Tottenham pokonał Chelsea w hicie kolejki

Tottenham pokonał Chelsea i jest coraz bliżej Ligi Mistrzów fot.Will Oliver/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Piłkarze Tottenhamu Hotspur pokonali na wyjeździe Chelsea Londyn 3:1 w najciekawszym meczu 32. kolejki Premier League. Spotkanie miało duże znaczenie w kontekście walki o czwarte miejsce w tabeli – ostatnie dające prawo gry w Lidze Mistrzów.

Przed tym meczem czwarte miejsce zajmował Tottenham z pięcioma punktami przewagi nad Chelsea. Teraz różnica wynosi aż osiem „oczek” i wszystko wskazuje na to, że „The Blues” nie tylko nie zdołają obronić tytułu, ale na dłużej pożegnają się z prestiżową Champions League.

W 30. minucie prowadzenie gospodarzom dał Alvaro Morata, który strzałem głową wykończył dośrodkowanie Victora Mosesa. Tottenham zdołał jednak wyrównać tuż przed przerwą za sprawą efektownego trafienia z ponad 20 metrów Christiana Eriksena.

Gol do szatni podłamał Chelsea, a uskrzydlił „Koguty”. Wygraną gościom zapewnił Delle Alli, który na listę strzelców wpisał się w 62. i 66. minucie.

To było pierwsze zwycięstwo Tottenhamu na Stamford Bridge od 1990 roku.

„To dla nas wszystkich radosny dzień i jesteśmy z tego wyniku bardzo dumni. Zdominowaliśmy rywala i potwierdziliśmy to golami. Po prostu zasłużyliśmy na zwycięstwo” – podkreślił trener Mauricio Pochettino.

W drugim niedzielnym meczu Arsenal pokonał na własnym stadionie walczące o utrzymanie Stoke City 3:0. Najpierw dwie bramki zdobył Pierre-Emerick Aubameyang, a wynik ustalił Alexandre Lacazette.

Choć zwycięstwo wydaje się być przekonujące, to w rzeczywistości londyńczycy długo się męczyli. Wszystkie gole padły w ostatnim kwadransie, a pierwszy i trzeci były efektem rzutów karnych.

Arsenal w tabeli jest szósty, ale grę w Lidze Mistrzów 2018/19 może jeszcze wywalczyć. Warunkiem jest triumf w obecnej edycji Ligi Europejskiej. W ćwierćfinale „Kanonierzy” będą rywalizowali z CSKA Moskwa.

Prowadzi Manchester City, który jest już bardzo blisko mistrzostwa Anglii. Podopieczni trenera Josepa Guardioli w sobotę pokonali na wyjeździe Everton 3:1 i tytuł mogą sobie zapewnić 7 kwietnia. Tak się stanie, jeśli pokonają na własnym obiekcie lokalnego rywala – Manchester United.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*