Pjongczang/biegi narciarskie – Nilsson królową sprintu

Stina Nilsson była we wtorek nie do pokonania fot.Daniel Kopatsch/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Szwedka Stina Nilsson wygrała narciarski sprint techniką klasyczną na igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu. Obok niej na podium stanęły Norweżka Maiken Caspersen Falla oraz przedstawicielka Olimpijczyków z Rosji Julia Biełorukowa. Justyna Kowalczyk odpadła w ćwierćfinale.

Nilsson była we wtorek nie do pokonania. Już w kwalifikacjach druga zawodniczka klasyfikacji Pucharu Świata w tej specjalności uzyskała najlepszy czas, a później wygrała swój ćwierćfinał i półfinał oraz nie dała szans rywalkom w finale, w którym wyraźnie – o 3,03 – wyprzedziła mistrzynię igrzysk w Soczi Caspersen Fallę. Tuż za Norweżką finiszowała Biełorukowa. Ta trójka uzyskała sporą przewagę nad resztą stawki.

Druga kobieca konkurencja biegowa w tegorocznych igrzyskach przyniosła drugi triumf Szwedki – w łączonym 2×7,5 zwyciężyła Charlotte Kalla.

Start w sprincie ulubionym „klasykiem” był jednym z dwóch najważniejszych dla Kolwaczyk w Pjongczangu. W kwalifikacjach uzyskała 22. rezultat i dość pewnie dostała się do fazy pucharowej. W ćwierćfinale od początku biegła raczej w tyle stawki, a nie mając szans na miejsce w czołowej dwójce, które dawało awans do półfinału, na finiszu wyraźnie zwolniła.

Wcześniej omal nie doszło do kolizji między nią a srebrną medalistką z Soczi w tej specjalności Ingvild Flugstad Oestberg. Norweżka miała po biegu spore pretensje do Polki za niezgodną z przepisami rywalizację, sama zajęła czwartą lokatę i straciła szanse na walkę o wysokie miejsce. Kowalczyk nieco inaczej widziała tą sytuację.

„Problemy związane z tym ostatnim zjazdem zaczęły się już na górze. Oestberg uparła się, żeby biec pierwsza, potem przyhamowała i ja za nią również musiałam. Sam zjazd przeszłam normalnie, ale przez jej błędy cały czas traciłyśmy prędkość” – skomentowała.

Generalnie była wyraźnie rozczarowana. „Widocznie nie był to dzień na wygrywanie” – podsumowała.

Kowalczyk została sklasyfikowana na 22. miejscu. W kwalifikacjach odpadły Sylwia Jaśkowiec – 37. lokata i Ewelina Marcisz, która uplasowała się tuż za nią.

Najlepszą polską biegaczkę narciarską w historii w Pjongczangu czekają jeszcze na pewno starty w sztafecie i biegu na 30 km techniką klasyczną w ostatnim dniu igrzysk. Osiem lat temu w Vancouver była najlepsza w tej konkurencji.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*