Rosyjski oligarcha i właściciel AS Monaco został aresztowany

Dmitrij Rybołowlew jest podejrzany o wykorzystywanie kontaktów z najwyższymi urzędnikami Monaco fot.Sebastien Nogier/EPA/REX/Shutterstock

Rosyjski miliarder, właściciel klubu piłkarskiego AS Monaco Dmitrij Rybołowlew został we wtorek aresztowany w Monako w związku z podejrzeniem o wykorzystywanie kontaktów z najwyższymi urzędnikami w tym kraju w sporze ze szwajcarskim handlarzem dzieł sztuki Yves’em Bouvierem.

Prawnik Rybołowlewa Thomas Giaccardi wyjaśnił, że aresztowanie Rosjanina ma związek z „wykorzystywaniem telefonu komórkowego przez jego adwokata”. Według agencji AFP chodzi o telefon szwajcarsko-ukraińskiej adwokat właściciela Monaco Tetiany Bershedy, który rzekomo jest dowodem na płatną protekcję oligarchy.

Rybołowlew znany jest m.in. z tego, że przez kilka lat kupował cenne dzieła sztuki, w czym pomagał mu znany szwajcarski marszand Yves Bouvier. W styczniu 2015 roku rosyjski oligarcha oskarżył Szwajcara o oszustwa i zawyżanie cen arcydzieł, za co Bouvier został aresztowany, a następnie postawiony przed sądem.

Rybołowlew z kolei podejrzewany jest o to, iż do aresztowania Bouviera doszło wskutek jego zażyłych kontaktów z byłym ministrem sprawiedliwości Monako Phillippe’em Narmino, którego Rosjanin miał zapraszać do swojej rezydencji „La Belle Epoque”, dawać mu prezenty i fundować wystawne kolacje.

Phillippe Narmino po ujawnieniu tych faktów przez francuską prasę podał się do dymisji, ale jego relacje z Rosjaninem zostały zarejestrowane na telefonie komórkowym Tetiany Bershedy. Tam też podobno były dowody na kontakty Rybołowlewa z miejscową policją, dzięki którym Yves Bouvier miał zostać aresztowany i postawiony przez sądem.

Według magazynu „Forbes” Rybołowlew jest jednym z najbogatszych Rosjan. W 2008 roku kupił m.in. od obecnego prezydenta USA Donalda Trumpa rezydencję w Palm Beach na Florydzie. Trzy lata później przejął większość udziałów w klubie AS Monaco, w którym udziałowcami są również władający księstwem Monako członkowie rodziny Grimaldi.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*