ME siatkarzy – Polska wygrała z Ukrainą 3:0, w 1/8 finału z Hiszpanią

Polscy siatkarze zakończyli grupowe zmagania z kompletem punktów fot.Facebook

Polscy siatkarze pokonali w Amsterdamie Ukraińców 3:0 (25:17, 25:16, 25:15) w swoim piątym i ostatnim meczu grupy D mistrzostw Europy. Biało-czerwoni, którzy mają na koncie komplet zwycięstw, w 1/8 finału zagrają w sobotę w Apeldoorn z Hiszpanami.

Trzy pierwsze spotkania w fazie grupowej podopieczni Vitala Heynena rozegrali w Rotterdamie. Najpierw pokonali Estończyków 3:1, a następnie zarówno Holendrów, jak i Czechów 3:0. Po przenosinach do Amsterdamu nie zwalniali tempa – najpierw wygrali bez straty seta z Czarnogórcami, a następnie tak samo zakończył się pojedynek z Ukraińcami.

Wynik czwartkowego pojedynku nie wpływał już na pozycję biało-czerwonych w tabeli. Byli pewni awansu z pierwszego miejsca, ale przy ich ewentualnej porażce z Ukraińcami ci ostatni wyprzedziliby Holendrów, a to spowodowałoby pewne zmiany w układzie par i lokalizacji wybranych meczów 1/8 finału. Heynen jednak nie zamierzał kalkulować i próbować uniknąć ewentualnej późniejszej wyprawy na półfinał do Lublany. W czwartek wystawił od początku najmocniejszy skład.

Mistrzowie świata szybko objęli prowadzenie w secie otwarcia (4:1, 6:3). Drużyna prowadzona przez Łotysza Ugisa Krastinsa – podobnie jak pozostali grupowi rywale Polaków – postawiła na mocną i ryzykowną zagrywkę. Pozwoliło im to doprowadzić do remisu 6:6, ale potem trwał już popis faworytów. Oba zespoły nie wystrzegały się błędów, ale biało-czerwoni spisywali się lepiej w każdym elemencie i bez problemu zapisali tę partię na swoim koncie. Dwa ostatnie punkty w niej zdobył środkowy Mateusz Bieniek, który najpierw wykorzystał przechodzącą piłkę, a następnie zanotował skuteczny blok.

Obraz gry nie zmienił się zbytnio w kolejnej odsłonie. Przy stanie 14:8 Heynen dokonał sporych roszad. Na boisku pojawili się Dawid Konarski, Marcin Komenda, Artur Szalpuk, Karol Kłos, Aleksander Śliwka i Jakub Kochanowski. Nie wpłynęło to jednak na obraz gry, wciąż znaczącą przewagę mieli mistrzowie globu. Na nic zdawały się zaś zmiany robione przez Krastinsa.

Na trzecią partię wyszli oni w tym samym zestawieniu, w którym zakończyli poprzednią. Znów zaczęli od wypracowania dużej przewagi (8:3). Później Ukraińcy wstrzelili się jednak z zagrywką, a kłopoty z przyjęciem przełożyły się na skuteczność ataku Polaków. Ich prowadzenie zmalało w pewnym momencie do dwóch punktów (12:10), ale wówczas wrócili na właściwe tory i przypieczętowali zwycięstwo na koniec występu w pierwszej fazie zmagań.

Spotkanie trwało 66 minut. Był to najkrótszy jak na razie mecz biało-czerwonych w tej imprezie. Najwięcej punktów w ekipie zwycięzców – 10 – zdobył Konarski. Ukraińcy oddali przeciwnikom 29 punktów po własnych błędach. Polacy „zrewanżowali się” im 20.

Poprzednio zespoły te zmierzyły się w fazie grupowej ME 2005 – obecni mistrzowie świata wygrali 3:1. Właśnie 14 lat Ukraińcy czekali na ponowny udział w czempionacie Starego Kontynentu. Wówczas odpadli w fazie grupowej, ale liczba uczestników wynosiła wtedy 16, a od obecnej edycji zwiększyła się do 24. Ich najlepszym wynikiem w imprezie tej rangi jest szóste miejsce wywalczone w debiutanckim występie w 1993 roku.

Poza biało-czerwonymi do 1/8 finału z gr. D awansowali „Pomarańczowi”, Ukraińcy i Czesi.

Razem z Holendrami współgospodarzami imprezy są Belgowie, Słoweńcy i Francuzi. Finał odbędzie się 29 września w Paryżu, a dzień wcześniej w tym mieście zaplanowano mecz o brąz.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*