Mancini alarmuje: nigdy nie było tak mało Włochów w Serie A

We włoskiej Serie A gra coraz więcej obcokrajowców fot.Elisabetta Baracchi/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Przed meczem włoskiej reprezentacji piłkarskiej pod wodzą nowego trenera Roberto Manciniego z Polską w Lidze Narodów dyskusję wywołały jego słowa, że nigdy w klubach Serie A nie było tak mało Włochów. Nie ma z kogo wybierać – podkreślają komentatorzy.

Włoskie media przytaczają słowa Manciniego, który przed piątkowym meczem w Bolonii z Polską powiedział: „Nigdy w Serie A nie było tak mało Włochów. Wskaźnik jest obecnie najniższy”.

„Trzy miesiące od mojej nominacji sytuacja wręcz się pogorszyła. Nie mogę ingerować w decyzje klubów, ale stwierdzam, że niektórzy Włosi, którzy nie są przyjmowani do klubów, są znacznie lepsi od pewnych grających w nich cudzoziemców” – oświadczył selekcjoner reprezentacji.

Dziennik „La Repubblica” jako ilustrację tej wypowiedzi przytoczył statystykę trzech pierwszych kolejek nowego sezonu: na boiskach Serie A grało 39,6 procent Włochów. To mniej niż za czasów kilku poprzednich trenerów kadry narodowej, gdy wskaźnik ten wynosił od 42 do 49 procent.

To, co dzieje się obecnie w rozgrywkach ekstraklasy świadczy o tym, że świat włoskiej piłki niczego się nie nauczył – konstatuje „La Repubblica”.

„Gdzie są Włosi?” – pyta gazeta. Przypomina, że w klubie Juventus Turyn, z którego wywodził się zawsze trzon reprezentacji, na miejscu Gianluigiego Buffona jest Wojciech Szczęsny. Nie ma już w Juve prawie „włoskiego bloku”, za to gra coraz więcej cudzoziemców na czele z Cristiano Ronaldo – podkreślono.

Gazeta zauważa, że zdaniem Manciniego w tej sytuacji potrzebna jest odwaga. Tego, że ją ma, dodaje, dowodzi fakt, że na rozgrywki Ligi Narodów powołał również bardzo młodych włoskich piłkarzy. Po raz pierwszy koszulki reprezentacji Azzurri założą 19-letni Nicolo Zaniolo z AS Roma i 17-letnik napastnik z klubu AS Monaco Pietro Pellegri.

Wtorkowe wydanie „La Gazzetta dello Sport” otwiera apel Manciniego do trenerów klubów: „Dajcie grać młodym Włochom, potrzebna jest odwaga”. „Te słowa brzmią jak alarm”- ocenił dziennik.

Komentatorzy zwracają uwagę na to, że Mancini stoi w obliczu takich problemów i wyzwań w bardzo trudnym momencie dla narodowej kadry, którą musi podnieść z upadku po nieobecności na ostatnim mundialu, jako „niewinny spadkobierca” tego nieszczęścia. Taka szansa stoi przed nim, zauważono, w chwili, gdy Włochy zajmują najniższe w historii, dopiero 21. miejsce w rankingu FIFA.

Do dyskusji na temat sytuacji w Serie A włączył się wicepremier, minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini, który oświadczył w wywiadzie, że jest zadowolony z tego, że także inni zaczynają dostrzegać to, o czym on od dawna mówi. „Potrzebny jest limit dla zagranicznych zawodników na boisku, by zrobić miejsce dla młodych Włochów i zaufać im, bo w przeciwnym razie pozostaną niedocenieni” – stwierdził Salvini.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*