Piłkarska LE: FK Gabala – Jagiellonia 1:1. Solidna zaliczka przed rewanżem w Białymstoku

Jagiellonia przywozi z Azerbejdżanu cenny remis fot.Facebook

Piłkarze Jagiellonii Białystok zremisowali na wyjeździe z azerską drużyną FK Gabala 1:1 (1:0) w meczu drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europejskiej. Rewanż 20 lipca w Białymstoku.

Jagiellonia: Marian Kelemen – Łukasz Burliga, Ivan Runje, Gutieri Tomelin, Sitya Guilherme – Fedor Cernych, Jacek Góralski (53-Damian Szymański), Taras Romanczuk, Przemysław Mystkowski (58-Martin Pospísil), Arvydas Novikovas (85-Łukasz Sekulski) – Cillian Sheridan.

Wicemistrz Azerbejdżanu sprawia wicemistrzowi Polski znacznie więcej kłopotów niż gruzińskie Dinamo Batumi w pierwszej rundzie. Gabala to uczestnik fazy grupowej w dwóch ostatnich edycjach Ligi Europejskiej.

Pierwsi groźnie zaatakowali gospodarze, ale na szczęście dla białostoczan w 10. minucie Elvin Mammadov wślizgiem nie zdołał skierować piłki do bramki. W 15. min skutecznie zaatakowała Jagiellonia. Z rzutu rożnego dośrodkował Litwin Arvydas Novikovas, a precyzyjnym strzałem głową gola zdobył Ukrainiec Taras Romanczuk.

W pierwszej połowie wynik nie uległ już zmianie. Po przerwie azerski zespół od razu ruszył do ataku i szybko przyniosło to efekt. Marian Kelemen po strzale Ilqara Qurbanova co prawda zdołał lekko trącić piłkę, ale ta odbiła się od słupka, a następnie od nóg Stevena Josepha-Monrose’a i wpadła do bramki.

W odstępie kilkunastu minut Francuz miał jeszcze dwie szanse na drugiego gola, ale najpierw górą był Kelemen, a później uderzył niecelnie.

W drugiej połowie Jagiellonia stworzyła praktycznie tylko jedną dogodną okazję. W 81. minucie samotnym rajdem popisał się Novikovas, ale w sytuacji sam na sam strzelił prosto w bramkarza gospodarzy.

„Mecz był dla nas bardzo trudny. Z jednej strony zdaję sobie sprawę, że remis 1:1 na wyjeździe w rozgrywkach pucharowych jest korzystnym rezultatem, ale z drugiej strony sytuacja z końcówki spotkania, która mogła przesądzić o naszym zwycięstwie, powoduje, że jest lekki niedosyt. Przed meczem powiedziałem, że sprawa awansu rozstrzygnie się dopiero w Białymstoku i to się potwierdziło. Teraz musimy się jak najszybciej zregenerować, bo za chwilę zaczynamy zmagania ligowe, a następnie musimy być optymalnie przygotowani do czwartkowego rewanżu. Widać, że Gabala jest bardzo groźna w ofensywie, dlatego, moim zdaniem, nadal nic się nie zmienia i obu drużynom daję po 50 procent szans na awans” – powiedział po zakończeniu meczu trener Jagiellonii Ireneusz Mamrot.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*