Euroliga koszykarzy – triumf Realu Madryt

Real Madryt jest najbardziej utytułowanym zespołem w historii europejskich pucharów fot.Andrej Cukic/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Koszykarze Realu Madryt po raz 10. zostali najlepszą klubową drużyną Starego Kontynentu. „Królewscy” w finale Euroligi w Belgradzie pokonali broniące tytułu Fenerbahce Stambuł 85:80 (21:17, 17:23, 25:15, 22:25). Trzecie miejsce wywalczył Żalgiris Kowno.

Real to najbardziej utytułowana drużyna tych rozgrywek. Spotkanie finałowe obejrzało 16 967 widzów.

Do zwycięstwa poprowadził Real 19-letni Słoweniec Luka Doncic, który uzyskał 15 pkt, miał trzy zbiórki, cztery asysty i przechwyt. Został uznany najbardziej wartościowym zawodnikiem (MVP) finału. Mistrz Europy przeszedł po raz kolejny do historii, gdyż przypadł mu także tytuł MVP sezonu zasadniczego. Stał się tym samym najmłodszym graczem, który otrzymał te nagrody.

Hiszpańska drużyna wygrała walkę pod tablicami 30:26, była twardsza w defensywie i miała lepszy procent rzutów za trzy punkty – trafiła 9 z 21 prób (43 proc.), podczas gdy rywale z Turcji 7 z 20 (35 procent).

Przez cały mecz trwała wyrównana walka, ale od trzeciej kwarty Real zaczął uzyskiwać przewagę. W 28. minucie wygrywał 59:52. W zespole Fenerbahce najlepszym strzelcem był Włoch Nicolo Melli (28 pkt), ale jego koledzy spisywali się gorzej.

„Królewscy” prowadzeni przez trenera Pablo Laso największą przewagę – 11 punktów (74:63) – uzyskali w 35. minucie po rzucie wolnym Doncica.

Zespół ze Stambułu nie dawał za wygraną, a serbski szkoleniowiec Zeljko Obradovic (najbardziej utytułowany w tych rozgrywkach – dziewięć mistrzostw z pięcioma różnymi klubami, w tym cztery z Panathinaikosem Ateny), brał czasy próbując nowymi zagrywkami odmienić losy meczu.

Fenerbahce było blisko doprowadzenia do remisu. Na 22,4 s przed końcem były zawodnik Polpaku Świecie Bobby Dixon (obecnie po przyjęciu tureckiego obywatelstwa Ali Muhammed) trafił zza linii 6,75 m i zmniejszył straty do trzech punktów (78:81). Sfaulowany w kolejnej akcji Francuz Fabien Causeur nie trafił żadnego rzutu wolnego, ale po drugim zza pleców koszykarzy ze Stambułu wyskoczył Amerykanin Trey Thompkins i dobił piłkę, co dało prowadzenie Realowi 83:78 na 18,8 s przed końcem. To była decydująca akcja finału.

Trzecie miejsce przypadło Żalgirisowi Kowno, który pod wodzą trenera Sarunasa Jasikeviciusa, pokonał CSKA Moskwa 79:77. Litewska ekipa prowadziła w 28. minucie aż 64:41, ale mistrz Rosji i najlepsza ekipa sezonu zasadniczego Euroligi walczyła do końca zmniejszając systematycznie straty. Koszykarzom z Moskwy zabrakło jednak czasu i sił. To największy sukces Żalgirisu od 19 lat. Po raz ostatni klub z Kowna walczył w Final Four w 1999 roku i wówczas zdobył mistrzostwo.

(PAP)

Categories: Sport

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*