Nawałka: osiągnęliśmy zakładany cel. Boniek: mieliśmy wygrać, ale nie liczyliśmy na taki wynik

Zbigniew Boniek: Robert Lewandowski jest fenomenalnym, fantastycznym napastnikiem, który kieruje i pomaga drużynie fot.Vahram Baghdasaryan/EPA

Po meczu Armenia – Polska (1:6) w eliminacjach piłkarskich mistrzostw świata powiedzieli:

Adam Nawałka (selekcjoner reprezentacji Polski): „Osiągnęliśmy zakładany cel. Zdobycie trzech punktów było bardzo ważne w tej decydującej fazie eliminacji. Od samego początku zawodnicy byli bardzo dobrze nastawieni. Widać było wielką koncentrację i przede wszystkim graliśmy zgodnie z założonym planem, czyli szybko odbieraliśmy piłkę, utrzymywaliśmy się przy niej i kreowaliśmy sytuacje podbramkowe. Uważam ten mecz za dobry. Brawa dla zawodników za determinację i przy tym chłodną głowę. Mieliśmy bardzo dużo żółtych kartek, a w kontekście ostatniego meczu było niezwykle ważne, że wszyscy są gotowi do gry.

– W tym krótkim mikrocyklu przygotowywaliśmy się tak, jakby nic nie było pewne po pierwszym z dwóch ostatnich spotkań. Musimy poczekać na mecz Czarnogóry z Danią. Wtedy będziemy mądrzejsi.

– Zarówno na pozycji numer jeden bramkarza, jak i innych pozycjach jest rywalizacja. Mam wybór i myślę, że zawodnicy to potwierdzają. Ci, którzy wchodzą, starają się bardzo pomóc drużynie, by to co wcześniej było wypracowane, wyglądało jeszcze lepiej.

– W każdym meczu wychodząc na boisko, gramy o trzy punkty. Tak samo będzie w niedzielę z Czarnogórą. Jesteśmy pod każdym względem przygotowani do tego meczu. Już w samolocie zawodnicy rozpoczną regenerację”.

Zbigniew Boniek (prezes PZPN): „Przeciwnicy byli stłamszeni, byliśmy zdecydowanie lepsi. Przyjechaliśmy tutaj wygrać i tak się stało. Chcielibyśmy już się głośno uśmiechnąć, ale musimy czekać na wynik meczu Czarnogóra – Dania. Bez względu jednak na to, w niedzielę wyjdziemy na boisko i postaramy się wygrać (z Czarnogórą – PAP). To jest reprezentacja Polski. Nie odpuścimy. Oczywiście czasami spotkanie może nie wyjść, jak to było w Kopenhadze, spojrzeliśmy sobie w oczy i gramy dalej.

– Dziennikarze mają swoje sympatie i antypatie. Chcieliby, by grał jeden, a nie drugi piłkarz, ale drużyną trzeba umieć zarządzać, a to trener Adam Nawałka robi bardzo dobrze, a nie jest to wcale łatwe, kiedy na kilku pozycjach ma się wielką rywalizację. Wszystko tu jest przemyślane, robione z troską o tym, by funkcjonowało. Trener dokonał kilku zmian, ale to wcale nie znaczy, że ci co nie grali są słabsi. Trener po prostu musi umieć wykorzystywać wszystkich zawodników.

– Nie ma co za dużo się chwalić, bo mieliśmy wygrać. Może nie liczyliśmy na taki wynik, ale 2:0, 3:0. Ale już w samolocie było widać wielką koncentrację. Jest dobrze. Wszedłem po meczu do szatni i powiedziałem chłopakom, że jest baraż, ale oni o tym nie chcieli słyszeć. Chcą bezpośredniego awansu.

– Robert Lewandowski jest fenomenalnym, fantastycznym napastnikiem, który kieruje i pomaga drużynie. Dzisiaj strzelił trzy bramki. My się cieszymy, bo Robert jest terminatorem, ostatnim ogniwem tego zespołu, ale to nie jest tak, że ta reprezentacja to tylko on. Ktoś musi dogrywać, bronić, biegać”.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*