Piłkarska LM – cztery hity już na inaugurację


Neymar ma pomóc PSG w odniesieniu zwycięstwa nad Realem Madryt fot.Christophe Pettit/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Od mocnego uderzenia rozpocznie się faza grupowa piłkarskiej Ligi Mistrzów. We wtorek Napoli podejmie Liverpool, a Borussia Dortmund – Barcelonę, zaś w środę Paris Saint-Germain zmierzy się z Realem Madryt, a Atletico Madryt z Juventusem Turyn.

W trzech z tych spotkań mogą wystąpić Polacy. Piłkarzami Napoli są Piotr Zieliński oraz zmagający się z kontuzją Arkadiusz Milik, w Borussii Dortmund gra Łukasz Piszczek, który w sobotę jednak również nie wystąpił w Bundeslidze z powodu urazu, natomiast bramkarzem Juventusu jest Wojciech Szczęsny.

Napoli rywalizować będzie z obrońcą tytułu. Liverpool potwierdza na razie w angielskiej ekstraklasie, że jest równie groźny jak w poprzednim sezonie. Po pięciu kolejkach ma komplet punktów i jest liderem.

„Sierpień był dość luźny, jak na nasze standardy, ale we wrześniu kalendarz znów jest wypełniony. Musimy szybko się zregenerować, w poniedziałek wsiadamy do samolotu i dzień później zaczynamy Ligę Mistrzów” – mówił lewy obrońca Andrew Robertson.

Z kolei Napoli przystąpi do spotkania z „The Reds” u siebie po pewnym zwycięstwie nad Sampdorią Genua 2:0.

„Rozwijamy się i chcemy osiągnąć ważne cele. Jednym z nich jest zdobycie mistrzostwa i wiemy, że stać nas na to w tym sezonie” – powiedział Zieliński, cytowany na oficjalnej stronie internetowej wicemistrza Włoch.

Także Borussia Dortmund i Barcelona dały pokaz siły w sobotnich meczach swoich lig. BVB rozgromiła u siebie 4:0 inną drużynę reprezentującą Niemcy w Champions League – Bayer Leverkusen, a aż sześciu jej graczy znalazło się w najlepszej jedenastce kolejki fachowego magazynu „Kicker”. Natomiast Barcelona, także w starciu dwóch uczestników LM, wygrała z Valencią 5:2.

Szansy na korzystny wynik dortmundczycy mogą upatrywać także w tym, że w składzie rywali najprawdopodobniej zabraknie Lionela Messiego. Argentyńczyk nie rozegrał jeszcze w tym sezonie żadnego spotkania, ponieważ leczy uraz łydki. Do gry wrócił za to Urugwajczyk Luis Suarez, który doznał kontuzji w pierwszej kolejce La Ligi. Ponadto w szeregach „Dumy Katalonii” zachwyca niespełna 17-letni Ansu Fati.

Pochodzący z Gwinei-Bissau piłkarz już jest najmłodszym zdobywcą gola w historii Barcelony. Jeśli we wtorek, kiedy będzie miał 16 lat i 322 dni, znów wpisze się na listę strzelców, zostanie pod tym względem także rekordzistą Ligi Mistrzów. Obecnie jest nim Ghańczyk Peter Ofori-Quaye, który w październiku 1997 roku zdobył gola dla Olympiakosu Pireus w wieku 17 lat i 195 dni.

Kontuzje na początku sezonu odgrywają dużą rolę także w szeregach Paris Saint-Germain i Realu Madryt, które w środę zmierzą się w stolicy Francji. W ekipie gospodarzy zabraknie Urugwajczyka Edinsona Cavaniego i Kyliana Mbappe, za to do gry powrócił Neymar. Wprawdzie nie cieszy się on dobrą opinią nawet swoich kibiców, którzy krytykują go za brak przywiązania do klubowych barw i chęć wymuszenia transferu do Barcelony, ale nie trzeba było czekać długo, aby Brazylijczyk potwierdził piłkarską klasę. W sobotę efektownymi „nożycami” w doliczonym czasie drugiej połowy dał paryżanom zwycięstwo nad Strasbourgiem.

Z kolei w hiszpańskim zespole ostatnio wystąpić nie mogli Chorwat Luka Modric, Walijczyk Gareth Bale czy Isco i Marco Asensio. Ale i „Królewscy” mogą doszukać się pozytywu – w sobotę w spotkaniu z Levante (3:2) zadebiutował Eden Hazard. Belg sprowadzony tego lata z Chelsea Londyn za 100 mln euro również zmagał się wcześniej z urazem.

Atletico i Juventus jako jedyne z tego grona nie mogą pochwalić się zwycięstwami w miniony weekend. Oba zespoły straciły pierwsze punkty w tym sezonie – madrytczycy przegrali na wyjeździe z Realem Sociedad (0:2), a „Stara Dama” zremisowała bezbramkowo z Fiorentiną, także na stadionie rywala.

Łącznie w gronie 32 drużyn, które rywalizować będą w ośmiu grupach Champions League, jest 10 Polaków. Poza Zielińskim, Milikiem, Piszczkiem i Szczęsnym, są to: Robert Lewandowski z Bayernu Monachium, Damian Kądzior z Dinama Zagrzeb, Maciej Rybus i Grzegorz Krychowiak z Lokomotiwu Moskwa, Jakub Piotrowski z KRC Genk oraz Adrian Stanilewicz z Bayeru Leverkusen, choć ten ostatni ma nikłe szanse na grę. Aż czterech Polaków (Rybus, Krychowiak, Stanilewicz i Szczęsny) znalazło się w grupie D.

Faza grupowa potrwa do 10/11 grudnia. Mecze 1/8 finału zaplanowano na luty i marzec 2020. Ćwierćfinały rozegrane zostaną w kwietniu, półfinały na przełomie kwietnia i maja, a finał – 30 maja w Stambule.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*