MŚ w pływaniu – szef szkolenia PZP: mamy grupę, która wkroczyła do elity

Jan Świtkowski (z prawej) kapitalnym finiszem zdobył dla Polski drugi medal na MŚ w Kazaniu fot.Valdrin Xhemaj/EPA

Jan Świtkowski (z prawej) kapitalnym finiszem zdobył dla Polski drugi medal na MŚ w Kazaniu fot.Valdrin Xhemaj/EPA

Na półmetku mistrzostw świata w Kazaniu polscy pływacy mają w dorobku dwa brązowe medale i siedmiokrotnie ustanawiali rekord kraju. – Mamy grupę, która wkroczyła do elity – powiedział  Jan Wiederek, odpowiadający za szkolenie w PZP.

Na najniższym stopniu podium w poniedziałek stanął Konrad Czerniak (AZS AWF Katowice) w konkurencji 50 m stylem motylkowym, a w środę Jan Świtkowski (UKS Skarpa Lublin) w zmaganiach tym samym stylem, ale na 200 m.

– Można powiedzieć, że są to medale nieplanowane. Pływanie to sport bardzo wymierny i cudów raczej w nim nie ma. Obaj nasi zawodnicy spisali się jednak świetnie i jak widać marzenia się spełniają – przyznał Wiederek.

O ile sukces Czerniaka można nazwać małą niespodzianką, bo medale mistrzostw świata zdobywał już na dystansie dwa razy dłuższym, o tyle rezultat Świtkowskiego jest prawdziwą sensacją. 21-letni lubinianin w pokonanym polu zostawił m.in. ubiegłorocznego mistrza Europy z Berlina Duńczyka Viktora Bromera. Uległ natomiast tylko prawdziwym gigantom – Węgrowi Laszlo Csehowi i reprezentantowi RPA Chadowi Le Closowi. Wynik Świtkowskiego to 1.54,10. W stroju tekstylnym nikt wcześniej w Polsce tak szybko nie pływał.

– Janek świetnie ten wyścig rozegrał taktycznie. Płynął bardzo rozważnie, dzięki czemu zachował siły na rewelacyjny finisz. Mistrzostwa bardzo dobrze się dla nas zaczęły. Już pierwszego dnia pojawiły się rekordy kraju, życiówki. To nakręca atmosferę. Następni startujący nie chcą odstawać. Jest zupełnie inaczej niż rok temu w mistrzostwach Europy w Berlinie. Tam na wartościowe rezultaty długo czekaliśmy – przyznał.

Start w przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich zapewniły sobie obie sztafety 4×100 m stylem dowolnym. Dwukrotnie szósty w finale – na 400 i 800 m kraulem – był Wojciech Wojdak (Unia Oświęcim), który jeszcze rok temu rywalizował wśród juniorów. W czwartek w finale 200 m stylem zmiennym wystąpi Marcin Cieślak (Warszawianka).

– Mamy grupę, która wkroczyła do elity. To na pewno także zasługa młodego pokolenia trenerów. Łatwiej im znaleźć wspólny język z podopiecznymi. Cała grupa jest bardzo zintegrowana. Efekty przynoszą wspólne przygotowania pod okiem koordynatora Piotra Gęgotka – ocenił.

Przed mistrzostwami mówiło się przede wszystkim o dwóch szansach medalowych – Czerniaka na 100 m stylem motylkowym oraz Radosława Kawęckiego (AZS AWF Warszawa) na 200 m stylem grzbietowym. Nie bez szans jest także Paweł Korzeniowski (AZS AWF Warszawa). Wielokrotny medalista na 200 m stylem motylkowym teraz skupia się na dystansie o połowę krótszym.

– Przed nami wyścigi, na które od początku czekamy. Nie chcę prognozować, jak się zakończą, ale wierzę, że będziemy bardzo zadowoleni. Po tym co już widzieliśmy nie skreślałbym także Wojtka Wojdaka na 1500 m oraz męskiej sztafety 4×100 m stylem zmiennym – podsumował Wiederek.

Finał 200 m stylem grzbietowym zaplanowano na piątek, a 100 m stylem motylkowym na sobotę. W niedzielę odbędą się zmagania sztafetowe i wyścig na 1500 m.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*