Trzecia porażka Chelsea, pierwsza – Swansea

Steven Nasemith fot.Peter Powell/EPA

Steven Naismith zdobywając w drugiej połowie trzy bramki pogrążył Chelsea fot.Peter Powell/EPA

Chelsea Londyn przegrała na wyjeździe z Evertonem 1:3 w pierwszym meczu 5. kolejki angielskiej ekstraklasy i poniosła trzecią porażkę w sezonie. Trzy bramki dla gospodarzy zdobył Szkot Steven Naismith, który mecz rozpoczął na ławce rezerwowych.

To czwarty mecz „The Blues” bez zwycięstwa w tym sezonie. Po pięciu kolejkach obrońcy tytułu mają w dorobku zaledwie cztery punkty. To ich najgorsze osiągnięcie na tym etapie rozgrywek od 1986 roku.

Katem Chelsea okazał się Naismith, który w dziewiątej minucie zmienił kontuzjowanego Muhameda Besica. Napastnik reprezentacji Szkocji trafił do bramki gości w 17., 22. i 82. minucie. Podopieczni trenera Jose Mourinho odpowiedzieli jedynie golem Serba Nemanji Matica w 36. minucie.

– Lepiej nie patrzeć w tabelę. Dla mnie to pierwszy raz, kiedy widzę swój zespół na tej pozycji. Nie przyglądam się tabeli, patrzę wyłącznie na swoich piłkarzy, treningi i mecze. W następnej kolejce gramy z Arsenalem i to my jesteśmy kandydatem do zwycięstwa – powiedział tuż po ostatnim gwizdku sędziego Mourinho.

Chelsea zajmuje 16. miejsce. Liderem z kompletem punktów i bez straty gola jest Manchester City. Tym razem podopieczni trenera Manuela Pellegriniego skromnie 1:0 pokonali na wyjeździe Crystal Palace. Bramkę w 90. minucie zdobył Kelechi Iheanacho. Nigeryjczyk na boisku pojawił się zaledwie minutę wcześniej.

„The Citizens” o pięć punktów wyprzedzają lokalnego rywala – Manchester United. Podopieczni trenera Louisa van Gaala wreszcie zagrali na miarę oczekiwań i pokonali na własnym stadionie Liverpool 3:1. Gospodarze musieli sobie radzić bez kontuzjowanego kapitana – Wayne’a Rooneya. Do bramki wrócił za to David de Gea, który po ciągnącej się tygodniami sadze transferowej przedłużył kontrakt z klubem z Old Trafford.

W wielkim stylu w barwach „Czerwonych Diabłów” zadebiutował Anthony Martial. 19-letni Francuz, który został ściągnięty z Monaco za ponad 55 mln euro, na boisku pojawił się w 65. minucie. Tuż przed końcem spotkania niczym slalomowe tyczki minął obrońców Liverpoolu i ustalił wynik meczu.

Wcześniej gole dla gospodarzy zdobyli Daley Blind w 49. i Ander Herrera z karnego w 70. Honorową bramkę dla gości strzelił w 84. minucie Christian Benteke.

Trzeci z taką samą stratą jest Arsenal Londyn, który u siebie pokonał Stoke City 2:0. Gole dla „Kanonierów” strzelili Theo Walcott i wprowadzony z ławki rezerwowych Francuz Olivier Giroud.

Porażek doznały drużyny z polskimi bramkarzami. Swansea City Łukasza Fabiańskiego uległa na wyjeździe beniaminkowi Watford 0:1. W 59. minucie na listę strzelców wpisał się Odion Ighalo i przyczynił się do pierwszej w sezonie przegranej walijskiego zespołu. Natomiast stojący między słupkami Bournemouth Artur Boruc trzykrotnie wyciągał piłkę z siatki. Jego zespół uległ na wyjeździe Norwich City 1:3.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*