Michał Jurecki: każdy widział co robią sędziowie

Polacy po meczu powiedzeli serbskim sędziom co myślą o ich pracy fot.Diego Azubel/EPA

Polacy po meczu „podziękowali” serbskim sędziom za ich postawę na parkiecie fot.Diego Azubel/EPA

Po zakończeniu przegranego meczu 1/4 finału mistrzostw świata z Katarem 29:31 polscy zawodnicy otoczyli wianuszkiem parę sędziowską z Serbii i …zaczęli wymownie bić im brawo. Michał Jurecki nie chciał wprost komentować ich pracy.

– Ten, kto się zna na piłce ręcznej będzie wiedział jak ocenić poczynania sędziów. Każdy widział, jak przebiegała ich praca. Chylę jednocześnie czoła przed całą drużyną, bo zagrała z ogromnym poświęceniem. Niestety warunki do gry mieliśmy bardzo ciężkie – powiedział 30-letni rozgrywający reprezentacji.

Zaraz po meczu zdenerwowani jak rzadko Polacy w większości udali się prosto do szatni, nie chcąc udzielać wywiadów. Powodem tej frustracji była nie tyle porażka, ale sposób w jaki do niej doszło. Biało-czerwoni są przekonani, że arbitrzy spotkania Nenad Nikolic i Dusan Stojkovic zbyt często posyłali ich na dwuminutowe kary. Pierwszy Katarczyk został odesłany na ławkę dopiero w drugiej połowie.

– Co z tego, że walczyliśmy w pocie czoła, z wielkim zaangażowaniem, niektórzy z ogromnym bólem, czy to pleców czy innej części ciała, skoro z końcową syreną marzenia prysły – dodał rozgoryczony młodszy z braci Jureckich, zawodnik Vive Tauronu Kielce.

To jednak nie był jego zdaniem jedyny powód przegranej. – Robiliśmy wszystko, żeby Katar dogonić, ale niestety nie udało się. Na pewno w niektórych sytuacjach mogliśmy zachować więcej spokoju. Ale to łatwo tak mówić po meczu, na boisku wygląda to zupełnie inaczej. Nie raz wychodziliśmy z ciężkich opresji, ale dziś się nie udało – podsumował.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*