Piłkarska LM – rekordowe zwycięstwo Realu. Manchester United za burtą

Cristiano Ronaldo w fot.Kiko Huesca/EPA

Cristiano Ronaldo w fazie grupowej Ligi Mistrzów zdobył 11 bramek fot.Kiko Huesca/EPA

Piłkarze Realu Madryt rozgromili u siebie Malmoe FF 8:0 w meczu grupy A szóstej kolejki Ligi Mistrzów. To najwyższe zwycięstwo w tych rozgrywkach od 2007 roku, kiedy takim samym wynikiem Liverpool pokonał Besiktas. Do fazy pucharowej nie awansował Manchester United.

Cztery bramki dla Realu, który był już pewny pierwszego miejsca w grupie, zdobył Cristiano Ronaldo. Portugalczyk ma łącznie 11 goli w fazie grupowej, co również jest rekordem rozgrywek. W całej karierze do siatki rywali trafił 88 razy i w klasyfikacji wszech czasów o dziewięć wyprzedza drugiego Argentyńczyka Lionela Messiego z Barcelony.

Hat-trickiem popisał się też Francuz Karim Benzema, który jest już siódmy w tym zestawieniu, ex aequo z Włochem Filippo Inzaghim. Obaj mają po 46 bramek. O jedną mniej zdobył dotychczas Szwed Zlatan Ibrahimovic, który wpisał się na listę strzelców w drugim spotkaniu grupy A. Jego Paris Saint Germain, które awansowało z drugiego miejsca, wygrało z Szachtarem Donieck 2:0.

Jedno trafienie dla „Królewskich” – pierwsze w barwach madryckiego klubu – dołożył Chorwat Mateo Kovacic. Z kolei dla PSG gola uzyskał też Brazylijczyk Lucas Moura.

W grupie B pierwsze miejsce zajął wicemistrz Niemiec VfL Wolfsburg, po zwycięstwie przed własną publicznością nad Manchesterem United 3:2. „Czerwonym Diabłom” na pocieszenie pozostaje jedynie miejsce w najlepszej „32” Ligi Europejskiej.

Wszystko dla gości układało się tylko między 10. a 13. minutą – przez ten czas prowadzili bowiem 1:0 po bramce Francuza Anthony’ego Martiala. Odpowiedź gospodarzy była jednak szybka – najpierw wyrównał Brazylijczyk Naldo, a kwadrans później prowadzenie „Wilkom” zapewnił Portugalczyk Vieirinha.

W końcówce „ManU” zdołał jeszcze wyrównać po samobójczej bramce Francuza Joshui Guilavoguiego, ale Wolfsburg strzelił trzeciego gola niespełna dwie minuty później, a rezultat meczu ustalił Naldo.

Później okazało się, że „Czerwonym Diabłom” nie pomógłby nawet remis – wobec zwycięstwa PSV Eindhoven nad CSKA Moskwa 2:1 i tak nie miałyby szans awansu.

Po ostatnim gwizdku służby porządkowe nie pozwoliły kibicom Wolfsburga na opuszczenie trybun przez pewien czas, ponieważ znaleziono „podejrzany przedmiot”. Na ekranie pojawiła się informacja, że wyjścia zostały zamknięte, zaapelowano też do fanów o zachowanie spokoju i pozostanie na swoich miejscach. Bramy otwarto ponownie po ok. 40 minutach.

Grupa B była jedyną we wtorek, w której na wyłonienie czołowej dwójki trzeba było czekać do ostatniej kolejki. W pozostałych kwestia awansu była przesądzona już wcześniej.

W grupie C Benfica walczyła w Lizbonie z Atletico Madryt o pierwsze miejsce w grupie i zwycięsko z tego starcia wyszli goście, którzy wygrali 2:1 po bramkach Saula Nigueza (33.) i Luciano Vietto (55.) oraz honorowej Greka Konstantinosa Mitroglou (75.).

O trzecie miejsce, dające prawo startu w 1/16 finału Ligi Europejskiej, rywalizowały w Stambule Galatasaray i FK Astana. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, premiującym ekipę gospodarzy. Astana, pierwszy klub z Kazachstanu w fazie grupowej Champions League, zakończyła rozgrywki z czterema punktami.

Zwycięzcą grupy D został Manchester City. Wicemistrz Anglii przegrywał u siebie z Borussią Moenchengladbach 1:2, by ostatecznie wygrać 4:2 i z dorobkiem 12 punktów wyprzedzić o jeden Juventus Turyn. Mistrz Włoch uległ na wyjeździe Sevilli 0:1 po bramce Fernando Llorente. W składzie Andaluzyjczyków cały mecz rozegrał Grzegorz Krychowiak.

Hiszpański zespół dzięki punktom wywalczonym we wtorek awansował na trzecie miejsce w tabeli, co oznacza, że na wiosnę zagra w Lidze Europejskiej. Stanie przed szansą trzeciego z rzędu triumfu w tych rozgrywkach.

Wcześniej miejsce w czołowej „16” Ligi Mistrzów zapewniły sobie: Real Madryt, Paris Saint Germain, Atletico Madryt, Benfica Lizbona, Juventus Turyn, Manchester City, Barcelona, Bayern Monachium i Zenit Sankt Petersburg.

W środę zmagania zakończą zespoły z grup E – H. Do obsadzenia pozostało pięć miejsce w 1/8 finału.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*