Skowrońska-Dolata wraca do zdrowia i szykuje się do podboju Brazylii

Katarzyna Skowrońska-Dolata spędzi ten sezon w Brazylii fot.Jens Buettner/EPA

Jedna z najbardziej utytułowanych polskich siatkarek Katarzyna Skowrońska-Dolata wraca do zdrowia po poważnej kontuzji, jakiej nabawiła się w styczniu w Bergamo. W najbliższym sezonie zagra w zespole beniaminka ligi brazylijskiej – Hinode Baureri.

W styczniu tego roku podczas meczu Foppapedretti Bergamo, w którym występowała Skowrońska-Dolata, z Savino Del Bedne Scandicci, polska siatkarka doznała zerwania więzadeł krzyżowych. Dalsza kariera stanęła pod znakiem zapytania, ale 34-letnia zawodniczka nie zamierzała się poddawać. Wciąż przechodzi rehabilitację, lecz ma już jasno sprecyzowane plany na najbliższą przyszłość. W nadchodzącym sezonie będzie występować w zespole beniaminka superligi brazylijskiej Hinode Baureri z przedmieść Sao Paulo. Trenerem klubu, a zarazem jednym z współwłaścicieli jest selekcjoner reprezentacji Brazylii Ze Roberto.

„Kontraktu jeszcze nie podpisałam, ale jestem +po słowie+ z Ze Roberto. Warunki już wcześniej ustaliliśmy i pozostała kwestia podpisu. Brazylijki niedawno zakończyły World Grand Prix i nie było czasu” – powiedziała PAP Skowrońska-Dolata.

To właśnie ten niezwykle utytułowany szkoleniowiec sprawił, że była reprezentantka Polski trafiła do Brazylii. Oboje razem wcześniej pracowali w Scavolini Pesaro oraz Fenerbahce Stambuł.

„Był jedną z pierwszych osób, która zadzwoniła do mnie jeszcze tego samego dnia, gdy przytrafiła mi się ta feralna kontuzja. Powiedział mi, że wie jak trzeba pracować z zawodniczkami po zerwanych więzadłach krzyżowych. Zaprosił mnie do swojego ośrodka, bym tam mogła się rehabilitować” – opowiadała siatkarka.

Skowrońska-Dolata najpierw jednak w Warszawie rozpoczęła ciężką i żmudną pracę, by jak najszybciej wrócić do zdrowia. Jak przyznała, powrót do sportu po tego typu kontuzjach jest niezwykle trudny.

„Myślę, że szczególnie dla siatkarzy jest duże wyzwanie. To kosztuje naprawdę dużo potu i bólu. Miałam kiedyś problemy z +achillesami+, ale to było zupełnie coś innego. Cały czas pracuję nad odbudową mięśnia czworogłowego, a to wszystko dzieje się powoli. Gdybym miała wrócić do zwykłego życia codziennego, to rehabilitację mogłabym już zakończyć. Ale ja chcę wrócić do sportu i to jeszcze musi potrwać” – tłumaczyła.

W lipcu zawodniczka udała się do Brazylii, żeby bliżej poznać miasto i klub, w którym będzie grała. Jak podkreśliła, miesięczny pobyt nie był wyłącznie rekonesansem czy wycieczką.

„Tak naprawdę to była kontynuacja rehabilitacji. Miałam zagwarantowaną opiekę, a także możliwość treningu z piłkami, bo tego najbardziej mi brakowało. W lipcu wszystkie drużyny w Polsce są jeszcze na wakacjach, a tam miałam i zawodniczki, i sztab szkoleniowy” – wyjaśniła.

W Brazylii będzie musiała przyzwyczaić się m.in. do innych warunków pogodowych. Na kontynencie południowoamerykańskim obecnie jest zima, ale tak naprawdę tylko z nazwy. Temperatury w Sao Paolo nie spadają poniżej 15 stopni.

„Ta zima jest całkiem sympatyczna. Gdy było nieco chłodniej, to moje koleżanki z zespołu na salę przychodziły w… czapkach i rękawiczkach. A ja w klapkach. I pytały się: +Kasiu, nie jest ci zimno? A ja mówię, nie, jest przecież 20 stopni+. Poza tym ludzi są tu bardzo życzliwi, a jedzenie jest pyszne i przede wszystkim bardzo zdrowe” – podkreśliła.

Siatkarka zaczęła się też pilnie uczyć języka portugalskiego.

„Codziennie odrabiam lekcje. Nie powiem, że wszystko rozumiem, ale znajomość włoskiego bardzo mi pomaga w nauce. Zdecydowanie bardziej niż angielskiego. Niektórzy trenerzy, z którymi pracowałam w Brazylii, znają włoski. Nie umiem jeszcze mówić pełnymi zdaniami, ale myślę, że to jest kwestia czasu” – wyjaśniła.

Najbliższe tygodnie spędzi jeszcze w Warszawie na rehabilitacji. Wkrótce czekają ją testy medyczne, a od ich wyników uzależnione będą dalsze treningi.

„Jeśli dostanę zielone światło od mojego fizjoterapeuty, to kupuje bilet i wracam do Brazylii. Mój klub niedługo zaczyna regionalne rozgrywki Pucharu Paulisty, w których nie będę jednak uczestniczyć, bo dla mnie za wcześnie. Ja mam być gotowa na superligę, która rozpocznie się pod koniec października” – dodała dwukrotna mistrzyni Europy.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*