Szurkowski: to był najlepszy rok dla polskiego kolarstwa

Mistrzostwo świata Michała Kwiatkowskiego było ukoronowaniem znakomitego sezonu polskiego kolarstwa fot.Nicolas Bouvy/EPA

Mistrzostwo świata Michała Kwiatkowskiego było ukoronowaniem znakomitego sezonu polskiego kolarstwa fot.Nicolas Bouvy/EPA

Ryszard Szurkowski wysoko ocenił tegoroczne osiągnięcia polskich kolarzy. „To był najlepszy sezon w historii tej dyscypliny w naszym kraju. Oby był początkiem długiej, dobrej serii biało-czerwonych na różnych trasach” – powiedział.

Sukcesy Michała Kwiatkowskiego, który w niedzielę stanął na najwyższym stopniu podium mistrzostw świata w hiszpańskiej Ponferradzie czy Rafała Majki, Przemysława Niemca, Mai Włoszczowskiej i brązowy medal MŚ juniorki Agnieszki Skalniak uzasadniają, zdaniem pierwszego polskiego czempiona globu w kolarstwie, tę opinię.

Czterokrotny triumfator Wyścigu Pokoju twierdzi, że nie da się porównać osiągnięć Kwiatkowskiego i Majki, który wygrał dwa etapy i triumfował w klasyfikacji górskiej Tour de France, a także został zwycięzcą Tour de Pologne.

– Od dłuższego czasu w kolarstwie zawodowym obserwujemy ścisłą specjalizację. Jedni wyróżniają się w wyścigach etapowych, inni w klasycznych. Kolarzy wszechstronnych, jak Hiszpan Alejandro Valverde, jest mało – ocenił.

68-letni Szurkowski uważa, że w przyszłości należy się spodziewać kontynuacji dobrych wyników.

– To początek długiej, dobrej serii naszych kolarzy. Kwiatkowski ma dopiero 24 lata i może pokusić się o powtórzenie znakomitego wyniku. Podobnie Majka. Chociaż, obym był złym prorokiem, bywa, że kolarze zdobywają najcenniejsze tytuły u progu kariery. Ale wierzę w obu naszych asów, którym rosną następcy – zaznaczył.

Dodał, iż dużym wyzwaniem będą dla nich igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro za dwa lata.

Przed 41 laty Szurkowski, jako pierwszy Polak, wywalczył w Hiszpanii mistrzostwo świata w wyścigu szosowym ze startu wspólnego. Jednak często wraca wspomnieniami do lat poprzedzających ten start.

– Częściej wspominam trzy lata poprzedzające start w Barcelonie i dążenie do wyznaczonego celu, którego z różnych powodów nie mogłem osiągnąć. Ale mentalnie byłem przygotowany na mistrzostwo i wierzyłem w swoje możliwości. Byłem czwarty, uczestniczyłem w ucieczkach, przyjeżdżałem na metę w ścisłej czołówce. Wielokrotnie ćwiczyłem odjazdy, który to element z powodzeniem zastosowałem w Barcelonie – wspominał.

Po nim zaszczytny tytuł mistrza świata zdobywali wśród amatorów w szosowym wyścigu ze startu wspólnego Janusz Kowalski (1974), Lech Piasecki (1985) i Joachim Halupczok (1989).

Szurkowski w MŚ w 1973 roku wyprzedził Stanisława Szozdę. Rok później ponownie stanął na podium, zdobywając w Montrealu srebrny krążek. Złoty przypadł wtedy Januszowi Kowalskiemu. W dorobku ma także m.in. dwa srebrne medale olimpijskie wywalczone w jeździe drużynowej na czas w 1972 i 1976 roku. Cztery razy (1970, 1971, 1973 i 1975) wygrywał Wyścig Pokoju, największą amatorską imprezę na świecie.

(PAP)

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*