Norweskie narciarki pod wrażeniem zwycięskiego biegu Kowalczyk w Argentynie

Justyna Kowalczyk fot.Grzegorz Momot/EPA

Justyna Kowalczyk obecnie ciężko pracuje i jest już w wysokiej formie fot.Grzegorz Momot/EPA

Norweskie rywalki Justyny Kowalczyk są pod wielkim wrażeniem jej zwycięstwa w maratonie narciarskim Ushuaia w Argentynie. Oceniają, że najbliższy sezon bez Marit Bjoergen, która jest w ciąży, może być z silną Polką „arcyciekawy”.

– Kowalczyk nie można nigdy lekceważyć. W tych wszystkich latach kiedy znajdowała się w elicie biegów narciarskich właściwie tylko jeden sezon miała słabszy – ostatni. Słyszałyśmy, że obecnie ciężko trenuje i już jest w wysokiej formie – powiedziała Heidi Weng.

Podobne zdanie ma Therese Johaug, która w rozmowie z dziennikiem „Aftenposten” zwróciła uwagę na to, że Kowalczyk już raz zaskoczyła Norweżki.

– Po w sumie słabym dla niej sezonie, nagle w szwedzkim, wyczerpującym 90-kilometrowym Biegu Wazów w marcu, zdeklasowała rywalki. Myślę, że w zimie będzie bardzo niebezpieczna; z pewnością jest żądna rewanżu za miniony sezon – uważa Johaug.

Gazeta skomentowała sobotni maraton w Argentynie z udziałem ponad stu zawodników jako „demonstrację siły Polki” już w pierwszym biegu sezonu na śniegu. „Kowalczyk zdominowała totalnie kategorię kobiet i była o krok od zwycięstwa nad mężczyznami w trudnych 42-kilometrowych zawodach. Tylko jeden z nich, reprezentant gospodarzy Carlos Lannes okazał się od niej lepszy zaledwie o… sekundę”.

Bjoergen przyznała, że Kowalczyk zaimponowała jej w biegu w Argentynie i liczy na jej powrót do rywalizacji w Pucharze Świata w „starym dobrym stylu”.

Norweżka, która ma urodzić dziecko w grudniu, podkreśliła: – Ja będę oglądała pucharowe zawody w zaciszu domowym z kanapy. Uważam, że nadchodzący sezon może być o wiele ciekawszy niż poprzedni. Wszystko wskazuje na to, że rozegra się bez norweskiej dominacji jak to było ostatnio. Poza Kowalczyk liczę też na Szwedkę Charlottę Kallę i powrót formy u znakomitej sprinterki amerykańskiej Kikkan Randall, która przed dwoma lata była bezkonkurencyjna.

Justyny Kowalczyk, która od tygodnia trenuje w Argentynie w okolicach miasta Ushuaia (panują tam najlepsze od 15 lat warunki do uprawiania narciarstwa), na swym portalu stwierdziła: „Sezon 2015/16 mogę uznać za oficjalnie rozpoczęty”. W planach ma jeszcze start 16 sierpnia w półmaratonie Marchablanca (21 km). W tych zawodach trasę trzeba pokonywać stylem klasycznym.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*