Piłkarska LE – Berg: w futbolu nie ma miejsca na takie incydenty

fot.Facebook

Henning Berg: „z Dudą nie jest ok, bo przecież został uderzony kamieniem” fot.Facebook

Trener piłkarzy Legii Warszawa Henning Berg uważa, że przerwanie czwartkowego meczu 3. rundy eliminacji Ligi Europejskiej z FK Kukesi w Tiranie było jedynym słusznym posunięciem. – Nie chcemy takich incydentów w futbolu – powiedział.

Sędzia przerwał spotkanie w drugiej połowie, gdy piłkarz gości Ondrej Duda został trafiony w głowę kamieniem rzuconym z trybun.

Do sytuacji doszło w 52. minucie, tuż po tym, jak Jakub Rzeźniczak strzelił gola dającego prowadzenie Legii 2:1. Trafiony kamieniem w głowę Duda padł na murawę i został zniesiony na noszach. W tym czasie inny zawodnik wicemistrza Polski Michał Kucharczyk podniósł z boiska przedmiot, którym słowacki piłkarz został trafiony, i przekazał go sędziemu.

– Z Dudą nie jest ok, bo przecież został uderzony kamieniem. Nie chcemy takich incydentów w futbolu. To, co wydarzyło się w Albanii, było trudne dla wszystkich. Sami wiemy najlepiej, że wynik powinien rozstrzygać się na boisku. Mamy z tym – niestety – doświadczenia z przeszłości. Kiedy delegat UEFA podjął decyzję o przerwaniu meczu, chodziło o to, że nie można było zagwarantować bezpieczeństwa. To był dobry ruch – powiedział Berg.

Jednocześnie ujawnił, że piłkarze i trenerzy Kukesi chcieli kontynuować spotkanie.

– Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, podjęto słuszną decyzję. W poniedziałek dowiemy się, jak będzie dalej wyglądała sytuacja – dodał norweski szkoleniowiec.

On sam nie chciał mówić, jakie rozwiązanie było najbardziej korzystne dla Legii.

– UEFA musi podjąć decyzję na podstawie własnych regulaminów. Nie oczekujemy konkretnego rozwiązania. Chcielibyśmy, by o wszystkim zadecydowało boisko. Tak się jednak nie stało ze względu na incydent w Tiranie – podkreślił.

Drużynie wicemistrza Albanii, oprócz porażki walkowerem, grozi wykluczenie z rozgrywek międzynarodowych. Niewykluczone, że UEFA ukarze także Legię za incydenty z udziałem kibiców stołecznego klubu w przerwie meczu.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*