LŚ siatkarzy – druga porażka Polaków w Warnie

Polscy siatkarze nie zawiedli tylko w trzecim secie fot.Facebook

Polscy siatkarze przegrali w Warnie z Brazylijczykami 1:3 (21:25, 20:25, 25:17, 19:25) w meczu Ligi Światowej. To trzecia porażka biało-czerwonych w tegorocznych rozgrywkach. Na koncie mają też dwa zwycięstwa. W niedziela czeka ich spotkanie z Kanadyjczykami.

Dwa pierwsze sety przebiegały pod dyktando Brazylijczyków. Mistrzowie olimpijscy wyraźnie “odrobili pracę domową” i wyciągnęli wnioski z ostatniej przegranej z Polakami.

Trener Ferdinando De Giorgi bardzo szybko zareagował na wydarzenia na boisku, bo pierwszy czas wziął przy stanie 2:5. Od początku spotkania wyróżniającym się zawodnikiem z Orzełkiem na piersi był Bartłomiej Lemański. To on starał się podrywać kolegów do walki, ale przewaga rywali tylko rosła. W pewnym momencie Polacy przegrywali 12:20. Wprawdzie potem mistrzowie świata jeszcze się zmobilizowali i podgonili wynik, dzięki dobrym atakom Bartosza Kurka i Dawida Konarskiego, ale ostatecznie przegrali do 21.

Najwięcej trudności blokującym sprawiał Lucas Saatkamp. Brazylia znowu odskoczyła na 16:12, ale po kilku dobrych zagraniach ze środka Mateusza Bieńka przewaga “Canarinhos” zmalała do 21:19. Po drugiej stronie siatki szalał jednak Renan Buiatti i doprowadził do wygrania tego seta 25:20.

Trzeci set to odrodzenie Polaków. Bohaterem tej partii był Lemański, który zdobywał punkty niemal w każdej sytuacji – blokiem, serwisem, atakiem. To głównie dzięki jego dobrej postawie biało-czerwoni zdołali wygrać seta do 17.

Po wyrównanym początku w czwartej odsłonie tego spotkania (10:10) Brazylijczycy znowu zaczęli powiększać swoją przewagę i zakończyli seta do 19, a cały mecz 3:1.

Dzień wcześniej biało-czerwoni ulegli Bułgarom 2:3, a przed tygodniem Irańczykom 1:3. Z kolei wygrane mają z Brazylijczykami 3:2 i Włochami 3:1 (oba te spotkania odbyły się tydzień wcześniej w Pesaro).

Trener Ferdinando De Giorgi przed wylotem do Bułgarii zrobił dwie zmiany w składzie. W Polsce zostawił Rafała Buszka i Jakuba Kochanowskiego, a wziął ze sobą Łukasza Kaczmarka i Artura Szalpuka.

Kanada, niedzielny rywal biało-czerwonych, jest prowadzona przez byłego szkoleniowca Polaków Francuza Stephane’a Antigę.

Mistrzowie świata występują w tzw. elicie, w której rywalizuje 12 drużyn. Awans do Final Six uzyska pięć zespołów najwyżej notowanych w zbiorczej tabeli oraz Brazylia – jako gospodarz turnieju finałowego, który zaplanowany jest na 4-8 lipca w Kurytybie.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*