French Open – pierwszy wielkoszlemowy tytuł Barty

Ashleigh Barty potrzebowała tylko 70 minut do zdobycia pierwszego w karierze wielkoszlemowego tytułu fot.Yoan Valat/EPA-EFE/Shutterstock

Rozstawiona z numerem ósmym Ashleigh Barty pokonała Czeszkę Marketę Vondrousovą 6:1, 6:3 w finale turnieju French Open. Australijska tenisistka wywalczyła pierwszy wielkoszlemowy tytuł w karierze.

Finalistki wyszły na kort z ponadgodzinnym opóźnieniem – wcześniej zacięty półfinał musieli dokończyć Serb Novak Djokovic i Austriak Dominic Thiem. Sobotni pojedynek singlistek stanowił jego przeciwieństwo – był jednostronny i trwał tylko 70 minut.

Niespełna 20-letnia Vondrousova była pierwszą od ponad dekady zawodniczką, która w tak młodym wieku awansowała do finału zmagań na kortach im. Rolanda Garrosa. W 2007 roku również 19-letnia Serbka Ana Ivanovic uległa Belgijce Justine Henin 1:6, 2:6. Czeszka wygrała ledwie jednego gema więcej.

W pierwszym secie Vondrousova nie wygrała ani jednego gema przy własnym podaniu. To, że ta partia nie zakończyła się jej porażką „do zera” zawdzięcza temu, że przegrywając 0:4, przełamała rywalkę. W drugiej odsłonie nastolatka radziła sobie nieco lepiej, ale ani przez moment zwycięstwo Barty nie było zagrożone.

Po zakończeniu spotkania Australijka przykucnęła i zaczęła płakać z radości. Chwilę później łzy, ale smutku, pojawiły się też na policzkach siedzącej na krzesełku Czeszki.

Była to trzecia konfrontacja tych tenisistek. We wszystkich górą była Barty.

Dotychczas najlepszym wynikiem 23-letniej Australijki w Wielkim Szlemie był ćwierćfinał, do którego dotarła w styczniu przed własną publicznością w Melbourne. Niewiele wcześniej zwyciężyła w turnieju WTA w Sydney, a w marcu w Miami. Na kortach ziemnych triumfowała w maju w Rzymie, ale w… deblu.

Urodzona w Ipswich zawodniczka to ciekawa postać. Po występie w US Open 2014 zrobiła sobie niemal dwuletnią przerwę od tenisa, by grać w tym czasie półprofesjonalnie w… krykieta.

W sobotę została czwartą w historii Australijką, która wygrała French Open. Na sukces singlistki z tego kraju trzeba było czekać 46 lat. W 1973 roku zwyciężyła Margaret Smith-Court.

Dzięki paryskiemu triumfowi Barty w poniedziałek zadebiutuje w roli wiceliderki światowego rankingu. Otrzyma też czek na 2,3 miliona euro.

Vondrousova wzbogaci się zaś o 1,18 mln. Ona także odniosła w stolicy Francji największy sukces w karierze. Jej najlepszym wynikiem w Wielkim Szlemie była dotychczas 1/8 finału ubiegłorocznego US Open. Poza tym jednym startem nie była w stanie przejść drugiej rundy w zawodach tej rangi.

W tym sezonie wcześniej kilkakrotnie sygnalizowała dobrą formę. W marcu dotarła do ćwierćfinału w Indian Wells i Miami, a później na „mączce” wystąpiła w finale w Budapeszcie i Stambule. W drodze do decydującego meczu French Open nie straciła seta. Jest 38. rakietą świata, ale w poniedziałek awansuje do Top20.

(PAP)

Categories: Sport

Comments

  1. Yankes
    Yankes 8 czerwca, 2019, 16:22

    Idzie nowe, silne ,mlode i….brzydkie

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*