LM piłkarzy ręcznych – VIVE bez szans z PSG. Fatalna pierwsza połowa

O wyniku meczu VIVE z PSG zadecydowała pierwsza połowa fot.Piotr Polak/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów przegrali z francuskim Paris Saint-Germain 28:34 (10:22). Rewanżowy pojedynek rozegrany zostanie 28 kwietnia w Paryżu.

PGE VIVE Kielce: Sławomir Szmal, Filip Ivic – Michał Jurecki 4, Alex Dujshebaev 7, Mateusz Kus, Julen Aginagalde, Karol Bielecki 3, Mateusz Jachlewski 2, Manuel Strlek, Blaz Janc 2, Mariusz Jurkiewicz 1, Uros Zorman 3, Marko Mamic 3, Dean Bombac 3, Darko Djukic.

Paris Saint-Germain: Thierry Omeyer, Rodrigo Corrales – Uwe Gensheimer 4, Henrik Mollgard, Luka Stepancic, Adama Keita, Sander Sagosen 2, Benoit Kounkoud 4, Nedim Remili 4, Luc Abalo 5, Luka Karabatic 1, Mikkel Hansen 5, Daniel Narcisse, Jesper Nielsen 4, Nikola Karabatic 5, Dylan Nahi.

Do spotkania z mistrzem Francji kielczanie przystąpili bez Krzysztofa Lijewskiego. Rozgrywający VIVE podczas piątkowego treningu doznał urazu żeber i prawdopodobnie nie zagra już do końca tego sezonu. Obie drużyny spotkały się już w fazie zasadniczej. W listopadzie ubiegłego roku dwukrotnie lepszy był zespół z Paryża, który wygrał u siebie 33:28, a w Kielcach 30:29.

Spotkanie rozpoczęło się od zgubienia piłki przez Mikkela Hansena i skutecznej kontry wykorzystanej przez Deana Bombaca. Kolejne dwie bramki dla VIVE zdobył Alex Dujshebaev i gospodarze w czwartej minucie wygrywali 3:2. Francuzi szybko wyrównali, a wykorzystując wykluczenie Michał Jureckiego już cztery minuty później objęli prowadzenie 4:3 (Mikkel Hansen).

Goście poszli za ciosem, a kielczanie zupełnie stanęli. Po czterech bramkach z rzędu PSG odskoczyło na cztery bramki (8:4 – 12. min). Po kwadransie gry Tałant Dujszebajew zdecydował się na zmianę bramkarzy. Sławomira Szmala zastąpił Filip Ivic. Nie zdeprymowało to jednak ekipy francuskiej. W 18. min. Ivica pokonał Benoit Kounkoud (czwarta bramka skrzydłowego gości) i zespół z Paryża wygrywał już 13:6. Goście niepodzielnie panowali na parkiecie. Kiedy minutę później Ivic skapitulował po rzucie Nedima Remiliego, o czas poprosił szkoleniowiec VIVE.

Niewiele to pomogło. Zespół trenera Zvonimira Serdarusica nadal dyktował warunki gry. W 21. min. po kontrze wykorzystanej przez Uwe Gensheimera przewaga PSG wzrosła już do 10 bramek – 17:7. Zanosiło się na pogrom gospodarzy. Rywale najwyraźniej losy awansu do ćwierćfinału LM chcieli rozstrzygnąć już w pierwszym spotkaniu. Byli tego bardzo blisko, bo po 30 minutach VIVE przegrywało aż 12 bramkami – 10:22. W szeregach gospodarzy na wyróżnienie zasłużył jedynie Alex Dujshebaev, który pięć razy pokonał Thierry Omeyera.

W drugiej osłonie pojedynku kielczanie zagrali bardzo ambitnie, dążąc do zmiany niekorzystnego wyniku. W 36. min rzut karny wykorzystał Karol Bielecki i było 23:13 dla PSG. Pięć minut później po trafieniu Alexa Dujshebaeva przewaga gości zmalała do ośmiu bramek (26:18). W kieleckiej bramce świetny okres gry miał Szmal, który swoimi interwencjami poderwał zespół do walki.

Kiedy w 46. min Omeyera pokonał Michał Jurecki, VIVE przegrywało już tylko sześcioma trafieniami 21:27. Po chwili to samo zrobił Marko Mamic (22:27). Minutę później doszło do przepychanki między zawodnikami obydwu drużyn, a czerwoną kartkę za faul na Nikoli Karabiticu otrzymał Mateusz Kus.

Goście przetrzymali trudne momenty i wykorzystując kilka błędów VIVE podwyższyli prowadzenie. W 54. min Szmala pokonał Nikola Karabatic i PSG prowadziło 32:24.

W drugiej części spotkania kielczanie zagrali zdecydowanie lepiej, ale ostatecznie ulegli mistrzowi Francji. Stawia ich to w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżem, który za tydzień odbędzie się w Paryżu.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*