LŚ siatkarzy – Polska nie awansowała do półfinałów

Francja pokonując Serbię zapewniła sobie kosztem Polski awans do półfinału Final Six fot.Stanisław Rozpędzik/EPA

Francja pokonując Serbię wyeliminowała Polskę z Final Six LŚ fot.Stanisław Rozpędzik/EPA

Reprezentacja Polski siatkarzy nie awansowała do półfinałów turnieju Final Six Ligi Światowej w Krakowie. Przesądził o tym wynik piątkowego spotkania, Francja – Serbia 3:2 (25:20, 25:19, 24:26, 19:25, 15:12). Obie te drużyny awansowały z gr. J do dalszych gier.Przed meczem minutą ciszy uczczono pamięć czwartkowej tragedii w Nicei.

Biało-czerwoni swoje spotkania w fazie grupowej rozegrali w środę i czwartek. Najpierw pokonali Francję 3:2, ale dzień później przegrali z Serbią 1:3. W efekcie każde zwycięstwo Trójkolorowych w piątkowym spotkaniu skutkowało wyeliminowaniem Polaków z dalszych gier.

W pierwszym secie Serbowie mieli inicjatywę tylko do drugiej przerwy technicznej. Prowadzili wtedy 16:15, aby po chwili przegrywać 16:22. Nie mieli już szans, aby odrobić tę stratę. Łatwo też oddali drugiego seta. W trzecim Serbowie ponownie prowadzili do drugiej przerwy technicznej (16:12). Potem jednak Francuzi odrobili starty (22:22) i nieliczni kibice (było 1 170 osób) obserwowali ciekawą końcówkę. Podopieczni Nikoli Grbica wykorzystali dopiero trzecią piłkę setową i przedłużyli nadzieje Polaków na pozostanie w turnieju. Doprowadzili do tie-breaku. W nim Francuzi prowadzili 13:11, 14:12, aby zakończyć mecz skutecznym blokiem.

Polscy siatkarze po odpadnięciu w fazie grupowej Final Six Ligi Światowej dostali od trenera Stephane’a Antigi pięć dni wolnego. W środę wieczorem zbiorą się w Spale na zgrupowaniu, już w 12-osobowym składzie. Dokładnie za trzy tygodnie rozpoczną się igrzyska w Rio de Janeiro.

– Początkowo drużyna miała się znowu spotkać w poniedziałek, ale ostatecznie szkoleniowiec postanowił dać parę dni więcej wolnego. W Ośrodku Przygotowań Olimpijskich odbędą pięć treningów – poinformował rzecznik prasowy związku Janusz Uznański.

Biało-czerwoni w ostatnim czasie nie są w najlepszej dyspozycji. Wprawdzie na przełomie maja i czerwca zapewnili sobie awans do turnieju olimpijskiego, ale później ich forma znacznie poszła w dół. Francuski szkoleniowiec, który doprowadził w 2014 roku drużynę do złotego medalu mistrzostw świata, tłumaczył to tym, że zawodnicy są w bardzo ciężkim treningu. Zapewniał, że nie ma powodów do obaw. Mówił jednak także, że w trakcie Final Six będzie widać znaczną poprawę.

Gdyby nie byli gospodarzami, w Krakowie w ogóle by nie grali. W fazie interkontynentalnej zdołali wygrać trzy z dziewięciu meczów i w zbiorczej tabeli zajęli 10. lokatę.

W Spale zostaną do 23 lipca, kiedy przyjadą do Warszawy na ślubowanie w Centrum Olimpijskim, a dzień później odlecą do Rio de Janeiro. Tam zameldują się jako jedni z pierwszych w wiosce, ale po przespaniu nocy znowu wrócą na lotnisko, by odlecieć do Belo Horizonte.

Tam będą przechodzić ostatni szlif przed turniejem olimpijskim. W fazie grupowej zmierzą się w nim kolejno z Egiptem, Iranem, Argentyną, obrońcą tytułu Rosją i Kubą. Cztery najlepsze drużyny awansują do ćwierćfinału.

Na razie Antiga nie ogłosił jeszcze ostatecznego składu, który poleci do Brazylii. Stanie się to prawdopodobnie w sobotę. Już jednak wcześniej do mediów dotarła informacja, że skreślony zostanie Marcin Możdżonek i Damian Wojtaszek. Podczas gdy nazwisko drugiego z nich nie jest zaskoczeniem, ponieważ podstawowym libero kadry jest Paweł Zatorski, tak rezygnacja z Możdżonka wzbudziła wśród ekspertów mieszane uczucia.

To zdecydowanie najbardziej doświadczony zawodnik wśród środkowych. W ostatnich tygodniach prezentował stabilną formę, ale w dwóch meczach Final Six już nie wszedł na boisko. Możdżonek tego komentować nie chciał, a Antiga nie ukrywał złości: – To ja ustalam skład i ja jestem odpowiedzialny za selekcję.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*