Pierwsze zwycięstwo Orlen Wisły. Słynny THW Kiel pokonany

Rodrigo Corrales miał największy udział w zwycięstwei Orlen Wisły z Kiel fot.Adam Warzała/EPA

Rodrigo Corrales miał największy udział w zwycięstwei Orlen Wisły z THW Kiel fot.Adam Warzała/EPA

W meczu 6. kolejki grupy A Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych Orlen Wisła Płock pokonała THW Kiel 24:22 (12:13). To pierwsze w tym sezonie zwycięstwo wicemistrzów Polski w tej edycji rozgrywek, a dla niemieckiego zespołu trzecia porażka.

Orlen Wisła: Rodrigo Corrales – Zbigniew Kwiatkowski, Michał Daszek 3, Gilberto Duarte 1, Adam Wiśniewski 1, Valentin Ghionea 3, Tiago Rocha 2, Sime Ivic 6, Marko Tarabochia 2, Maciej Gębala 2, Milijan Pusica, Lovro Mihic 2, Jose de Toledo, Dmitry Żytnikow, Tomasz Gębala 2.

THW Kiel: Niklas Landin, Andreas Wolff – Domagoj Duvnjak 3, Rene Toft Hansen, Blazenko Lackovic, Christian Sprenger, Steffen Weinhold 2, Patrick Wiencek 1, Niclas Ekberg 3, Christian Zeitz 1, Rune Dahmke 2, Marko Vujin 6, Nikola Bilyk, Lukas Nilsson, Raul Santos 4.

W pięciu dotychczasowych spotkaniach grupy A Ligi Mistrzów Orlen Wisła zdobyła tylko jeden punkt po remisie 28:28 z Telekom Veszprem. Przegrała: przed własną publicznością z Barcelona Lassa 28:35, natomiast na wyjeździe – z Paris Saint Germain 30:33, Bjerringbro Silkeborg 24:33 i Flensburg Handewitt 20:22.

Goście odnieśli trzy zwycięstwa: nad PSG 28:27, Bjeringbro Silkeborg 28:25 i Kadetten Schafhausen 32:29, a przegrali z Barceloną 25:26 i Telekom Veszprem 19:21. Orlen Wisła przed środowym meczem zajmowała siódme, a THW Kiel trzecie miejsce w tabeli grupy A.

Tylko raz w historii oficjalnych spotkań obu drużyn, w sezonie 2005/2006, w pierwszym pojedynku Orlen Wisła pokonała rywali w hali Chemika 32:31, zaś w Orlen Arenie nie wygrała nigdy.

Od początku spotkanie było bardzo wyrównane, żadna z drużyn nie zdołała uzyskać większej niż dwubramkowej przewagi. Płocczanie dotrzymywali kroku bardziej utytułowanemu rywalowi, zachwycając publiczność pięknymi bramkami i denerwując popełnianymi błędami. Numerem 1 w Orlen Wiśle był Rodrigo Corrales, który miał największy wpływ na wynik pierwszej połowy, zakończonej minimalnym prowadzeniem niemieckiej ekipy.

Po przerwie mecz toczył się dość leniwie, obie drużyny grały bardzo dobrze w obronie, ale popełniały sporo błędów, nie wykorzystywały dogodnych sytuacji. Najlepsi na parkiecie byli bramkarze, Corrales i Niklas Landin.

W 41. minucie goście prowadzili 17:15, ale nie mogli znaleźć sposobu na coraz skuteczniejszą drużynę gospodarzy. Za to płocczanie rozgryźli przeciwników i w 47. minucie objęli prowadzenie 18:17. W 49. minucie było 20:17. Goście momentami byli bezradni, 18. gola zdobyli dopiero po 10 minutach.

Trener Alfred Gislason musiał poprosić o przerwę, a po wznowieniu gry goście zdobyli dwie bramki. Jednak Orlen Wisła już poczuła smak zwycięstwa i do końca pojedynku nie oddała prowadzenia, sensacyjnie pokonując THW Kiel 24:22.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*