Nawałka: mieliśmy kilka nieprzespanych nocy

Adam Nawałka i dyrektor reprezentacji Tomasz Iwan: jesteśmy po to, aby podejmować trudne decyzje fot.Dariusz Delmanowicz/EPA

Adam Nawałka i dyrektor reprezentacji Tomasz Iwan: jesteśmy po to, aby podejmować trudne decyzje fot.Dariusz Delmanowicz/EPA

Adam Nawałka przyznał, że wybór 23-osobowej kadry na piłkarskie mistrzostwa Europy nie należał do łatwych. – Mieliśmy kilka nieprzespanych nocy, ale jesteśmy po to, aby podejmować trudne decyzje – powiedział na konferencji prasowej w Gdańsku selekcjoner.

W poniedziałek Nawałka ogłosił 23-osobową kadrę na mistrzostwa. W porównaniu z szerokim składem do Francji nie pojadą Przemysław Tytoń, Paweł Dawidowicz i Artur Sobiech. Wcześniej kontuzje wyeliminowały Macieja Rybusa oraz Pawła Wszołka.

– Te urazy sprawiły, że poruszaliśmy się w mniejszym kręgu zawodników, ale i tak wybory nie były łatwe. Głównie z tego względu, że wszyscy zawodnicy prezentowali się na zgrupowaniach bardzo dobrze i z wielką determinacją walczyli o miejsce w kadrze na Francję. Ta rywalizacja sprawiła, że poziom treningów był bardzo wysoki. Mieliśmy kilka nieprzespanych nocy, ale jesteśmy po to, aby podejmować trudne decyzje – przyznał na konferencji prasowej w Gdańsku przed środowym towarzyskim meczem z Holandią Nawałka.

Selekcjoner nie ukrywał, że na kształt kadry na Euro największy wpływ miała postawa piłkarzy w ligowych rozgrywkach oraz przydatność na dany moment do reprezentacji.

– Obecność w szerokiej kadrze była z pewnością nobilitacją i pozwoliła zebrać zawodnikom określony bagaż doświadczeń. Mamy jednak ranking piłkarzy sporządzony na podstawie dogłębnej analizy i w tym przypadku nie było powołań przyszłościowych. Liczą się tylko te mistrzostwa i właśnie pod ich kątem wybraliśmy konkretnych graczy. Mamy także fundamentalną zasadę, że szukamy atutów po swojej stronie, a nie analizujemy, że nieszczęście i kontuzja jakiegoś zawodnika rywali, jak chociażby Marco Reusa w Niemczech, zwiększa nasze szanse – zapewnił.

Po kontuzji pięty odniesionej w ostatnim ligowym meczu z Cracovią do zajęć wrócił Jakub Wawrzyniak, który przy kontuzji Rybusa może być pierwszą opcją na lewej obronie. – W Juracie nie mogłem ćwiczyć, ale w Arłamowie normalnie już trenowałem. Założono mi pięć szwów, a największy problem polegał na tym, że but uwierał mi bliznę i trzeba było skorygować jego kształt, czyli wyciąć w nim to newralgiczne miejsce. Ale teraz wszystko jest już ok – stwierdził.

Obrońca Lechii Gdańsk uważa, że ogromne zainteresowanie, jakim cieszy się ostatnio reprezentacja ze strony kibiców, świadczy również o wielkich oczekiwaniach i wierze w ten zespół.

– Taka postawa fanów piłki z pewnością cieszy, ale zapewniam, że nie trzeba nas dodatkowo mobilizować. Jesteśmy świadomi na jaki turniej jedziemy i zrobimy wszystko, aby nie zawieść rodaków – dodał.

Polscy piłkarze przylecieli z Rzeszowa do Gdańska we wtorek o godzinie w godzinach południowych. Już na płycie lotniska czekał na nich reprezentacyjny autokar, który w asyście dwóch radiowozów policji pojechał do położonego w Sopocie tuż przy plaży czterogwiazdkowego Hotelu Mera Spa. W środę o biało-czerwoni zmierzą się na Stadionie Energa Gdańsk z Holandią.

– Będzie to bardzo wartościowy sprawdzian, po którym powinniśmy mieć spory materiał szkoleniowy do analizy. Nasi rywale prezentują piłkę na najwyższym poziomie, bo to drużyna ze światowej czołówki. Ich organizacji gry i indywidualnym technicznym umiejętnościom zawodników nie można nic zarzucić. Z pewnością absencja Holandii na mistrzostwach to wielka niespodzianka – ocenił.

59-letni szkoleniowiec podkreślił również, że w meczu z „Oranje” biało-czerwoni będą starali się doskonalić różne elementy gry i zgrywać poszczególne formacje.

– Holendrzy mają w swoim składzie wielu młodych zawodników, ale to o niczym nie świadczy. Każda drużyna jest w ciągłej budowie, zatem w reprezentacji również nie ma zastoju. Podobnie jest w naszej kadrze, a takie spotkania mają na celu wyłonienie optymalnej +11+ na najważniejsze turnieje – podsumował Nawałka.

Po zgrupowaniach w Juracie na Półwyspie Helskim i Arłamowie w Bieszczadach biało-czerwoni są na ostatnim prostej przed mistrzostwami. Po meczu z Holandią piłkarze dostaną dwa dni wolnego i 4 czerwca pojawią się w Krakowie, gdzie dwa dni później rozegrają kolejne towarzyskie spotkanie z Litwą. 7 czerwca rano odlecą z Balic do swojej francuskiej bazy w La Baule.

Euro 2016 rozpocznie się 10 czerwca. Podopieczni Nawałki pierwszy mecz w grupie C rozegrają 12 czerwca – z Irlandią Północną w Nicei. Cztery dni później zmierzą się z Niemcami w Saint-Denis, a 21 czerwca spotkają się z Ukrainą w Marsylii.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*