Piłkarska LE – kolejna runda już bez polskich drużyn

Legia została wyrzucona z Ligi Europejskiej przez mistrza Luksemburga fot.Julien Warnand/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Legia Warszawa, Jagiellonia Białystok i Lech Poznań nie odrobiły strat w meczach rewanżowych 3. rundy eliminacji piłkarskiej Ligi Europejskiej i odpadły z rozgrywek. W Atalancie zadebiutował Arkadiusz Reca, a bramkę dla Broenby zdobył Kamil Wilczek.

Mistrzowie Polski najpierw odpadli z walki o Champions League w rywalizacji ze słowackim Spartakiem Trnawa, a w trzeciej rundzie kwalifikacji Ligi Europejskiej nie sprostali F91 Dudelange z Luksemburga. Po porażce na własnym boisku 1:2, Legii nie zdołał odmienić portugalski trener Ricardo Sa Pinto, który w poniedziałek objął zespół. W jego debiucie Legia zremisowała na wyjeździe 2:2.

Znacznie trudniejsze zadanie było przed Jagiellonią i Lechem. Białostoczanie na własnym stadionie przegrali z KAA Gent 0:1, a w wyjazdowym rewanżu ulegli rywalom 1:3. Z kolei Lech, który przed tygodniem przegrał na wyjeździe KRC Genk 0:2 przed własną publicznością uległ 1:2.

W barwach Atalanty Bergamo zadebiutował Reca, a jego zespół wygrał u siebie z Hapoelem Hajfa 2:0. W pierwszym meczu włoski zespół wygrał 4:1 i pewnie awansował do ostatniej rundy kwalifikacji.

Do awansu Broendby przyczynił się Kamil Wilczek, który strzelił gola, a jego zespół pokonał u siebie serbski Spartak Subotica 2:1 (w pierwszym meczu duński zespół wygrał 2:0).

Po rewanżowych meczach 3. rundy eliminacji Ligi Europejskiej powiedzieli:

Ricardo Sa Pinto (trener Legii): wpływ na losy awansu miał wynik pierwszego meczu. W rewanżu zrobiliśmy wiele, ale to nie wystarczyło. Rywale wykorzystali nasze błędy i strzelili dwie bramki. Byliśmy w trudnej sytuacji, ale dobrze zareagowaliśmy. W przerwie przekonywałem piłkarzy, że są w stanie odwrócić losy spotkania. Dokonaliśmy zmian i nasza gra wyglądała lepiej. Chciałem, aby zawodnicy uwierzyli w siebie. Potrzebny był nam spokój i opanowanie. Nie awansowaliśmy przez decyzję sędziego. Powinien podyktować ewidentny rzut karny. Wówczas wszystko było jeszcze możliwe. Tego awansu mogę pogratulować sędziemu. Walczyliśmy do końca, ale tego dnia sędzia był po stronie rywali.

Ireneusz Mamrot (trener Jagiellonii): myślę, że mecz zaczęliśmy bardzo dobrze, dobrze graliśmy w wysokim pressingu i brakowało takiego bardzo dokładnego podania. Przenosiliśmy akcję bliżej pola karnego gospodarzy, było kilka dobrych dośrodkowań, szkoda że nie udało się tego zamienić na bramkę. Potem był okres, że Gent dłużej utrzymywał się przy piłce, zaczął lepiej grać i zakończył to zdobyciem bramki. Pod koniec tej połowy złapaliśmy już rytm, zaczęliśmy utrzymywać się przy piłce, ale na pewno nie stwarzaliśmy za dużo sytuacji. Uważam, że druga część meczu, choć straciliśmy w niej dwie bramki, była naprawdę dobra w naszym wykonaniu. Strzeliliśmy gola, doprowadziliśmy do remisu. Uważam, że kluczowym momentem spotkania była sytuacja Romana Bezjaka na 2:1, którą w nieprawdopodobny sposób obronił bramkarz. Goniliśmy wynik, gospodarze nas skontrowali, w efekcie czego strzelili nam bramki. Myślę, że pokazaliśmy się tutaj z dobrej strony, aczkolwiek celem był awans, a to się nie udało.

Ivan Djurdjevic (trener Lecha): niestety nie udało się awansować. Trochę inaczej sobie wyobrażałem to spotkanie. Szkoda, że w pierwszej połowie nie zagraliśmy tak jak w drugiej. Zaczęliśmy spotkanie źle, zbyt bojaźliwie. Gdy wydawało się, że już się +ogarnęliśmy+, straciliśmy trochę głupią bramkę. Genk miał przewagę, wiedzieliśmy, że będziemy musieli więcej biegać, więcej walczyć, żeby nadrobić te braki. W przerwie w szatni powiedziałem chłopakom, że choć kwestia awansu jest rozstrzygnięta, to chcę zobaczyć zespół, który będzie walczył, który będzie grał dla tych ludzi, którzy dziś przyszli na stadion. W drugiej połowie widzieliśmy Lecha walczącego jak równy z równym, momentami prowadził grę, był lepszym zespołem. Oddaliśmy bardzo dużo strzałów, ale rywale byli skuteczniejsi. Genk skupił się właściwie tylko na tym, żeby utrzymać wynik i grać z kontry. Walczyliśmy do końca, ale wynik już się nie zmienił.

