Michał Cieślak: obecni mistrzowie ze Wschodu, ale moim priorytetem Ameryka

Michał Cieślak fot.Facebook

Michał Cieślak twierdzi, że treningi w USA będą przełomem w jego karierze fot.Facebook

„Mistrzowie świata wagi junior ciężkiej są głównie ze Wschodu, ale moim priorytetem wyjazd do Nowego Jorku” – powiedział bokser Michał Cieślak, który wygrał dotychczas 14 walk, w tym 10 przed czasem. Obecnie zajmuje 20. miejsce w rankingu federacji WBC.

– Wierzę, że przełomem w mojej karierze będą treningi w Stanach Zjednoczonych. Potrzebuję zmiany otoczenia, nowych sparingpartnerów i w ogóle nowego treningu, całkiem nowego spojrzenia na mój boks. Nie mogę powiedzieć, że w Polsce stoję w miejscu, nie – wciąż robię postępy, ale chciałbym, aby mój rozwój sportowy był znacznie szybszy – powiedział 27-letni Cieślak.

10 grudnia na gali „Królowie Nokautu” we Wrocławiu radomianin spotka się walce o tytuł mistrza Polski kategorii junior ciężkiej z innym niepokonanym zawodnikiem Nikodemem Jeżewskim (12-0-1).

– Bardzo poważnie traktuję ten pojedynek i tego rywala. Do rozmów o dwumiesięcznym zgrupowaniu w USA chętnie wrócę, ale dopiero po powrocie z Dolnego Śląska. W tym roku pokonałem już m.in. Francisco Palaciosa, który dwukrotnie walczył o światowy czempionat, a także Aleksandra Kubicha, który okazał się bardzo niewygodnym rywalem – dodał pięściarz promowany przez Tomasza Babilońskiego i Andrzeja Wasilewskiego.

Czempionem WBO jest Ukrainiec Ołeksandr Usyk, który odebrał pas mistrzowski Krzysztofowi Głowackiemu, zaś tytuły WBA i IBF należą do Rosjanina Denisa Lebiediewa. Posiadaczem trofeum WBC jest Anglik Tony Bellew, ale może je stracić, bowiem w marcu przyszłego roku ma walczyć z rodakiem Davidem Haye w kategorii ciężkiej.

– Bardzo ciekawie zapowiada się sobotnia gala w Moskwie, gdzie Lebiediew będzie walczył w obronie obu pasów z innym rosyjskim bokserem Muratem Gasijewem. Chętnie zobaczę tę rywalizację, a stawiam na zwycięstwo pretendenta. Niespodzianek nie będzie zapewne w dwóch innych konfrontacjach w tej samej wadze junior ciężkiej, z udziałem Dmitrija Kudriaszowa oraz Rachima Czakijewa – ocenił Cieślak.

Na swoją mistrzowską szansę musi on jeszcze poczekać, natomiast w przypadku zwakowania (lub odebrania) tytułu przez Bellewa istnieje możliwość, że znów o pas World Boxing Council powalczy Krzysztof „Diablo” Włodarczyk (51-3-1). Potencjalnym rywalem były Łotysz Mairis Briedis (21-0).

Włodarczyk też wystąpi we Wrocławiu, a w obronie pasa interkontynentalnego IBF będzie boksował z Niemcem Leonem Harthem (14-1). W innym ciekawie zapowiadającym się pojedynku Przemysław Runowski (12-0) w wadze super lekkiej spotka się z trenującym na co dzień w Katowicach Ukraińcem Mykołą Wowkiem (12-1).

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*