LŚ siatkarzy – Polska – Iran 3:0. Zachowane szanse na Final Six

Polscy siatkarze wciąż mają szanse na awans do Final Six fot.Facebook

Siatkarze reprezentacji Polski pokonali Iran 3:0 (25:17, 25:18, 25:22) w sobotnim meczu turnieju interkontynentalnego Ligi Światowej w Łodzi. To czwarte zwycięstwo biało-czerwonych w tegorocznych rozgrywkach, które przedłużyło ich szanse na awans do Final Six.

Biało-czerwoni do meczu z Iranem przystępowali z nożem na gardle, bowiem ich sytuację w tabeli skomplikowała czwartkowa porażka 0:3 z Rosją w katowickim Spodku. Do tego ich sobotni rywal był górą (3:1) w pierwszym tegorocznym turnieju LŚ w Pesaro.Rewanż przed własną publicznością podopieczni włoskiego trenera Ferdinando De Giorgiego, który w pierwszej szóstce za Bartosza Kurka wystawił Rafała Buszka, zaczęli zdeterminowani i od mocnego uderzenia.Buszek już przy pierwszej zagrywce popisał się asem, a w dalszej części otwierającego seta polscy siatkarze potwierdzili dobrą dyspozycję. Po bloku Mateusza Bieńka na Masoudzie Gholami na przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:5, a po powrocie na boisko świetnie spisywał się Dawid Konarski. Po jego kolejnych atakach biało-czerwoni wygrywali 11:7 oraz 16:10 i do końca partii w pełni kontrolowali wydarzenia na parkiecie.

Atakujący biało-czerwonych doprowadził też do piłki setowej (24:17), którą blokiem na Miladzie Ebadipour wykorzystał Bartłomiej Lemański.

Pewne zwycięstwo i doping ok. 10 tys. kibiców na trybunach Atlas Areny uskrzydlił polski zespół. Drugą odsłona rozpoczęła się od jego prowadzenia 4:1. Skutecznie akcje kończył Michał Kubiak, a po ataku ze środka Lemańskiego było 8:5.

Później rywalom udało się złapać oddech i zbliżyć na punkt (11:10 i 12:11), ale kiedy podopieczni De Giorgiego wrócili na swój poziom gry znów objęli wyraźne prowadzenie – 16:12 i 19:13 po skutecznych blokach. Polacy byli też prawie bezbłędni w ataku, a ostatni punkt w tej partii zdobył dobrze dyrygujący grą Fabian Drzyzga.

Najbardziej wyrównany okazał się trzeci set. Tym razem to drużyna z Bliskiego Wschodu prowadziła 8:6 na pierwszej przerwie technicznej. Walka punkt za punkt trwała do stanu 15:16. Wówczas na zagrywce pojawił się Buszek i po pięciu zdobytych punktach z rzędu Polacy prowadzili 20:16. Przewagę utrzymali do końca meczu, który zakończył atakiem Bieniek.

Najlepszym zawodnikiem spotkania (MVP) wybrano kapitana biało-czerwonych Kubiaka.

Trzy punkty pozwoliły ekipie De Giorgiego zachować realne szanse na awans do turnieju finałowego w Kurytybie. Obecny bilans biało-czerwonych w LŚ to cztery zwycięstwa i cztery porażki. W niedzielę, w ostatnim meczu fazy interkontynentalnej Polacy zmierzą się z USA (godz. 20.25).

W pierwszym sobotnim spotkaniu w Łodzi siatkarze Rosji pokonali 3:2 USA.

W fazie interkontynentalnej rywalizuje 12 zespołów. Do Final Six w Kurytybie (4-8 lipca) zakwalifikuje się pięć drużyn najwyżej notowanych w tabeli oraz – jako gospodarz – Brazylia. Oprócz Katowic i Łodzi, w ostatnich turniejach fazy interkontynentalnej siatkarze rywalizują w Cordobie (Argentyna, Serbia, Brazylia, Bułgaria) oraz Antwerpii (Belgia, Francja, Włochy, Kanada).

Po meczu powiedzieli:

Ferdinando De Giorgi (trener reprezentacji Polski): „Dzisiaj mieliśmy bardzo dużą chęć, by zagrać inny mecz, niż w czwartek, kiedy przegraliśmy 0:3 z Rosją. Gratuluję chłopakom, którzy byli cały czas w grze. Widać było ich zaangażowanie od początku do końca. To, oprócz trzech punktów, jest dla mnie najważniejsze”.

Paweł Zatorski (libero reprezentacji Polski): „Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa. Zagraliśmy lepiej niż z Rosją, skupiliśmy się na swojej grze i wyeliminowaliśmy sporo błędów, które popełnialiśmy w Katowicach. Gdy z Rosją przegraliśmy 0:3 nie czuliśmy się najgorsi na świecie, ale teraz, gdy wygraliśmy 3:0 z Iranem też nie czujemy się najmocniejsi na świecie. Zachowujemy spokój”.

Igor Kolakovic (trener reprezentacji Iranu): „Przede wszystkim chcę pogratulować zwycięstwa trenerowi Polaków, bo we wszystkich elementach Polacy zagrali lepiej od nas. Myślę, że nie zagraliśmy dobrze, lecz tak, jak pozwolili nam na to przeciwnicy. W trzecim secie prowadziliśmy 16:15, ale rywale zaczęli na nas naciskać krótką zagrywką i straciliśmy kilka punktów z rzędu”.

Saeid Marouflakrani (kapitan reprezentacji Iranu): „Nie wiem, co mam powiedzieć. Popełniliśmy wiele błędów. Rywale górowali we wszystkich momentach tego meczu. W trzecim secie przez chwilę mieliśmy szansę grać swoją siatkówkę, ale znów popełniliśmy za dużo błędów. Polacy dobrze zagrywali i mieliśmy problemy z przyjęciem”.

Wyniki elity: 

Grupa G1 (Cordoba)
Brazylia - Bułgaria 3:0 (25:19, 25:19, 25:22)
Argentyna - Serbia  2:3 (22:25, 25:19, 22:25, 30:28, 12:15)
Bułgaria - Serbia 3:2 (25:18, 20:25, 25:23, 24:26, 15:12) 

Grupa H1 (Katowice, Łódź) 
USA - Iran       3:0 (25:17, 25:22, 30:28)
Polska - Rosja   0:3 (22:25, 17:25, 21:25) 
Polska - Iran    3:0 (25:17, 25:18, 25:22)
Rosja - USA      3:2 (31:29, 17:25, 25:19, 27:29, 15:13)

Grupa I1 (Antwerpia)
Włochy - Francja 3:2 (20:25, 25:21, 24:26, 25:20, 16:14) 
Belgia - Kanada  2:3 (23:25, 13:25, 26:24, 25:22, 10:15) 
Francja - Kanada 3:0 (25:16, 25:15, 25:21)
Włochy - Belgia  1:3 (22:25, 24:26, 27:25, 16:25) 

Tabela: 
 1. Francja      8  23-7   22
 2. Serbia       8  20-11  18
 3. Brazylia     7  18-10  16
 4. Belgia       8  18-16  14
 5. Polska       8  16-16  12
 6. Rosja        8  16-16  11
 7. Bułgaria     8  15-19  10 
 8. Kanada       8  15-19   9
 9. USA          8  16-15  11
10. Iran         8  11-20   7
11. Włochy       8  12-20   6
12. Argentyna    7  9-20    5

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*