przerwie macierzyńskiej.

Spotkanie to było 29. konfrontacją sióstr Williams, po raz 12. lepsza okazała się starsza z nich. Pierwszego seta Venus zapisała na swoim koncie już po 36 minutach, a drugiego zaczęła od prowadzenia 3:0. Serena wygrała wówczas dwa gemy z rzędu, a później obroniła jedną piłkę meczową, ale nie była w stanie poważniej zagrozić starszej siostrze.

Po zakończeniu spotkania, w którym nie brakowało nerwowości, długo trwały w uścisku, stojąc przy siatce na środku kortu.

„W meczach z Sereną nigdy nie można uznać, że jest już po meczu. Ona potrafi wrócić do gry. Jej poziom już jest bardzo wysoki, a różnica między nami jest taka, że w ostatnim roku miałam więcej rozegranych spotkań” – zaznaczyła ósma w światowym rankingu Venus.

Serena, która ma w dorobku 23 wielkoszlemowe tytuły w singlu, przyznała, że nie był to dla niej łatwy pojedynek, ale dostrzegała też jego pozytywny aspekt.

„Dobrze zagrać mecz o takiej intensywności, nawet jeśli nie zaprezentowałam poziomu, który bym chciała. Chociaż mam za sobą ponadroczną przerwę, to i tak jestem rozczarowana porażką. Nie byłabym tą tenisistką, którą jestem, gdybym mówiła i myślała inaczej. Przede mną wciąż wiele pracy, ale wiem, że jestem w stanie tego dokonać” – zapewniła 36-letnia zawodniczka.

Poprzednio grały ze sobą w finale ubiegłorocznego wielkoszlemowego Australian Open. Zwyciężyła Serena, która następnie zdecydowała się na wspomnianą już przerwę. Córeczkę Alexis Olympię Ohanian jr. urodziła 1 września.

Pod koniec grudnia zagrała w pokazowym meczu w Abu Zabi – przegrała z Łotyszką Jeleną Ostapenko. W lutym zaś zaprezentowała w deblu w meczu Pucharu Federacji z Holenderkami. Wyszła na kort w połowie lutego razem z Venus, gdy ekipa z USA prowadziła 3:0 i losy awansu do półfinału Grupy Światowej były już rozstrzygnięte. Grę podwójną wygrały rywalki.

Do 1/8 finału awansowała m.in. także Caroline Wozniacki. Grająca z „dwójką” Dunka polskiego pochodzenia wygrała z Białorusinką Aliaksandrą Sasnowicz 6:4, 2:6, 6:3. W trzeciej rundzie odpadła zaś występująca z „czwórką” Jelena Switolina. Ukrainka przegrała z Hiszpanką Carlą Suarez Navarro 5:7, 3:6.

W imprezie uczestniczyły dwie Polki. Agnieszka Radwańska w drugiej rundzie (w pierwszej miała „wolny los”) uległa Japonce Naomi Osace 3:6, 2:6, a Magda Linette w pierwszej rundzie przegrała z Sasnowicz 7:5, 6:7 (2-7), 6:7 (4-7).

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*