Piszczek chce iść drogą siatkarzy

Łukasz Piszczek chce iść śladem piłkarzy ręcznych , siatkarzy i pokonać Niemców fot. Maciej Kulczyński/EPA

Łukasz Piszczek chce iść śladem piłkarzy ręcznych , siatkarzy, koszykarzy i pokonać Niemców fot. Maciej Kulczyński/EPA

Stworzyć zgraną drużynę, wzorem siatkarzy i dołączyć do grona polskich ekip, które w grach zespołowych pokonały w tym roku Niemców – to założenie piłkarza reprezentacji Polski Łukasza Piszczka przed sobotnim meczem z naszymi zachodnimi sąsiadami.

W tym roku Niemców pokonali piłkarze ręczni, koszykarze i siatkarze. Ci ostatni zdobyli złoty medal mistrzostw świata, które odbyły się w Polsce.

– Zdajemy sobie sprawę, że polska siatkówka stoi na bardzo wysokim poziomie. Kibicowałem naszym siatkarzom i bardzo cieszyłem się ze złotego medalu. Fajnie byłoby gdybyśmy jako piłkarze dołączyli do grona drużyn, które w sportach zespołowych pokonały w tym roku Niemców. Możemy pójść drogą siatkarzy i stworzyć zgraną drużynę. Jej rozwój idzie w bardzo dobrym kierunku – podkreślił Piszczek.

Piłkarska reprezentacja Polski we wrześniu rozpoczęła eliminacje do mistrzostw Europy 2016 efektownym zwycięstwem z Gibraltarem (7:0). Ze względu na mało wymagającego rywala, wynik tego spotkania nie jest wymierny. Prawdziwym sprawdzianem dla biało-czerwonych, którzy w ostatnich latach zawodzili kibiców, ma być rywalizacja z Niemcami – faworytem grupy D.

– Oczywiście, że chcielibyśmy, aby to spotkanie było przełomowe dla naszej reprezentacji. Po prostu chcemy w sobotę wygrać i zobaczymy co dalej się stanie. Wyjdziemy na boisko z nastawieniem zdobycia trzech punktów – przyznał obrońca Borussii Dortmund.

W kilku wcześniejszych spotkaniach (jak np. z Gibraltarem) trener reprezentacji Polski Adam Nawałka preferował ustawienie z dwoma napastnikami. Póki co nie wiadomo, czy na taki wariant zdecyduje się w sobotę.

– Jako drużyna musimy zagrać bardzo konsekwentnie i być mocno skoncentrowani na swoich zadaniach. Wówczas będziemy w stanie przeciwstawić się Niemcom i będziemy mogli liczyć na dobry wynik. Ciężko mi oceniać czy obok Roberta Lewandowskiego powinien pojawić się drugi napastnik. Ta decyzja należy do trenera – ocenił Piszczek.

Według ekspertów najsłabszą formacją zespołu Joachima Loewa jest defensywa. Właśnie w obronie nastąpiły największe zmiany w porównaniu do tegorocznych mistrzostw świata w Brazylii.

– Zawodnicy z linii defensywy nie rozegrali ze sobą zbyt wielu meczów i to jest pewnego rodzaju minus tej drużyny. Jednak niezależnie od tego, kto zagra w tej formacji, z pewnością zaprezentuje się na odpowiednio wysokim poziomie. Na pewno nie możemy liczyć na łatwe spotkanie – tłumaczył.

Piszczek w Niemczech występuje od siedmiu lat. Przed Borussią Dortmund reprezentował barwy Herthy Berlin.

– Teraz mogę myśleć, że to moja przewaga, a w sobotę okaże się coś zupełnie innego. Wszystko wyjaśni się na boisku. Znam tych piłkarzy i wiem jak grają. Jednak to są tak kreatywni zawodnicy, że potrafią wymyślić na boisku jakieś nowe zagranie lub rozwiązanie. Dlatego nawet na chwilę nie można się dekoncentrować i nie można pozwolić się zaskoczyć – podkreślił 36-krotny reprezentant Polski.

O meczu z Niemcami mówi się od wielu miesięcy. Na dalszy plan zeszło spotkanie inaugurujące dla Polaków eliminacje z Gibraltarem, oraz rywalizacja ze Szkotami – 14 października również na Stadionie Narodowym w Warszawie.

– Zdajemy sobie sprawę, jaką popularnością wśród mediów cieszy się to spotkanie. Rywalizacja z mistrzami świata, to coś wielkiego i chwytny temat. Zresztą dla zawodników, to również niesamowita sprawa. Dla mnie to szczególny mecz, ponieważ gram na co dzień w Niemczech – przyznał Piszczek, który w Borussii Dortmund występuje z kilkoma zawodnikami z kadry Joachima Loewa.

– W szatni Borussii nikt się nie odgrażał. Mówiliśmy tylko, że fajnie będzie zagrać przeciwko sobie. Czas na żarty będzie po meczu – zakończył Piszczek.

(PAP)

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*