Piłkarska LM – trudne mecze przed Bayernem i Realem

Będący w dużym kryzysie Real Madryt zagra w Rzymie z osłabioną AS Roma fot.Enric Fontcuberta/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Trudne mecze w 5. kolejce Ligi Mistrzów czekają mających – dłuższe lub krótsze – kryzysy piłkarzy Bayernu Monachium i Realu Madryt. We wtorek zespół Roberta Lewandowskiego podejmie Benfikę Lizbona, zaś „Królewscy” we Włoszech zmierzą się z Romą.

W sobotę mistrzowie Niemiec zremisowali z Fortuną Duesseldorf 3:3, tracąc trzeciego gola w doliczonym przez sędziego czasie gry. Wcześniej prowadzili 2:0 i 3:1. Z kolei Real, trzeci zespół poprzedniego sezonu Primera Division, przegrał na wyjeździe z Eibarem 0:3.

Zespół z Monachium prowadzi w tabeli grupy E z dorobkiem 10 punktów. O dwa wyprzedza inną niepokonaną drużynę Ajax Amsterdam. Blisko awansu do 1/8 finału są także triumfatorzy trzech ostatnich edycji Champions League – podobnie jak Roma zgromadzili dziewięć punktów, a zajmujący trzecie miejsce w grupie G zespół CSKA Moskwa ma cztery.

W pierwszych spotkaniach Bayern wygrał z Benfiką 2:0, a jedną z bramek strzelił Lewandowski. Z kolei Real pokonał AS Roma 3:0. W składzie rzymian w rewanżu zabraknie m.in. kontuzjowanego kapitana Daniele De Rossiego i Diego Perottiego.

W Bundeslidze Bayern zajmuje dopiero piątą lokatę, ze stratą dziewięciu punktów do prowadzącej Borussii Dortmund, w której występuje Łukasz Piszczek. W Hiszpanii Real, od niedawna trenowany przez Santiago Solariego, plasuje się jeszcze niżej – jest szósty, choć dystans do lidera – Sevilli – ma mniejszy, gdyż sześciopunktowy.

Sobotnia przegrana w Eibar to było pierwsze niepowodzenie pod wodzą Solariego, który w połowie października zastąpił Julena Lopeteguiego.

„Jesteśmy w stanie szybko poprawić to, co ostatnio był złe w naszej grze. Na pewno musimy tracić mniej goli, a sami strzelać ich więcej, jak to było wcześniej” – przyznał Solari, który w pracę w Realu zaczął od czterech wygranych.

W dwóch pozostałych „wtorkowych” grupach w najlepszej sytuacji są Manchester City (F) i ekipa Wojciecha Szczęsnego – Juventus Turyn (H). Obie drużyny mają po dziewięć punktów. Mistrzowie Anglii zmierzą się we Francji z wiceliderem Olympique Lyon (6 pkt), a Juventus podejmie Valencię (5 pkt). W tej grupie drugi jest Manchester United, który ma tylko dwa punkty mniej od turyńczyków.

Szczególnie zmotywowany może być napastnik Juventusu Turyn Cristiano Ronaldo, który jest najlepszym strzelcem w historii LM – 121 trafień (Lewandowski – 49). Na boisku w Walencji, gdzie „Juve” zwyciężyło 2:0, otrzymał pierwszą czerwoną kartkę w tych rozgrywkach, jeszcze przy stanie 0:0. Tuż przed końcowym gwizdkiem Szczęsny obronił wtedy rzut karny.

Jednym klubem pewnym gry w fazie pucharowej jest Barcelona. W grupie B mistrzowie Hiszpanii (10 pkt) mają przewagę trzech „oczek” nad Interem Mediolan i sześciu nad Tottenhamem Hotspur. Wciąż bez zwycięstwa jest PSV Eindhoven – remis i trzy porażki. W środę zespół z Katalonii zagra w Holandii.

Tego dnia promocję do 1/8 finału mogą przypieczętować Borussia Dortmund i Atletico Madryt z grupy A. Teoretycznie zadanie mają łatwe, bowiem Borussia zmierzy się z FC Brugge, które w lidze belgijskiej uległo broniącemu się przed spadkiem klubowi Zulte-Waregem (1:3), a Atletico zagra ze słabym w tym sezonie Monaco. Zespół z Księstwa (z powodu kontuzji zabrakło Kamila Glika) co prawda ostatnio odniósł pierwsze zwycięstw od 11 sierpnia – 1:0 nad Caen, ale zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.

Zdecydowanie najciekawiej jest w gr. C, w której na czele znajduje się SSC Napoli Piotr Zielińskiego i Arkadiusza Milika – sześć punktów, a za nim plasują się Liverpool FC – sześć, Paris Saint-Germain – pięć i Crvena Zvezda Belgrad – cztery. W tej stawce każdy punkt jest na wagę złota. Napoli będzie rywalizować z mistrzem Serbii, a PSG z Liverpoolem. Ten drugi mecz poprowadzi Szymon Marciniak.

W przypadku zwycięstw Napoli i Liverpoolu, podopieczni niemieckiego trenera Tomasa Tuchela z PSG pożegnają się z LM, niezależnie od wyników ostatniej kolejki.

„To będzie decydujący mecz w tej bardzo, bardzo skomplikowanej grupie” – stwierdził Tuchel w wywiadzie dla francuskiej telewizji. Dodał, że liczy na powrót swych gwiazd – Kyliana Mbappe i Neymara. „Myślę, że w środę zagrają, ponieważ z dnia na dzień widoczna jest poprawa ich stanu zdrowia” – dodał.

W spotkaniu na szczycie gr. D FC Porto (10 pkt) zagra z Schalke 04 Gelsenkirchen (8). Wciąż szanse na awans ma Galatasaray Stambuł (4). Turków czeka konfrontacja w Moskwie z Lokomotiwem (Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus), który przegrywa mecz za meczem w Champions League, podobnie jak AEK Ateny w gr. A.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*