Wyniki:

Kajrat Ałmaty (Kazachstan) – *Sigma Ołomuniec (Czechy) 1:2 (0:1; 0:2 w pierwszym meczu)
*AEK Larnaka (Cypr) – Sturm Graz (Austria) 5:0 (1:0; 2:0)
HJK Helsinki (Finlandia) – *NK Olimpija Lublana (Słowenia) 1:4 (0:1; 0:3)
Universitatea Krajowa (Rumunia) – *RB Lipsk (Niemcy) 1:1 (0:1; 1:3)
*FC Kopenhaga (Dania) – CSKA Sofia (Bułgaria) 2:1 (1:0; 2:1)
*APOEL Nikozja (Cypr) – Hapoel Beer Szewa (Izrael) 3:1 (0:1; 2:2)
*CFR Cluj (Rumunia) – Alaszkert (Armenia) 5:0 (2:0; 2:0)
Progres Niederkorn (Luksemburg) – *FK Ufa (Rosja) 2:2 (1:0; 1:2)
*FC Midtjylland (Dania) – The New Saints (Walia) 3:1 (1:1; 2:0)
Żalgiris Wilno (Litwa) – *Sevilla (Hiszpania) 0:5 (0:3; 0:1)
*Suduva Mariampol (Litwa) – Spartaks Jurmała (Łotwa) 0:0 (1:0)
*Zenit Sankt Petersburg (Rosja) – Dinamo Mińsk (Białoruś) 8:1 po dogrywce (1:0, 4:0; 0:4)
FK Kukesi (Albania) – *Torpedo Kutaisi (Gruzja) 2:0 (1:0; 2:5)
*FK Molde (Norwegia) – Hibernian FC (Szkocja) 3:0 (1:0; 0:0)
*Maccabi Tel Awiw (Izrael) – Piunik Erywań (Armenia) 2:1 (0:1; 0:0)
FC Luzern (Szwajcaria) – *Olympiakos Pireus (Grecja) 1:3 (0:1; 0:4)
Dynamo Brześć (Białoruś) – *Apollon Limassol (Cypr) 1:0 (0:0; 0:4)
LASK Linz (Austria) – *Besiktas Stambuł (Turcja) 2:1 (1:0; 0:1)
*Atalanta Bergamo (Włochy) – Hapoel Hajfa (Izrael) 2:0 (0:0; 4:1)
Zrinjski Mostar (Bośnia i H.) – *Łudogorec Razgrad (Bułgaria) 1:1 (0:1; 0:1)
*FC Basel (Szwajcaria) – Vitesse Arnhem (Holandia) 1:0 (1:0; 1:0)
*Broendby IF (Dania) – Spartak Subotica (Serbia) 2:1 (0:0; 2:0)
*F91 Dudelange (Luksemburg) – Legia Warszawa (Polska) 2:2 (2:1; 2:1)
Lech Poznań (Polska) – *KRC Genk (Belgia) 1:2 (0:2; 0:2)
NK Maribor (Słowenia) – *Rangers FC (Szkocja) 0:0 (1:3)
Feyenoord Rotterdam (Holandia) – *AS Trencin (Słowacja) 1:1 (1:1; 0:4)
*KAA Gent (Belgia) – Jagiellonia Białystok (Polska) 3:1 (1:0; 1:0)
*Partizan Belgrad (Serbia) – FC Nordsjaelland (Dania) 3:2 (3:1; 2:1)
*Rapid Wiedeń (Austria) – Slovan Bratysława (Słowacja) 4:0 (1:0; 1:2)
*FCSB (Rumunia) – Hajduk Split (Chorwacja) 2:1 (0:0; 0:0)
*Girondins Bordeaux (Francja) – FK Mariupol (Ukraina) 2:1 (0:0; 3:1)
*Burnley FC (Anglia) – Istanbul Basaksehir (Turcja) 1:0 po dogrywce (0:0; 0:0)
*Rosenborg Trondheim (Norwegia) – Cork City (Irlandia) 3:0 (2:0; 2:0)
HNK Rijeka (Chorwacja) – *Sarpsborg 08 (Norwegia) 0:1 (0:0; 1:1)
Valur Reykjavik (Islandia) – *Sheriff Tyraspol (Mołdawia) 2:1 (1:0; 0:1)
SC Braga (Portugalia) – *Zoria Ługańsk (Ukraina) 2:2 (0:0; 1:1)

pary czwartej rundy eliminacji LE:

Sheriff Tyraspol – Karabach Agdam
Suduva Mariampol – Celtic Glasgow
APOEL Nikozja – FK Astana
Malmoe FF – FC Midtjylland
Rosenborg Trondheim – Skendija Tetowo
NK Olimpija Lublana – Spartak Trnawa
Sigma Ołomuniec – Sevilla
Rangers FC – FK Ufa
AS Trencin – AEK Larnaka
Atalanta Bergamo – FC Kopenhaga
Zoria Ługańsk – RB Lipsk
F91 Dudelange – CFR Cluj
Torpedo Kutaisi – Łudogorec Razgrad
Zenit Sankt Petersburg – FK Molde
Apollon Limassol – FC Basel
Sarpsborg 08 – Maccabi Tel Awiw
Partizan Belgrad – Besiktas Stambuł
Olympiakos Pireus – Burnley
KRC Genk – Broendby Kopenhaga
Rapid Wiedeń – FCSB
KAA Gent – Girondins Bordeaux

(PAP)

Categories: Sport

Comments

  1. Yankes
    Yankes 17 sierpnia, 2018, 00:06

    Jeszcze wiecej zelu na wlosy, jeszcze wiecej kasy ( nawet za przegrany mecz), jeszcze wiecej reklam – i mam nadzieje ze ta cala” ekstraklasa” zniknie bezpowrotnie i bandy kiboli raza z nia ….Amen

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*