Koniec marzeń. Finał Ligi Światowej bez nas

Polacy nie dali rady Amerykanom i nie zagrają w finale Ligi Światowej fot.Facebook/EPA

Siatkarze reprezentacji Polski ulegli USA 1:3 (31:29, 17:25, 25:27, 20:25) w swoim ostatnim meczu turnieju interkontynentalnego Ligi Światowej w Łodzi. Porażka oznacza, że biało-czerwoni nie zagrają w lipcowym Final Six w Kurytybie.

Dla biało-czerwonych stawka meczu z brązowymi medalistami igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro była wysoka. Ich wygrana w ostatnim meczu fazy interkontynentalnej oznaczała bowiem awans do turnieju finałowego w Brazylii.

Włoski trener Polaków Ferdinand De Giorgi postawił na tę samą szóstkę, która dzień wcześniej pewnie pokonała 3:0 Iran. Ale biało-czerwoni w pojedynku z USA nie zaczęli tak dobrze i przy stanie 4:7 musiał poprosić o czas.

Od tej pory jego podopieczni opanowali nerwy i spisywali się lepiej. Po bloku na Toreyu Defalco po raz pierwszy objęli prowadzenie (10:9), a później zwiększyli przewagę do czterech punktów (20:16). Amerykanie nie zamierzali jednak odpuszczać – obronili piłkę setową i mieli kilka szans na wygranie pierwszego seta. Polacy dobrze się bronili, aż na zagrywkę poszedł Mateusz Bieniek, który dwoma mocnymi serwisami przechylił szalę zwycięstwa (31:29).

Polacy nie poszli jednak za ciosem i w drugiej partii przeżywali bardzo trudne chwile. Amerykanie po dwukrotnym zatrzymaniu na siatce Michała Kubiaka prowadzili 9:3. Pogubieni podopieczni De Giorgiego popełniali proste błędy przez co nie w tym secie nie mogli nawiązać walki z rozpędzonymi siatkarzami USA.

Wydawało się, że swój rytm gry odzyskali w trzeciej odsłonie. Po ataku Artura Szalpuka prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:5, a na drugiej – m.in. dzięki skuteczności Dawida Konarskiego – 16:12. Mimo to, w decydującym momencie seta lepsi okazali się Amerykanie. Prowadzenie (22:21) dały im mocne zagrywki Kawiki Shoji, a po emocjonującej końcówce – również serwisem – seta zakończył David Smith.

Od początku czwartej partii na boisku pojawił się Bartosz Kurek. Gospodarze musieli jednak gonić wynik. Po słabym początku (3:7), mistrzów świata poderwał kapitan Kubiak, który najpierw popisał się kilkoma skutecznymi atakami, a później mocną zagrywką doprowadził do remisu 14:14.

To jednak było wszystko na co tego dnia było stać biało-czerwonych. Rywale znów bowiem odskoczyli na bezpieczną przewagę (21:17) i pozbawili Polaków szans na awans.

To była piąta przegrana biało-czerwonych w tegorocznych rozgrywkach LŚ. Na swoim koncie mają też cztery wygrane. W turnieju rozgrywanym w Polsce ulegli w czwartek 0:3 Rosji w katowickim Spodku i w sobotę pokonali 3:0 Iran.

We wcześniejszym niedzielnym spotkaniu w Łodzi siatkarze Rosji pokonali 3:0 Iran zapewniając sobie kwalifikację do turnieju finałowego.

Po meczu z USA powiedzieli:

Ferdinando De Giorgi (trener reprezentacji Polski): “Nie możemy mieć do nikogo pretensji. Mieliśmy bowiem swoje szanse w meczach, ale ich nie wykorzystywaliśmy. Spotkanie z USA pokazuje, że mamy problem z atakiem. Ciężko się gra, kiedy nie wykorzystuje się szansy. Jako trener cały czas muszę patrzeć na ten zespół, jak z nim pracować i co poprawiać, żebyśmy w przyszłości mogli grać lepiej. Pracy czeka nas dużo. Najważniejszym zadaniem jest jak najszybsze znalezienie technicznej i mentalnej tożsamości w tej nowej grupie”.

Michał Kubiak (kapitan reprezentacji Polski): “Drużyna Stanów Zjednoczonych zagrała lepiej od nas. Powodzenia dla nich jeśli zakwalifikują się do Final Six, a nas czeka praca, praca i jeszcze raz praca”.

John Speraw (trener reprezentacji USA): “Rozgrywki Ligi Światowej były dla nas dużym wyzwaniem, bo mamy w zespole nowych zawodników, dla których to było pierwsze doświadczenie z drużyną narodową. Wygrana z Polską wymagała zaangażowania całego zespołu i dużego wysiłku moich siatkarzy”.

Erik Shoji (kapitan reprezentacji USA): “Jestem bardzo dumy z tego, jak zagrała dziś moja drużyna. Zawsze ciężko gra się z tak dobrym zespołem, jak Polska. Mamy w ekipie młodych chłopaków, do tego borykamy się z kontuzjami, ale udało nam się znaleźć sposób na zwycięstwo. To chyba dzięki duchowi zespołu”.

(PAP)

Categories: Sport

Comments

  1. Normals
    Normals 19 June, 2017, 14:00

    Polacy po raz pierwszy od lat nie dostali sie do finalow. Warto przypomniec tez, ze Polska pozbyla sie trenera Stefana Antigi, ktory zatrudnila Kanada i co sie stalo?Kanada dostala sie do finalow po raz chyba pierwszy od jakiegos czasu a Polska odpadla. Pytanie jest czy wymiana Antigi to byl dobry ruch czy wrecz odwrotnie….

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*