Piechniczek: decyzje Nawałki są święte

 Adam Nawałka fot.Koca Sulejmanowic/EPA

Zdaniem Antoniego Piechniczka trzeba mieś pełne zaufanie do Adama Nawałki fot.Koca Sulejmanowic/EPA

Były trener piłkarskiej reprezentacji Polski Antoni Piechniczek zaznaczył, że ma pełne zaufanie do decyzji obecnego selekcjonera Adama Nawałki. – Czasem mogę sobie coś w duchu pomyśleć, ale on lepiej zna tę drużynę. Jego decyzje są święte – podkreślił.

– Raczej jestem daleki od tego, żeby oceniać. Mogę w duchu pomyśleć, że może coś bym zrobił inaczej albo szybciej, ale z drugiej strony odzywa się we mnie taki instynkt, który mówi: trener Nawałka ma nad tobą jedną podstawową przewagę – siedzi na ławce i wie, co w tej drużynie się dzieje – powiedział Piechniczek.

Jego zdaniem należy mieć pełne zaufanie do obecnego selekcjonera.

– Obserwatorowi, nawet takiemu z najlepszym przygotowaniem fachowym czy największym zaangażowaniem emocjonalnym, trudno podejmować decyzje i pouczać trenera. Punkt pierwszy: Nawałka ma zawsze rację, punkt drugi: jeśli nie ma racji, patrz punkt pierwszy-  – podkreślił Piechniczek.

W czerwcu podopieczni Nawałki zmierzą się z Rumunią w eliminacjach mistrzostw świata 2018. Biało-czerwoni prowadzą w grupie E z 13 punktami po pięciu meczach, Rumunia ma o siedem mniej. Piechniczek nie do końca zgadza się z opinią, że to Polska będzie faworytem.

– Piłka nożna uczy na pewno jednego: pokory. Dla naszej drużyny to spotkanie o wysoką stawkę, ale dla Rumunów to mecz ostatniej szansy. Zespół, który gra z taką determinacją, zawsze wysoko stawia poprzeczkę. Dlatego nie byłbym w 100 procentach pewny, że to przyjdzie łatwo i że wygramy – powiedział były trener biało-czerwonych, który był gościem targów „Świat Piłki” na PGE Narodowym.

Na targach pojawili się też inni eksperci, trenerzy i byli zawodnicy, nie tylko z Polski, ale też m.in. z Czech, Anglii czy Portugalii. Zdaniem Piechniczka konfrontacja różnych myśli szkoleniowych przynosi wszystkim korzyści.

– Nie mamy monopolu na sportową mądrość. Odnieśliśmy parę sukcesów w różnych dyscyplinach, nie tylko w piłce, ale też w skokach narciarskich czy lekkoatletyce… Z drugiej strony, gdy opieraliśmy się wyłącznie na polskich trenerach, zdobyliśmy 28 medali olimpijskich. Dzisiaj cieszymy się z 10, w tym dwóch czy trzech złotych – zauważył selekcjoner, pod wodzą którego biało-czerwoni zajęli trzecie miejsce na mistrzostwach świata w 1982 roku.

Po mundialu w Hiszpanii w polskim futbolu nie działo się najlepiej. Biało-czerwoni awansowali wprawdzie na mundial w 1986 roku, ale nie odnieśli już takiego sukcesu jak cztery lata wcześniej. Później brakowało ich na MŚ przez 16 lat.

– W sporcie wszystko zawsze odbywa się na zasadzie sinusoidy. Nie ma tak, że wiecznie się wygrywa, tylko są lata bardziej tłuste i lata chude. Wyniki reprezentacji w przeszłości i teraz są tego potwierdzeniem – podkreślił Piechniczek.

Szkoleniowiec wypowiedział się także o zbliżającym się dwumeczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów pomiędzy Bayernem Monachium (w składzie najprawdopodobniej z Robertem Lewandowskim) a Realem Madryt. Gdy oba zespoły rywalizowały ze sobą w tych rozgrywkach w sezonie 2013/14, „Królewscy” wygrali 1:0 u siebie i 4:0 w Monachium.

– Tym razem minimalnym faworytem wydaje się być Bayern, ale za każdym razem mecz jest inny, więc trudno przewidywać. Zresztą niedawna porażka ligowa z Hoffenheim 0:1 pokazała, że Bawarczycy też są do ogrania. Hiszpanie na pewno wyciągną z tego meczu wnioski, przeanalizują go i przyjmą podobną taktykę. Poza tym pamiętają bramki, które strzelał im Lewandowski, więc na pewno nie będzie mu tak łatwo, jak kiedyś – ocenił Piechniczek.

Spotkanie w Monachium zaplanowano na środę 12 kwietnia. Rewanż na Santiago Bernabeu odbędzie się sześć dni później.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*