Liga angielska – drużyna Boruca lepsza od Swansea City Fabiańskiego

fot.Hannah McKay/EPA

AFC Bournemauth pokonując Swansea City awanował na 13 miejsce angielskiej ekstraklasy fot.Hannah McKay/EPA

Zespół AFC Bournemouth pokonał Swansea City 3:2 w meczu 30. kolejki angielskiej ekstraklasy piłkarskiej, w którym naprzeciw siebie stanęli polscy bramkarze Artur Boruc i Łukasz Fabiański. Wcześniej czwarty w tabeli Manchester City zremisował z Norwich City 0:0.

Fabiański będzie źle wspominał ten dzień nie tylko dlatego, że „Łabędzie” przegrały. Polak popełnił spory błąd w 36. minucie, gdy gospodarze objęli prowadzenie – próbując przeciąć dośrodkowanie z prawego skrzydła, były bramkarz m.in. Legii Warszawa i Arsenalu Londyn skierował piłkę pod nogi Maksa Gradela z Wybrzeża Kości Słoniowej, a ten bez problemu trafił do siatki. Był to jego pierwszy gol w tym sezonie, tym ważniejszy, że do końcówki lutego przez kilka miesięcy leczył poważną kontuzję.

Jednak już 120 sekund później gambijski piłkarz Swansea City Modou Barrow doprowadził do wyrównania. Boruc był bez szans.

Barrow jest pierwszym w historii Premier League reprezentantem tego afrykańskiego kraju, który zdobył w tych rozgrywkach bramkę. Jak wyliczył serwis statystyczny Opta, w angielskiej ekstraklasie ta sztuka udała się już przedstawicielom 95 narodów.

Pięć minut po przerwie Fabiański nie upilnował bliższego słupka i musiał po raz kolejny wyjmować piłkę z siatki po strzale Joshuy Kinga. Tym razem z prowadzenia Bournemouth cieszyło się przez 12 minut, bowiem siódmego gola w ostatnich 11 występach uzyskał Islandczyk Gylfi Sigurdsson. Boruc po raz kolejny nie miał większych szans na skuteczną interwencję.

Natomiast w 77. minucie Polak obronił groźny strzał Włocha Alberto Paloschiego i zapoczątkował kontratak, po którym gospodarze wywalczyli rzut rożny, a po chwili zdobyli decydującą o zwycięstwie bramkę. Na listę strzelców wpisał się Steve Cook.

Ten wynik dał Bournemouth awans na 13. miejsce. Ekipa z południowo-zachodniej Anglii ma 38 punktów – już 13 przewagi nad strefą spadkową. Nieco gorsza jest sytuacja Swansea – 16. pozycja i 33 pkt.

We wcześniejszym spotkaniu Manchester City nie zdołał pokonać na wyjeździe drużyny beniaminka z Norwich. „The Citizens” coraz bardziej oddalają się od tytułu mistrzowskiego. Są obecnie na czwartej pozycji z dorobkiem 51 punktów, ale do lidera Leicester City tracą już dziewięć.

– Jesteśmy rozczarowani. Oczywiście, że powinniśmy byli stworzyć sobie więcej szans bramkowych. Graliśmy w ataku zbyt statycznie. Każdy kolejny mecz, w którym tracimy punkty, pogarsza naszą sytuację, ale musimy zachować optymizm. Będziemy walczyć o tytuł tak długo, jak mamy matematyczną możliwość – skomentował chilijski trener gości Manuel Pellegrini.

Leicester City, którego rezerwowym piłkarzem jest Marcin Wasilewski, podejmie w poniedziałek walczące o utrzymanie Newcastle United. „Sroki” po raz pierwszy poprowadzi Hiszpan Rafael Benitez. Z kolei drugi w tabeli Tottenham Hotspur (55 pkt) zmierzy się w niedzielę w Birmingham z zamykającą tabelę Aston Villą.

Pięć spotkań 30. kolejki zostało przełożonych na inny termin, ponieważ trwają ćwierćfinały Pucharu Anglii, w których udział bierze siedmiu przedstawicieli ekstraklasy.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*