ME w pływaniu – złoto Kawęckiego, srebro Czerniaka

Radosław Kawęcki (w środku) zdobył po raz trzeci złoty medal mistrzostw Europy fot.Will Olivier/EPA

Radosław Kawęcki (w środku) zdobył po raz trzeci złoty medal mistrzostw Europy fot.Will Olivier/EPA

Radosław Kawęcki zdobył w Londynie złoty medal pływackich mistrzostw Europy na 200 m stylem grzbietowym, powtarzając sukces z dwóch poprzednich imprez. Srebro na 100 m st. motylkowym wywalczył Konrad Czerniak, a męskiej sztafecie 4×200 m do podium zabrakło setnej sekundy.

Kawęcki (AZS AWF Warszawa) wcześniej był najlepszy w Debreczynie w 2012 roku i Berlinie dwa lata temu.

W finale w Londynie prowadził od początku i rywale nie mieli szans go dogonić. Uzyskał czas 1.55,98 i drugiego, reprezentanta Izraela Yakova Iana Toumarkina wyprzedził o 0,99 s. Brąz zdobył najszybszy w półfinałach Litwin Danas Rapsys – 1.57,22.

W Londynie zabrakło Jewgienija Ryłowa. 19-letni Rosjanin w zakończonych niedawno mistrzostwach kraju poprawił o 0,03 s rekord Europy Kawęckiego.

Zanim pływak z Głogowa, którego obecnie szkoli twórca największych sukcesów Otylii Jędrzejczak – Paweł Słomiński, odebrał złoty medal i wysłuchał Mazurka Dąbrowskiego, na podium stanął Czerniak (AZS AWF Katowice). Jemu nie udało się powtórzyć sukcesu sprzed dwóch lat, kiedy w Berlinie był najszybszy na 100 m st. motylkowym.

Polaka zdetronizował słynny Węgier Laszlo Cseh, który w sobotę potwierdził, że obecnie wśród delfinistów nie ma sobie równych. W Londynie był najszybszy zarówno na 50, jak i 100 oraz 200 m tym stylem.

Czerniak wywalczył już czwarty medal ME. Wcześniej, oprócz złota z Berlina, miał w dorobku brąz z 2010 roku z Budapesztu na swojej koronnej konkurencji oraz srebro na 50 m st. dowolnym sprzed dwóch lat.

Niewiele zabrakło – dokładnie jednej setnej sekundy – by o niespodziankę postarała się męska sztafeta. Tyle właśnie dzieliło ją od trzeciego miejsca i medalu w finale rywalizacji 4×200 m st. dowolnym.

Biało-czerwoni awansowali do finału z siódmym wynikiem, ale w decydującym starcie Wojciecha Wojdaka zastąpił doświadczony Korzeniowski.

Jan Świtkowski po pierwszej zmianie zostawił sztafetę na prowadzeniu, później nieco stracił zmęczony startem na 100 m st. motylkowym Korzeniowski, ale świetnie spisał się najmłodszy w ekipie Klich, który awansował na trzecią lokatę. Na ostatnich 200 m Majchrzak również długo płynął na medalowej pozycji, ale ostatecznie o 0,01 przegrał z trzecim Włochem Gabriele Dettim.

Zwyciężyli Holendrzy – 7.07,82, przed Belgami – 7.08,28, Włochami – 7.08,30.

W sesji wieczornej Polakom nie powiodło się w półfinałach.

Najwięcej spodziewać się można było po Czerniaku, startującym na 50 m kraulem. Wicemistrz kontynentu sprzed dwóch lat pokonał dystans w czasie 22,29, co było 10. wynikiem półfinałów. 13. rezultat – 22,39 – uzyskał Filip Wypych (AZS UŁ-PŁ Łódź). Najszybszy był Francuz Florent Manaudou – 21,64.

Odpadły również sprinterki. Na 50 m stylem dowolnym Aleksandra Urbańczyk-Olejarczyk (AZS UŁ-PŁ Łódź) osiągnęła czas 25,27, czyli 0,17 gorszy niż w przedpołudniowych eliminacjach i została sklasyfikowana na 13. miejscu. Tuż za nią uplasowała się w łącznej klasyfikacji Anna Dowgiert (Śląsk Wrocław) – 25,41.

W półfinałach najlepiej spisała się Brytyjka Francesca Halsall – 24,21.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*