Piłkarskie MME – Portugalczycy wykąpali się w lodowatej wodzie

Renato Sanches był najbardziej obleganym przez polskich kibiców piłkarzem Portugalii fot.Facebook

Po wygranym w sobotę w Bydgoszczy z Serbią 2:0 meczu mistrzostw Europy do lat 21 piłkarze Portugalii wyjechali do Gdyni. Wicemistrzowie sprzed dwóch lat po otwartym dla kibiców treningu… wykąpali się w lodowatej wodzie.

Do swojego pierwszego w tym turnieju meczu Portugalczycy przygotowywali się w Inowrocławiu. Z Serbią podopieczni trenera Rui Jorge zmierzyli się w sobotę w Bydgoszczy, ale dwa kolejne spotkania rozegrają w Gdyni – we wtorek z Hiszpanią oraz w piątek z Macedonią i dlatego od razu po wygranej 2:0 konfrontacji z bałkańską drużyną przyjechali autokarem do Gdyni.

W niedzielę zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego mieli otwarty dla kibiców trening na bocznym boisku Stadionu Miejskiego w Gdyni. Po krótkiej rozgrzewce 44-letni szkoleniowiec zarządził gierkę na połowie boiska, a później jego zawodnicy ćwiczyli stałe fragmenty gry. Całe zajęcia były nagrywane z drona.

Po treningu zawodnicy udali się do szatni, gdzie sztab medyczny przygotował dla nich specjalny zabieg. Portugalczycy mają na wyposażeniu przenośny basen, który wypełniają kostkami lodu oraz wodą i każdy z zawodników musi po fizycznym wysiłku skorzystać z takiej regeneracyjnej kąpieli.

Z pewnością nie wszyscy piłkarze czerpali przyjemność z zanurzenia się w zimnej wodzie, żaden z nich nie robił natomiast problemu przy rozdawaniu autografów i pozowaniu do zdjęć. Najbardziej oblegany był pomocnik Bayernu Monachium Renato Sanches, który nikomu nie odmówił wspólnej foty. Z tego powodu klubowy kolega Roberta Lewandowskiego opóźnił odjazd drużyny do hotelu, bo kiedy wszyscy reprezentanci Portugalii siedzieli w autokarze niespełna 20-letni zawodnik cały czas spełniał prośby kibiców.

We wtorek dojdzie w Gdyni do niezwykle interesującego meczu. To będą nie tylko derby Półwyspu Iberyjskiego, ale także konfrontacja dwóch gwiazd tego turnieju, czyli Sanchesa w ekipie portugalskiej oraz Marco Asensio z Hiszpanii. W pierwszym wygranym 5:0 spotkaniu z Macedonią pomocnik Realu Madryt strzelił trzy piękne gole.

Sanchesa dobrze powinni pamiętać polscy piłkarze, bo to on w dużej mierze przyczynił się do wyeliminowania biało-czerwonych z rozgrywanych we Francji w zeszłym roku mistrzostw Europy. W zremisowanym w Marsylii 1:1 ćwierćfinałowym meczu to właśnie ten zawodnik nie tylko doprowadził do remisu, ale w serii rzutów karnych, którą Portugalczycy wygrali 5:3, wykorzystał „jedenastkę”.

Wszystko wskazuje na to, że wtorkową konfrontację obejrzy komplet prawie 15 tysięcy widzów. „To spotkanie cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem kibiców i dlatego uruchomiliśmy dodatkową pulę 864 biletów. To miejsca w sektorze gości, które z uwagi na swoje umiejscowienie oraz zabezpieczenia posiadają trochę ograniczoną widoczność. Dlatego też są w cenie 15 złotych” – wyjaśnił dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu Marek Łucyk.

Zwycięzca tego spotkania może zapewnić sobie awans do półfinału. W niedzielę Hiszpanie mieli rano rozruch, a następnie odnowę biologiczną. Z kolei w poniedziałek obie drużyny ćwiczyć będą pod wieczór. Trener Albert Celades nie skorzystał z przywileju odbycia zajęć na stadionie, na którym we wtorek odbędzie się spotkanie, tylko zaplanował je na boisku w Gdańsku.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*