Liga NBA – maraton w Atlancie. Zwycięstwo Bulls po czwartej dogrywce

Zach LaVine, zdobywając w Atlancie 47 punktów, ustanowił swój rekord kariery fot.Facebook

Do rzadko spotykanego maratonu doszło w piątek w Atlancie, gdzie tamtejsi Hawks dopiero po czwartej dogrywce ulegli Chicago Bulls 161:168. 329 punktów w jednym meczu to trzeci wynik w historii ligi koszykarzy NBA.

Więcej punktów zdobyto tylko w 1983 roku, gdy Detroit Pistons pokonali Denver Nuggets 186:184 oraz rok wcześniej w spotkaniu San Antonio Spurs – Milwaukee Bucks 171:166.

W szeregach zwycięzców wyróżnili się Zach LaVine 47 pkt (rekord kariery), Otto Porter Jr. 31 pkt i 10 zbiórek oraz Lauri Markkanen odpowiednio 31 i 17. Ten ostatni po raz 12. z rzędu zdobył więcej niż 20 pkt.

Czołowy zawodnik Atlanta Hawks Trae Young rzucił 49 pkt, do których dodał 16 asyst i osiem zbiórek. Sekundowali mu Alex Len – 24 punkty, 10 zbiórek, Tauren Prince – 17 pkt, Kevin Huerter – 15 oraz Dewayne Dedman – 14 punktów i 12 zbiórek. Hawks plasują się w Konferencji Wschodniej na 12., a Bulls na 13. miejscu.

Wygraną Toronto Raptors z Portland Trail Blazers 119:117 zapewnił w ostatnich sekundach Kawhi Leonard. W sumie zapisał na koncie 38 pkt. Zespół z Toronto przerwał serię sześciu wygranych Portland. To dziewiąta wygrana gospodarzy w ostatnich dziesięciu spotkaniach. Inny czołowy zawodnik gospodarzy Kyle Lowry bliski był uzyskania triple-double. Miał 19 pkt, 10 asyst i 7 zbiórek.

Udał się wyjazd New Orlean Pelicans do Phoenix, gdzie pokonali miejscowych Suns 130:116. Prawie połowę punktów dla gości zdobyli trzej zawodnicy: Julius Randle (22), Jrue Holiday (21) i E’Twaun Moore (20). Wśród gospodarzy brylowali – Devin Booker (26), Kelly Oubre Jr (19) oraz Deandre Ayton (16).

Najlepszy zespół ligi – Milwaukee Bucks (48 zwycięstw) tym razem pokonał na wyjeździe Los Angeles Lakers 131:120. W siódmym z rzędu wygranym spotkaniu Bucks, Eric Bledsoe rzucił 31 pkt, a Giannis Antetokounmpo popisał się double-double w postaci 16 pkt i 15 zbiórek. LeBron James rzucił 31 punktów dla „Jeziorowców”.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*