LM siatkarzy – ZAKSA awansowała do Final Four

Zaksa bez najmniejszych problemów zapewniła sobie udział w Final Four fot.Facebook

Siatkarze Zaksy Kędzierzyn-Koźle pokonali na wyjeździe VfB Friedrichshafen 3:0 (25:19, 25:18, 25:13) w meczu rewanżowym drugiej rundy play off Ligi Mistrzów i awansowali do turnieju finałowego. W pierwszym spotkaniu mistrzowie Polski wygrali u siebie 3:2.

Kędzierzynianie w efektownym stylu wywalczyli awans do Final Four. Wyciągnęli wnioski z pierwszego pojedynku z prowadzonym przez nowego trenera reprezentacji Polski Vitala Heynena rywalem. Wówczas prowadzili w setach 2:0, ale pozwolili Friedrichshafen na doprowadzenie do tie-breaka, w którym niemiecki zespół prowadził już 11:7.

Szkoleniowiec Zaksy Andrea Gardini w sobotnim spotkaniu ligowym z Treflem Gdańsk (2:3) dał odpocząć kilku podstawowym zawodnikom – rozgrywającemu Benjaminowi Toniuttiemu oraz przyjmującym Rafałowi Buszkowi i Samowi Deroo, a tylko na początku meczu zaprezentowali się środkowy Łukasz Wiśniewski oraz atakujący Maurice Torres. Okazało się to dobrym ruchem, bo brylowali we wtorek.

Spotkanie w całości toczyło się pod dyktando ekipy gości. Już na początku na ataku i w polu serwisowym błyszczał Torres, którego w zdobywaniu punktów wsparli Deroo i środkowy Mateusz Bieniek. Toniutti umiejętnie rozdzielał piłki między kolegów i urozmaicał grę. Gospodarze zaś nie byli w stanie znaleźć na to recepty. W efekcie mistrzowie Polski prowadzili 10:5, a później 19:12. Chwilowe rozluźnienie przy stanie 22:13 kosztowało ich stratę trzech punktów z rzędu, ale nie pozwolili sobie na doprowadzenie do nerwowej końcówki.

Kolejne dwie partie miały podobny przebieg – kędzierzynianie stopniowo powiększali przewagę, a w szeregach gospodarzy wciąż dominowała nieporadność. Dwa ostatnie punkty drugiego seta to zasługa zagrywek Wiśniewskiego, który łącznie tego dnia zanotował aż sześć asów serwisowych. Na koniec tej odsłony „ustrzelił” Thilo Spaetha-Westerholta.

W trzecim secie zawodnicy Friedrichshafen nie mieli już nic do powiedzenia. Heynen podczas przerw próbował mobilizować swoich graczy mocniejszymi słowami, ale na nic się to nie zdało. Żaden z jego podopiecznych nie miał dwucyfrowej zdobyczy punktowej. Athanasios Protopsaltis, który imponował w pierwszym meczu z Zaksą, teraz miał na koncie tylko sześć „oczek”. O jeden więcej zdobył Bartłomiej Bołądź. Najwięcej punktów dla kędzierzynian – 16 – zdobył Torres.

Porażki z Zaksą to jedyne przegrane mecze przez Friedrichshafen w tym sezonie, licząc wszystkie rozgrywki.

Brak zwycięstwa nad Zaksą oznacza oszczędność dla browaru będącego sponsorem niemieckiego klubu. W przypadku sukcesu gospodarzy wtorkowego pojedynku pierwszych 500 kibiców, którzy pojawili się tego dnia w ZF Arena mieli mieć szansę wygrania 500 pięciolitrowych beczek piwa.

Final Four odbędzie się w dniach 12-13 maja w Kazaniu. Miejscowy Zenit, triumfator trzech ostatnich edycji tych rozgrywek, jako gospodarz nie musiał rywalizować w fazie pucharowej. Dwaj pozostali uczestnicy turnieju finałowego zostaną wyłonieni w środę.

Klub z Kędzierzyna-Koźla wcześniej trzykrotnie znalazł się w najlepszej „czwórce” LM. W 2003 roku – jako Mostostal-Azoty Kędzierzyn-Koźle – zajął trzecie miejsce, a w 2002 i 2013 roku uplasował się na czwartym miejscu.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*