Polska pokonała mistrzów świata!

Overview

Sebastian Mila strzelając drugą bramkę przesądził o historycznym zwycięstwie Poski z Niemcami fot.Bartłomiej Zborowski/EPA

Sebastian Mila strzelając drugą bramkę przesądził o historycznym zwycięstwie Poski z Niemcami fot.Bartłomiej Zborowski/EPA

Polscy piłkarze odnieśli pierwsze w historii zwycięstwo nad Niemcami. W meczu eliminacji Euro 2016 na Stadionie Narodowym w Warszawie pokonali aktualnych mistrzów świata 2:0 po golach Arkadiusza Milika i Sebastiana Mili.

Bramki: Arkadiusz Milik (51), Sebastian Mila (88).

Żółte kartki: Polska – Łukasz Szukała, Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek; Niemcy – Jerome Boateng, Karim Bellarabi.

Sędzia: Pedro Proenca (Portugalia). Widzów 56 934.

Polska: Wojciech Szczęsny – Łukasz Piszczek, Kamil Glik, Łukasz Szukała, Jakub Wawrzyniak (84-Artur Jędrzejczyk) – Kamil Grosicki (71-Waldemar Sobota), Grzegorz Krychowiak, Tomasz Jodłowiec, Maciej Rybus – Arkadiusz Milik (77-Sebastian Mila), Robert Lewandowski.

Niemcy: Manuel Neuer – Antonio Ruediger (83-Max Kruse), Mats Hummels, Jerome Boateng, Erik Durm – Karim Bellarabi, Christoph Kramer (71-Julian Draxler), Toni Kroos, Mario Goetze, Andre Schuerrle (77-Lukas Podolski) – Thomas Mueller.

Obie drużyny grały dotychczas 18 razy i dwanaście razy lepsi okazywali się Niemcy (do 1990 roku jako RFN), a sześć razy padł remis. M.in. w dwóch poprzednich spotkaniach – 2:2 w Gdańsku w 2011 roku i 0:0 w Hamburgu w maju tego roku, gdy oba zespoły zagrały w eksperymentalnych zestawieniach.

Tym razem skład Niemców również nie był najsilniejszy. Po mundialu w Brazylii z gry w kadrze zrezygnowali Philipp Lahm (dotychczasowy kapitan), Per Mertesacker i najlepszy strzelec w historii mistrzostw świata Miroslav Klose. Z kolei kontuzje wyeliminowały Mesuta Oezila, Bastiana Schweinsteigera (nowego kapitana), Samiego Khedirę, Benedikta Hoewedesa, Marco Reusa i Mario Gomeza.

W kadrze Adama Nawałki z powodu kontuzji zabrakło tylko Jakuba Błaszczykowskiego i Sebastiana Boenischa, który miał wrócić do kadry po rocznej przerwie.

„Jeśli nie teraz, to kiedy?” – zastanawiali się przed meczem polscy fani, nastawieni bardzo optymistycznie. Pod Stadionem Narodowym trudno było spotkać kibica, który nie wierzyłby w zwycięstwo lub w najgorszym razie remis biało-czerwonych.

W pierwszej połowie kibice nie mieli jednak powodów do zadowolenia. Polscy piłkarze nie byli w stanie przejąć inicjatywy na boisku. Praktycznie ani razu nie zagrozili Manuelowi Neuerowi, nie licząc próby strzału Roberta Lewandowskiego po dośrodkowaniu Kamila Grosickiego.

Tymczasem mistrzowie świata w miarę upływu czasu osiągali coraz większą przewagę. W 17. minucie dobrej okazji nie wykorzystał Mats Hummels, a między 38. i 44. minutą Niemcy trzykrotnie mylili się w dogodnych sytuacjach – dwukrotnie debiutant Karim Bellarabi oraz Thomas Mueller.

W 51. minucie Stadion Narodowy niemal eksplodował z radości. Po szybkiej akcji Polaków i dośrodkowaniu Łukasza Piszczka celnym strzałem głową popisał się Arkadiusz Milik. To pierwszy gol reprezentacji Polski z Niemcami w meczu o punkty od… 1971 roku i bramki Roberta Gadochy, uzyskanej na poprzedniku Narodowego – Stadionie Dziesięciolecia.

Niemcy rzucili się do odrabiania strat, bardzo szybko stworzyli dwie dogodne okazje, ale świetnie spisał się Wojciech Szczęsny. Wkrótce później sytuację sam na sam zmarnował Bellarabi. W odpowiedzi rajd przeprowadził Kamil Grosicki, ale swoją akcję zakończył słabym strzałem.

Napór Niemców nie ustawał. Bliscy powodzenia byli m.in. w 81. minucie, ale po mocnym strzale wprowadzonego chwilę wcześniej Lukasa Podolskiego piłka trafiła w poprzeczkę.

Mimo kolejnych ataków gości to… biało-czerwoni zdobyli bramkę. Tym razem po podaniu Lewandowskiego do siatki trafił rezerwowy Sebastian Mila. Po chwili pobiegł do ławki rezerwowych i „utonął” w objęciach kolegów oraz sztabu szkoleniowego.

Największy sukces w rywalizacji z Niemcami Polacy odnieśli 11 października. Ta data przejdzie do historii polskiego futbolu, przynajmniej w 21. wieku. Tego samego dnia w 2006 roku biało-czerwoni również odnieśli prestiżowe zwycięstwo, 2:1 nad Portugalią w Chorzowie w eliminacjach Euro 2008.

Sobotni mecz oglądał komplet niemal 57 tysięcy widzów. Wśród nich byli m.in. ministrowie spraw zagranicznych obu krajów – Grzegorz Schetyna i Frank-Walter Steinmeier.

(PAP)

Categories: Sport

Comments

  1. adalbert
    adalbert 12 października, 2014, 01:38

    Moze pasmo ostatnich sukcesow sportowych,i ten ostatni w grze zespolowej przekona ogol naszych Rodakow,ze droga do powrotu godnego,prawego i niezawislego kraju,jakim zawsze byla Polska jest dla nas otwarta…trzeba tylko naprawde chciec.
    Polscy pilkarze pokazali w koncu,za co naleza im najwyzsze slowa uznania,ze zespolowo,czyli razem dzialajac przywrocimy Polsce nalezne jej,godne miejsce na arenie miedzynarodowej podnoszac w ten sposob prestiz spolecznosci polonijnej,a tym samym kazdego z nas z osobna.Trzeba nieustannie pamietac :”Polskosc jest przywilejem;nie jest ona dana kazdemu”.Brawo pilkarze za to motywacyjne wsparcie!

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*