Liga NHL – historyczne niepowodzenie Tampa Bay Lightning

Hokeiści Lightning nie wygrali w pierwszej rundzie play off ani jednego meczu fot.Facebook

Tampa Bay Lightning została pierwszą drużyną w historii hokejowej ligi NHL, która będąc najlepszą w sezonie zasadniczym, w play off nie wygrała meczu. We wtorek uległa na wyjeździe Columbus Blue Jackets 3:7 i rywalizację do czterech zwycięstw przegrała 0-4.

Zaledwie 10 dni temu Lightning zakończyli sezon zasadniczy, wygrywając 62 z 82 meczów. Żadna drużyna nigdy nie odniosła więcej zwycięstw, a tyle samo mieli na koncie Detroit Red Wings 23 lata temu.

Dominacja „Błyskawic” w rozgrywkach regularnych była niepodważalna. Zdobyli łącznie 325 goli, czyli aż o 36 więcej od drugiej w tym zestawieniu ekipy Calgary Flames. Trzykrotnie pokonali w nich Blue Jackets, ale w fazie play off wcześniejsze sukcesy nie mają znaczenia. W ostatnim tygodniu zespół z Florydy uległ „Niebieskim Kurtkom” kolejno 3:4, 1:5, 1:3 i 3:7.

„Jest do bani. Od początku nic nie szło po naszej myśli. Nie wiem co powiedzieć” – wyrzucił z siebie Rosjanin Nikita Kuczerow, który w sezonie zasadniczym wygrał klasyfikację kanadyjską, a play off zakończył tylko z dwiema asystami.

We wtorek Lightning również mecz zaczęli źle. Już po niespełna czterech minutach przegrywali 0:2, a gole zdobyli Alexandre Texier i Pierre-Luc Dubois. W 38. minucie było jednak 3:3. Dla gości trafili Steven Stamkos, Cedric Paquette i Brayden Point, a dla Blue Jackets w międzyczasie Seth Jones.

Z remisu „Błyskawice” cieszyły się jednak zaledwie 54 sekundy. Na ponowne prowadzenie gospodarzy wyprowadził Duńczyk Oliver Bjorkstrand. W trzeciej tercji przyjezdni oddali aż 13 strzałów, ale żaden nie dał bramki. W końcówce ich desperackie ataki i wycofanie bramkarza wykorzystali Rosjanin Artemi Panaranin, Texier oraz Matt Duchene.

„Jestem bardzo szczęśliwy, bo moi zawodnicy wreszcie dostrzegli, że kiedy jest się monolitem, to można osiągnąć wszystko” – powiedział trener Blue Jackets John Tortorella, który w 2004 roku sięgnął po Puchar Stanleya z… Lightning.

Blue Jackets czekają teraz na rozstrzygnięcie w rywalizacji Boston Bruins – Toronto Maple Leafs. „Klonowe Liście” prowadzą 2-1.

Gładko 0-4 w pierwszej rundzie przegrała także jedna z najlepszych drużyn ostatnich lat – Pittsburgh Penguins. Pięciokrotni mistrzowie, w tym z 2016 i 2017 roku, minionej nocy ulegli u siebie New York Islanders 1:3.

„Pingwiny” prowadzenie objęły już w 35. sekundzie po strzale Jake’a Guentzela, ale później z goli cieszyli się już tylko goście. Do siatki trafiali Jordan Eberle, Brock Nelson i Josh Bailey.

„To oczywiście frustrujące. Nie miałem jeszcze czasu, aby to strawić. Po sezonie zasadniczym czuliśmy się dobrze, prezentowaliśmy solidny hokej, ale potem wszystko zaczęło się sypać. Mimo to do końca wierzyliśmy, że stać nas na odwrócenie losów rywalizacji” – przyznał gwiazdor Penguins Sidney Crosby.

W drugiej rundzie „Wyspiarze” zmierzą się z lepszym w parze Washington Capitals – Carolina Hurricanes. Broniący Pucharu Stanleya stołeczny zespół prowadzi 2-1.

Blisko awansu jest ekipa Vegas Golden Kinghts. Ubiegłoroczni finaliści pokonali we własnej hali San Jose Sharks 5:0 i prowadzą już 3-1. Po raz 15. w karierze czyste konto w meczu play off zachował Marc-Andre Fleury. Bramkarz „Złotych Rycerzy” minionej nocy zatrzymał 28 strzałów, a łącznie w ostatnich trzech meczach 87 z 93.

Na listę strzelców wpisali się dwukrotnie Max Pacioretty, który miał także dwie asysty, a po jednym razie Shea Theodore, Alex Tuch i Jonathan Marchessault.

W parze St. Louis Blues – Winnipeg Jets jest remis 2-2. We wtorek „Odrzutowce” wygrały na wyjeździe po dogrywce 2:1. Decydującą bramkę w siódmej minucie dodatkowej części gry zdobył Kyle Connor. Wcześniej prowadzenie Blues dał Rosjanin Władimir Tarasenko, a wyrównał Mark Scheifele.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*